zamknij

Sport

Wrocławskie kluby sportowe w czasie kwarantanny. Jak sobie radzą?

2020-03-26, Autor: Aleksander Hutyra

Pandemia koronawirusa wywróciła wiele dziedzin życia do góry nogami. Jedną z tych, które ucierpiały na panującej obecnie na świecie sytuacji, jest bez wątpienia sport. Czas kwarantanny sprzyja domowym porządkom, ale wielu z nas kompletnie nie służy. W grupie tej znajdują się z pewnością przyzwyczajeni do aktywnego trybu życia sportowcy. Potrafią oni jednak znaleźć na to sposób.

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w naszym kraju, niektóre rozgrywki jak choćby Energa Basket Liga zostały zakończone jeszcze przed fazą play-off, natomiast siatkarskie zmagania na najwyższym poziomie początkowo wstrzymano. W środę zapadła jednak ostateczna decyzja o zakończeniu rozgrywek.

Reklama

Jak w czasie kwarantanny radzą sobie sportowcy?

W #VolleyWrocław domowe kwarantanny rozpoczęto po piątkowym treningu – 13 marca. Wtedy decyzją Zarządu Klubu siatkarki mogły rozjechać się do domów. Wpływ na to miała decyzja Polskiej Ligi Siatkówki S.A. o zawieszeniu rozgrywek Ligi Siatkówki Kobiet. Podyktowana została także tym, że wrocławskie siatkarki nie miałyby gdzie trenować. Szkoła Podstawowa nr 16 została zamknięta, podobnie jak wszystkie placówki edukacyjne w Polsce, a to właśnie tam jest zlokalizowana baza treningowa #VolleyWrocław.

Od początku domowej kwarantanny siatkarki włączyły się w akcję #ZostańWDomu. Trener przygotowania motorycznego Kacper Chłond oraz pierwszy trener Wojciech Kurczyński, przygotowali specjalny plan treningowy, umożliwiający wykonywanie ćwiczeń w domach.

Siatkarki spędzają czas na wykonywaniu tych treningów i przygotowywaniu akcji marketingowych. Klub stara się każdego dnia pokazać jak siatkarki spędzają czas w domu – w mediach społecznościowych pojawiają się krótkie filmiki i zdjęcia, dzięki którym kibice mogą obserwować co dzieje się w klubie. Na klubowym Instagramie często można zobaczyć przykładowe ćwiczenia, które potem można samodzielnie wykonać w domu.

W związku z decyzją władz Polskiej Ligi Siatkówki faza play-off oraz play-out, w której o utrzymanie w lidze walczyć miały wrocławianki, się nie odbędą. Oznacza to, że wrocławski klub, który po fazie zasadniczej uplasował się na 11. pozycji utrzyma się w lidze, a zespół Wisły Warszawa, z którym #VolleyWrocław miał mierzyć się o pozostanie w LSK spada do 1.ligi.

Dla zespołu z Wrocławia jest to o tyle dobra informacja, że oczywiście z prestiżowego punktu widzenia pozostają w najwyższej klasie rozgrywkowej, w której rywalizują od dłuższego czasu, ale przede wszystkim oznacza to, że kontynuowana będzie umowa sponsorska podpisana nie tak dawno z KGHM Polska Miedź S.A., W przypadku odpadnięcia #VolleyWrocław z rozgrywek, dalsza współpraca stanęłaby pod dużym znakiem zapytania, bowiem pierwotnie umowa podpisana została do czerwca tego roku.

KFC Gwardia Wrocław również zakończyła rozgrywki na etapie fazy zasadniczej. Wrocławianom przed play-offami, które zapewnili sobie wcześniej, został do rozegrania derbowy mecz z SPS Chrobrym Głogów. W związku z decyzją o zakończeniu rozgrywek, ostatnia kolejka sezonu zasadniczego, którą udało rozegrać się części zespołów, nie została jednak cofnięta jak się spodziewano i na bazie tej decyzji wrocławianie zakończyli sezon na 5. miejscu.

Wrocławianie początkowo mieli rozegrać mecz z Chrobrym przy pustych trybunach, jednak ostatecznie został on odwołany. Wówczas niemal pewne było to, że zawieszenie rozgrywek oznacza tylko jedno – że zostaną one finalnie zakończone na tym etapie. Prezes KFC Gwardii Łukasz Tobys trwając w oczekiwaniu na oficjalną decyzje władz ligi, przekonany był jednak o nikłych szansach na wznowienie grania.

