zamknij

Na sygnale

Wrocławianka chciała pomóc "przyjacielowi z Monako". Została bezwględnie oszukana

2019-04-10, Autor: prochu

Na początku kwietnia jedna z mieszkanek Psiego Pola zgłosiła na komisariacie, że padła ofiarą oszustwa. Kobieta wyjaśniła mundurowym, że nawiązała internetową znajomość z rzekomym obywatelem Monako i wysłała mu znaczną kwotę pieniędzy. Po wsparciu finansowym mężczyzna zerwał kontakt.

- Oszuści nie ustają w wysiłkach, aby dobrać się do naszych oszczędności. Jeśli mówimy o oszustwach na tzw. "legendę", mamy przed oczami przestępcę, który dzwoni do starszej pani i podając się za wnuczka, policjanta lub pracownika banku, próbuje namówić ją do wypłaty i przekazania oszczędności, zgromadzonych na koncie. Jednak oszuści nie ograniczają się do rozmów telefonicznych, a sięgają po popularne współcześnie komunikatory internetowe. Ich ofiarami padają coraz młodsze osoby - wyjaśnia st. sierż. Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.

Reklama

Kilka dni temu jedna z mieszkanek wrocławskiego Psiego Pola udała się na komisariat, aby zgłosić oszustwo "na legendę", którego padła ofiarą.

Kobieta otrzymała od obcego zaproszenie do grona znajomych na Facebooku. Mężczyzna podawał się za mieszkańca Monako i nawiązał rozmowę wykorzystując informacje, które poszkodowana sama umieściła na swoim profilu. Wiedział więc, czym się interesuje, gdzie bywa i co robi w wolnym czasie. Dzięki temu, przez kilka miesięcy oszust budował swoją "legendę" i zbierał kolejne informacje, które wykorzystywał, aby zdobywać coraz większe zaufanie swojej rozmówczyni. Starał się być najlepszym przyjacielem, który wesprze i pomoże, kiedy tylko kobieta będzie go potrzebować.

Na pewnym etapie tej internetowej znajomości zwrócił się do kobiety z prośbą o pomoc finansową. Pomimo tego, że poszkodowana nigdy nie spotkała się ze swoim rozmówcą, przelała na jego konto znaczną sumę pieniędzy. Kiedy tylko to zrobiła, kontakt nagle się urwał i dopiero wtedy kobieta zorientowała się, że "przyjaciel" wykorzystał jej zaufanie, w bezwzględny sposób zmanipulował i po prostu oszukał. Teraz odzyskanie wpłaconej kwoty będzie bardzo trudne.

Policjanci zwracają uwagę, że w internecie nie zawsze stosujemy się do zasad, których przestrzegamy w realnym życiu. Tak samo, jak nie opowiadamy nowo poznanemu na siłowni czy imprezie znajomemu o swoich oszczędnościach zgromadzonych w banku, tak samo nie mówmy o tym osobie, która wyśle do nas wiadomość na portalach społecznościowych. Oszuści nie będą mieć skrupułów, aby wykorzystać nasze chwile słabości. Pamiętajmy o tym, że osoba po drugiej stronie monitora nie musi być tą, za którą się podaje.

Oceń publikację: + 1 + 8 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Marcinkwiatek 2019-04-10 11:26:57

    Ale frajerka

    6 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy bar na dachu centrum handlowego to dobry pomysł?





Oddanych głosów: 406