Wrocław sprzed lat

Wrocław nie polubił przejścia podziemnego na ul. Świdnickiej. Jak wyglądało?

2024-07-03, Autor: re

W klasycznej formie istniało nieco ponad 40 lat. Jego schody nazywano wyzwaniem dla ortopedy. Ale dla wielu było symbolem Wrocławia. Miejscem spotkań, występów artystycznych i pierwszych tostów, które w PRL-u pachniały Zachodem.

Reklama

JAK WYGLĄDAŁO PRZEJŚCIE PODZIEMNE, A WCZEŚNIEJ DROGA DO RYNKU

Wymyślono je podczas projektowania trasy W-Z, która przecinała ulicę Świdnicką prowadzącą do Rynku. Miało ułatwić życie pieszym. Przejście pod ulicą Kazimierza Wielkiego zbudowano w 1974 roku. Od początku to miejsce wyróżniało się schodami. Specyficzna była ich szerokość, co powodowało, że człowiek wykonywał nienaturalne kroki. Z czasem w przejściu handlowano, rozdawano ulotki, żebrano. Grali i śpiewali uliczni artyści, handlowali drobni przedsiębiorcy i rękodzielnicy. Tuż przy nim odbywały się manifestacje polityczne.

Pod ulicą Kazimierza Wielkiego działał bar, w którym można było zjeść tosty i zapiekanki. Dla wielu ludzi był to pierwszy smak kuchni, która pachniała Zachodem.

W 2015 roku zdecydowano o przywróceniu naziemnego ruchu pieszego na uli. Świdnickiej i częściowej likwidacji przejścia. Przebudowa trwała ponad rok.

JAK WYGLĄDAŁO PRZEJŚCIE PODZIEMNE, A WCZEŚNIEJ DROGA DO RYNKU

zdjęcia fotopolska.eu

 

 

 

Oceń publikację: + 1 + 16 - 1 - 53

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.