Sport

Wrocławianie zmietli z boiska drużynę mistrzów Polski i nadal są niepokonani w lidze!

2015-04-27, Autor: jg
W rozegranym w sobotę, 25 kwietnia, szlagierze piątej kolejki Topligi zespół Seahawks Gdynia przegrał na własnym stadionie z Panthers Wrocław 0:33. Poprzednim meczem tych zespołów był ubiegłoroczny SuperFinał, w którym gdynianie zwyciężyli 41:32.

Reklama

Goście sobotnie starcie rozpoczęli fantastycznie. Już w pierwszej akcji w ataku Kyle Israel posłał długie podanie do Grzegorza Mazura, który niepilnowany spokojnie złapał piłkę i wbiegł z nią w pole punktowe Jastrzębi. Obrona gospodarzy była bezradna przy akcjach podaniowych Panter.

 

Kiedy tylko Israel rzucał piłkę wrocławianie notowali solidne zdobycze punktowe. W pierwszej połowie gościom udało się jeszcze dwukrotnie zdobyć punkty po rzutach. Tomasz Dziedzic doskonale łapał kierowane do niego piłki i zdobywał przyłożenia dla swojej drużyny.

 

Jastrzębie nie radziły sobie również w ofensywie. Micah Brown wyglądał na zagubionego. Angelo Pease ani razu nie pokazał tego, z czego zdążył już zasłynąć, czyli długich biegów. W pierwszej połowie dwa razy Pantery bardzo efektownie powaliły rozgrywającego Pomorzan przed linią wzowienia akcji. Do przerwy Pantery prowadziły 20:0.

 

 

Na początku trzeciej kwarty wydawało się że Seahawks mają szansę odwrócić losy spotkania i zdobyć pierwsze punkty w meczu. Tomasz Mechlewicz jednak zgubił piłkę po uderzeniu zawodnika Panthers i Jastrzębie musiały grać w obronie. Oznaczało to kolejne szanse na zdobycie punktów dla duetu Israel-Dziedzic. Jedną z okazji udało się wykorzystać. Reprezentant Polski złapał piłkę po podaniu swojego nowego rozgrywającego i zdobył czwarte przyłożenie dla wrocławian.

 

Obraz gry nie uległ zmianie. Dalej przeważającą stroną byli goście, którzy świetnie powstrzymywali próby zdobywania jardów przez gdynian. W ostatnich minutach meczu obrona gospodarzy zaczęła znajdować receptę na atak Panthers, ale na próby uzyskania pozytywnego rezultatu w meczu było zdecydowanie za późno. W końcowym fragmencie meczu przyłożenie zdobył jeszcze Marcus Sims ustalając wynik meczu. Mecz zakończył się wynikiem 33:0 na korzyść gości.

 

Aktualni mistrzowie PLFA po raz pierwszy w tym sezonie musieli uznać wyższość rywali. Pantery pozostają niepokonane i pewnie przewodzą w tabeli Topligi. Pomimo dzisiejszej przegranej Jastrzębie, obok Panthers pozostają głównymi faworytami do zdobycia tytułu mistrzowskiego. W drużynie z Wrocławia słychać śmiałe deklaracje dotyczące mistrzowskiego. Niezachwiana pewność siebie zespołu z Dolnego Śląska teraz jeszcze wzrosła.

 

- To było wielkie zwycięstwo i masakra na Seahawks. Zrobiliśmy duży krok w drodze po mistrzostwo. Wysłaliśmy wiadomość do ligi, że jesteśmy najlepsi. Idziemy po tytuł. Mamy świetnych skrzydłowych. Defensywa nie może sobie z nimi poradzić na treningach, a obronę mamy najlepszą w Polsce. Nikt nas nie zatrzyma – zapowiada Krzysztof Tomczak, defensor Panthers Wrocław.

 

Seahawks ponieśli pierwszą porażkę w tym sezonie. W dodatku różnica jakości gry obu zespołów była zaskakująco duża, jednak sztab trenerski nie poddaje się i liczy na lepszy wynik w rewanżu. - Był to pierwszy z naszych trzech meczów z nimi. Nie warto załamywać rąk, tylko trzeba ciężej trenować i wyeliminować błędy które popełniliśmy teraz. Wiedzieliśmy, że Panthers mają tendencję do decydowania się na długie podania, jednak nie poradziliśmy sobie z nimi. Będzie lepiej, bo po kontuzjach powrócą kluczowi zawodnicy. Do pozytywów należy zaliczyć to, że dobrze powstrzymywaliśmy w tym meczu running backa Panter - mówił po meczu Daniel Piechnik, koordynator defensywy Seahawks Gdynia.

 

W drużynie z Wrocławia wyróżnił się, przede wszystkim, zdobywca trzech touchdownów Tomasz Dziedzic, Dobrymi podaniami popisywał się Kyle Israel. Na wyróżnienie zasłużyli też Szymon AdamczykPrzemysław Cudak. Gracze ci powalili Micah Browna przed linią wznowienia akcji. 

 

Panthers w kolejnym meczu, 10 maja, we Wrocławiu podejmą Zagłębie Steelers Interpromex.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 750