Ponadto wrocławscy siatkarze nie mieli w tym czasie gdzie trenować, ponieważ w związku z zamknięciem szkół stracili sale treningową. Na co dzień klub trenuje bowiem w sali Liceum Ogólnokształcącego nr 5 przy ul. Kuronia 14.

Główno dowodzący Gwardii nie był w stanie zorganizować w tym czasie zastępczego obiektu, w którym mogłyby odbywać się treningi, a poza tym zaznacza, że podejmowanie większych starań mijałoby się i tak z celem, bo tak długi czas oczekiwania na decyzje PLS-u zwiastował koniec rozgrywek.

W związku z kwarantanną klub zorganizował akcję #GwardyjskieJajaChallenge, w którą zaangażował zarówno siatkarzy, przebywających w domach, jak i kibiców. Uczestnicy za pomocą filmów, umieszczanych na swoich mediach społecznościowych dzielą się pomysłami na kreatywne spędzanie czasu w domu.

Tobys podkreśla jednak, że pandemia koronawirusa pokrzyżowała plany pozyskania dla klubu nowych sponsorów, a i kilku z aktualnych w zaistniałej sytuacji waha się czy kontynuować współpracę. Istnieje spore ryzyko, że nie zostanie skompletowany budżet na przyszły sezon.

Rozgrywki Energa Basket ligi kobiet i mężczyzn początkowo zostały zawieszone, jednak po kilku dniach władze ligi podjęły decyzję o ich zakończeniu. Rozgrywki pań zakończone zostały 12 marca i według tabeli po 21 kolejkach, bez rozgrywania fazy play-off wyłoniono mistrza i o pozostałych pozycjach zadecydowała liczba punktów uzyskanych na tamten moment przez pozostałe zespoły. Ślęza Wrocław zakończyła rozgrywki na 6. miejscu z dorobkiem 12 zwycięstw i 9 porażek. Podopieczne Arkadiusza Rusina zameldowały się zatem o „oczko” wyżej niż rywalizujący w męskiej Energa Basket Lidze koszykarze Śląska.

Czas kwarantanny nastąpił u koszykarek Ślęzy od razu po decyzji o zakończeniu rozgrywek. Zawodniczki zagraniczne opuściły nasz kraj i wróciły do siebie, Polki także wyjechały do swoich domów. Klub za pomocą mediów społecznościowych publikuje nagrania podsyłane przez zawodniczki, w których apelują do kibiców o pozostanie w domach.

Koszykarski Śląsk w Energa Basket Lidze uplasował się ostatecznie na 7. pozycji. Rozgrywki mężczyzn zostały oficjalnie zakończone 18 marca w sytuacji, gdzie do rozegrania zostało jeszcze 8 kolejek. Jak podkreśla zawodnik WKS-u Kamil Łączyński – w obecnej sytuacji warto szukać pozytywów, a z pewnością jest nim fakt, że wrocławianie zrealizowali założony przed sezonem plan na wywalczenie miejsca w czołowej „ósemce”.

Wrocławscy koszykarze nie trenowali od decyzji o zakończeniu rozgrywek i aktualnie odpoczywają w domach, czekając na dalszy rozwój wydarzeń. Klub jest w tym momencie na etapie rozwiązywania lub negocjowania nowych umów z zawodnikami, którym z końcem tego sezonu wygasły kontrakty.

Wszyscy czekamy na to co przyniesie czas i jak rozwinie się sytuacja, związana z panującą i zbierającą ludzkie żniwo pandemią koronawirusa. Trudno jest obecnie wyrokować, pozostaje jedynie stosować się do zaleceń i mieć nadzieję, że wszystko zostanie jak najszybciej opanowane, a kolejny sezon wystartuje według planu. Idąc drogą pozytywnego myślenia, kolejny sezon zapowiada się niezmiernie ciekawie, bowiem możemy się spodziewać wygłodniałych gry sportowców i jeszcze bardziej spragnionych sportowych widowisk i emocji kibiców.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy wprowadzenie bezpłatnej komunikacji miejskiej na czas epidemii koronawirusa to dobry pomysł?




Oddanych głosów: 121