zamknij

Kultura

Wrocławianin wyreżyserował dla TVP serial historyczny. Rozmowa z Bodo Koxem

2020-09-18, Autor: Michał Hernes

– To jest dobre pytanie dla ludzi religijnych: czy zabijanie "w imię wyższych celów" jest usprawiedliwione? Bez względu na to, jakiej udzielają sobie nasi bohaterowie odpowiedzi, ta "praca" nie pozostaje bez skutków ubocznych – pochodzący z Wrocławia reżyser Bodo Kox opowiada nam o serialu historycznym „Ludzie i bogowie”, który można oglądać w Telewizji Polskiej.

Michał Hernes: Wyreżyserował pan serial „Ludzie i bogowie”, którego tematem są poczynania oddziału likwidacyjnego kontrwywiadu AK. Co zainteresowało pana w tym temacie?
Bodo Kox
: Po pierwsze lubię wyzwania – sprawdzać się w gatunkach filmowych, czy telewizyjnych, których jeszcze nie przerabiałem. Postanowiłem bez wahania przyjąć tę propozycję od Telewizji Polskiej, na której się wychowałem, przez którą mam głęboko wczytane w kartę pamięci mojej głowy, kultowe seriale historyczne i wojenne takie jak "Kolumbowie", czy "Stawka większa niż życie" Morgensterna, "Czarne chmury" Konica, serial "Dom" Łomnickiego z genialną muzyką Kazaneckiego i wiele, wiele innych dzieł w tych gatunkach. Próbować dostać się do tego "towarzystwa" jest dla mnie wielką szansą, aby mieć przywilej kiedyś leżeć na jednej półce w archiwum pod tytułem "Klasyka".

Reklama

Ponadto historia mnie bardzo interesuje. Historia magistra vitae est! Uważam, że wykorzystywanie tego gatunku do promowania takich postaw moralnych i patriotycznych, jakie prezentują nasi główni bohaterowie, jest wartościowe. Mój dziadek i jego bracia przelewali krew własną i rówieśników zza granicy, żebym między innymi mógł teraz swobodnie pisać po polsku dla polskiej "cyfrowej gazety". Doceniam to.

Co jest największym wyzwaniem w pracy nad serialem historycznym – odtworzenie realiów historycznych i dbanie o nie, czy stworzenie wiarygodnych postaci i zajmującej historii?
Wszystko. Akurat za scenariusz odpowiadają Wenanty Nosul i śp. Krzysztof Węglarz, a za te "realia" kolejno Paweł Jarzębski (scenografia), Katarzyna Adamczyk (kostiumy), Kinga Krulikowska (charakteryzacja), no i pięknie to wszystko sfilmował Arkadiusz Tomiak.

Moja działka to aktorki i aktorzy. Tutaj czuję się jak ryba w wodzie, kiedy możemy razem, z często bardzo młodymi ludźmi, dla których udział w tym projekcie nierzadko był debiutem, lepić jak w glinie, tworzyć od zera bohatera. To mnie bardzo kręci w kręceniu filmów. A muszę szczerze powiedzieć, że jest w obsadzie kilka potężnych talentów.

W trakcie seansu nasunęły mi się pytania natury moralnej - czy można zabijać Niemców bez oficjalnego wyroku Armii Krajowej?
Między innymi o tym jest ten serial. Onyks (Jacek Knap) reprezentuje postawę moralnego, zdyscyplinowanego oficera, który trzyma się rozkazów, reguł kodeksu etc. (do czasu). Zaś jego przyjaciel i podwładny Dager (Dawid Dziarkowski) jest niesubordynowany, prowadzi prywatną wendettę przeciwko okupantowi, za co wisi nad nim wyrok śmierci wydany przez dowództwo. To jest też dobre pytanie dla ludzi religijnych: czy zabijanie "w imię wyższych celów" jest usprawiedliwione? Bez względu na to, jakiej udzielają sobie nasi bohaterowie odpowiedzi, ta "praca" nie pozostaje bez skutków ubocznych...

Pytanie brzmi, co jeśli w trakcie akcji przypadkiem zostanie zabita niewinna osoba? Wszak trudno być Bogiem.
Bardzo wielu egzekutorów miało przez to wyrzuty sumienia do końca swojego życia. Koszmary, alkoholizm, problemy z nawiązywaniem czy budowaniem relacji, z przystosowaniem do powojennej rzeczywistości. Pokłosie tego mamy chociażby w filmie Wajdy "Popiół i diament" - postać Cybulskiego, albo w "Ósmym dniu tygodnia" Forda i kultowa scena barowa z Tadeuszem Łomnickim. Polecam ten film. Wybitny.

Wyreżyserował pan serial wyprodukowany przez TVP, która dla wielu osób jest synonimem obciachu. Nie jest to dla pana problem?
Niech to sobie będzie, czym chce dla kogo bądź. Ja zajmuje się realizowaniem moich celów, potrzeb, pragnień i marzeń. Podchodzę do swojego zawodu poważnie i profesjonalnie, nigdy nie robię niczego wbrew sobie. Wartości prezentowane w serialu "Ludzie i bogowie" są mi bliskie, jest mi z tym po drodze. Za programy publicystyczne, informacyjne czy sportowe póki co się nie zabieram.

Ministerstwo Kultury szuka tematów na historyczne, filmowe superprodukcje. Czy kusi pana perspektywa wyreżyserowania takiego filmu? Jeśli tak, to o jakiej tematyce?
Marzę o tym. Jestem ambitnym człowiekiem i twórcą, ale też pracuję codziennie nad tym, by nie stracić pokory. Jeśli dobry Bóg da mi kiedyś taką szansę, abym pokierował superprodukcją historyczną, to dołożę wszelkich starań, aby z tego wysokiego konia nie spaść.

Pomysły oczywiście mam. Nie zdradzę konkretów, ale do XIX wieku i średniowiecza bardzo chętnie bym się ze swoją ekipą filmową przejechał. Podjąłem niedawno wysiłek, by to się kiedyś wydarzyło, ale co ja mogę? Bardzo wiele, a jednocześnie nic.

A czy chodzi panu po głowie pomysł na film albo serial o pandemii koronawirusa, bądź zachowaniach ludzi wobec epidemii?
"Contagion. Epidemia strachu" podobno bardzo ciekawy i prekognistyczny był. Mnie ta "pandemia" irytuje i nie mam ochoty jej brać na warsztat. Polecam panu mój ostatni film kinowy "Człowiek z magicznym pudełkiem".

Dlaczego poleca pan właśnie ten film?
Oprócz tego, że jest to piękna opowieść o niemożliwej miłości w mrocznych czasach, które czyhają za rogiem, jest w nim kilka bardzo aktualnych kwestii, często przedstawionych w sposób metaforyczny, z którymi współczesny człowiek powinien być zaznajomiony. Choćby kwestie cyfrowego pieniądza, czipowania ludzi, czy roli państwa w życiu obywatela. Warto już teraz się tym zainteresować, aby za chwilę nie być pogubionym.

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jakie rozwiązanie ws. aborcji byłoby najlepsze?





Oddanych głosów: 673