zamknij

Kultura

Wrocławscy Ukraińcy i ich historie na deskach teatru [WIDEO-WYWIAD]

– Spektakl „Nowi” opowiada o Ukraińcach, którzy przyjechali do Wrocławia. Bohaterowie tej opowieści opowiadają w nim o sobie. Myślę, że trudno znaleźć lepszy sposób, żeby dowiedzieć się, kim tak naprawdę są ci ludzie –z Kubą Tabiszem rozmawiamy o wyreżyserowanym przez niego spektaklu i o przeglądzie "Teatr na faktach", na którym będzie można go zobaczyć.

– Koncentrujemy się na pewnym wycinku Ukraińców – są to osoby raczej młode. To zjawisko nie zostało jeszcze opisane, a od paru lat jest we Wrocławiu bardzo istotne – mówi Kuba Tabisz. – Gdy czytałem próbki tekstów, które będzie można zobaczyć podczas przeglądu, odniosłem wrażenie, że nie wiem nic o rzeczywistości. Podobne wrażenie będzie towarzyszyć widzom podczas oglądania tych spektakli. Co my właściwie wiemy o Ukraińcach, którzy tu przyjechali?  Nie mamy o tym bladego pojęcia i często brakuje nam odwagi, by ich o to zapytać. Dowiecie się tego w trakcie spektaklu – zapewnia Tabisz. – Wyobraź sobie dziewczynę, która musi uciekać z domu przed wojną i straciła dom albo 17-letniego chłopaka, który idzie na Majdan. Te historie są dla nas zupełnie abstrakcyjne, bo co to znaczy w Polsce walczyć za swój kraj? Obecnie – nic, to już nie te czasy. Rzecz jasna, bohaterowie nie opowiadają w tym spektaklu tylko tragicznych i dramatycznych historii – dodaje reżyser.     

Reklama

"Nowych" będzie można zobaczyć podczas przeglądu teatru dokumentalnego. – W Polsce jest to rzadkie zjawisko. W naszym kraju pojawiło się kilka dokumentalnych spektakli zrealizowanych - podobnie jak nasze projekty - w technice werbatimu, czyli kopiowania rzeczywistości – tłumaczy Tabisz. – Każdy tekst i każda postać jest dokładnie wzorowana na tekście osoby, z którą rozmawialiśmy. Rzecz jasna, te teksty zostały skrócone i ułożone dramaturgicznie, ale nie zmieniliśmy ich literacko i nie są zafałszowane. W Rosji, Niemczech i Wielkiej Brytanii teatr dokumentalny święci triumfy, a w Polsce tak jakby przespaliśmy jego rewolucję. Chcemy to zmienić i to chyba dobry moment, ponieważ żyjemy w czasach post-prawdy, a my chcemy pokazać w teatrze prawdę. Na pewno nie pomyślicie, że to są historie oderwane od rzeczywistości – przekonuje reżyser z Instytutu Grotowskiego.  

– Na przeglądzie będzie można spektakle przygotowane przez różne osoby. W dużej mierze są to absolwenci i studenci szkół teatralnych – mówi Tabisz. – Umożliwiło to stworzenie bardzo różnych wizji inscenizacji i dokumentu, np. teatru lalek. Projekt przyciągnął mnóstwo fascynujących młodych osób, nie tylko z Wrocławia. Te projekty często zmieniały się pod wpływem bardzo żmudnej pracy dokumentalnej, czyli zderzenia z żywą osobą, z którą rozmawiało się o jej życiu. Takie rozmowy to rdzeń tego teatru. To fascynujące, a zarazem trudne. Do udziału w tej inicjatywie zgłosiło się więcej osób, ale nie wszyscy dali radę przełamać granicę intymności i prywatności – dodaje.

Przegląd "Teatr na faktach" potrwa do soboty, 16 lutego w w Instytucie Grotowskiego (sali Teatru Laboratorium i Studiu na Grobli), a także w Klubie (Przejście Garncarskie 2). Na pracę w toku wstęp jest wolny.    

Oceń publikację: + 1 + 15 - 1 - 24

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy uważasz, że przy nowych inwestycjach mieszkaniowych powinno powstawać mniej miejsc parkingowych?




Oddanych głosów: 308