zamknij

Kultura

Wrocławskie muzeum zmieni lokalizację. Pracownicy obawiają się o jego przyszłość

2021-01-05, Autor: Michał Hernes

Obchodzące w tym roku stulecie swojego istnienia wrocławskie Muzeum Poczty i Telekomunikacji ma zostać przeniesione do Lubina. – Szukamy najlepszej formuły dla rozwoju tej instytucji – zapewnia rzecznik marszałka Michał Nowakowski. Przeciwni temu pomysłowi są pracownicy tej instytucji kultury. Poparła ich wrocławska posłanka Małgorzata Tracz.

Wrocławskie Muzeum Poczty i Telekomunikacji jest jedyną taką placówką w Polsce i jedną z niewielu w Europie. Można w nim obejrzeć m.in. historyczne mundury pracowników Poczty oraz kolekcję 3,5 miliona znaczków pocztowych, zawierającą nie tylko wszystkie znaczki Poczty Polskiej, ale również prawie milion znaczków zagranicznych z 326 administracji pocztowych. Muzeum powstało w 1921 roku z darów przekazanych w ramach ogólnopolskiej akcji zbierania pamiątek związanych z historią Poczty, telegrafu i telefonu. 25 stycznia tego roku będzie ono obchodzić swoje setne urodziny. Instytucja kultury znajduje się w zabytkowym budynku Poczty Głównej, w pobliżu Muzeum Narodowego i Panoramy Racławickiej, w którym do dziś działa od blisko 100 lat urząd pocztowy.

Kontrowersje wokół decyzji

Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego planuje przeniesienie Muzeum Poczty i Telekomunikacji z Wrocławia do Lubina. – Jest to decyzja kompletnie niezrozumiała, podyktowana politycznymi targami Bezpartyjnych Samorządowców z Prawem i Sprawiedliwością – mówi wrocławska posłanka Małgorzata Tracz. – Zamiast postawić na rozwój muzeum, zarząd województwa postanowił go uczynić politycznym łupem jednego z liderów Bezpartyjnych Samorządowców – dodaje przewodnicząca Partii Zieloni oraz wiceprzewodnicząca klubu Koalicji Obywatelskiej.

Michał Nowakowski, rzecznik prasowy marszałka Cezarego Przybylskiego podkreśla, że „rozwój jest kluczowy dla funkcjonowania instytucji kultury i tworzenia nowoczesnej, interesującej oferty dla odbiorców”. Dodaje też, że trwają rozmowy z miastem Lubin o stworzeniu nowych warunków rozwoju dla Muzeum Poczty i Telekomunikacji. – Szukamy najlepszej formuły dla rozwoju tej instytucji. Chcielibyśmy, aby jej zbiory cieszyły nie tylko miłośników filatelistyki, ale by były dostępne w ujęciu regionalnym, dla jak największej grupy osób – mieszkańców Dolnego Śląska i odwiedzających go turystów – powiedział Nowakowski. I zapewnia, że w nowej lokalizacji zachowane zostaną miejsca pracy dla około dwudziestu pracowników tej instytucji kultury.

Reklama

Spór o muzeum

Katarzyna Makarewicz, główna inwentaryzatorka Zbiorów w Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu, twierdzi z kolei, że "muzeum jest niedofinansowane i nigdy nie dostało od Urzędu Marszałkowskiego szansy na rozwój". – Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu ma ogromny potencjał rozwoju, czy to poprzez przejęcie dalszych pomieszczeń budynku Poczty Głównej lub budowę nowej siedziby. Marzyłoby nam się nawiązać do wzorców zagranicznych jak do Muzeum Komunikacji w Berlinie –  mówiła Makarewicz.

Rzecznik marszałka Cezarego Przybylskiego przypomina natomiast, że „muzeum otrzymuje coroczne dotacje z budżetu województwa, tak jak wszystkie instytucje należące do samorządu województwa dolnośląskiego”. – Samorząd zawsze wspiera rozwój instytucji kultury, nie inaczej jest w przypadku Muzeum Poczty i Telekomunikacji. Przykładem myślenia o przyszłości tej instytucji jest właśnie zapewnienie warunków rozwoju w nowej przestrzeni Muzeum Historycznego w Lubinie – wyjaśnia. I dodaje, że miejsce, w którym obecnie znajduje się muzeum, nie gwarantuje ani rozwoju, ani wzrostu liczby odbiorców.

Nowakowski zwrócił także uwagę na to, że muzeum odnotowuje niską frekwencję, na poziomie nie wyższym niż kilkanaście tysięcy odwiedzających w skali roku. – Budynek, w którym mieści się obecnie muzeum należy do Poczty Polskiej, która nie była i nie jest zainteresowana prowadzeniem tej instytucji, której ekspozycja jest de facto dedykowana Poczcie i Telekomunikacji. Ponadto, muzeum ponosi na rzecz Poczty Polskiej wysoki czynsz. Budynek z kolei wymaga remontu, co nie następuje, a jest rolą właściciela obiektu, czyli Poczty Polskiej – powiedział rzecznik.

Pracownicy instytucji kultury obawiają się jednak, że w trakcie "przenosin lub likwidacji muzeum jego zbiory mogą zostać uszkodzone lub podzielone". – Wiele naszych zbiorów pochodzi z darów mieszkanek i mieszkańców Wrocławia, którzy jasno wskazywali w umowach darowizn, że ich kolekcje i eksponaty mają się znajdować tutaj, w tym miejscu, we Wrocławiu – mówi Justyna Jeleniewska-Janusz, kierowniczka Działu Filatelistycznego w Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu. Do sprawy odniósł się Michał Nowakowski: – Przede wszystkim – co trzeba wyraźnie podkreślić – muzeum nie jest likwidowane. Zmiana siedziby nie jest likwidacją instytucji. Wprost przeciwnie, w tym przypadku zmiana miejsca jest szansą na rozwój instytucji w lepszych warunkach. Nie ma podstaw, aby obawiać się o ekspozycję i jej przeniesienie, które zostanie zrealizowane profesjonalnie – zapewnia rzecznik marszałka.

Dr Tomasz Suma, adiunkt w Dziale Historii Poczty i Telekomunikacji w Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu, wylicza, że w muzealnych zbiorach znajdują się „największe zbiory dokumentujące historię Poczty Polskiej i ludzi ją tworzących”. – Mamy gigantyczne zbiory listów królów polskich, Tadeusza Kościuszki, Tomasza Arciszewskiego oraz listów z Powstania Warszawskiego. Mamy też największą i najważniejszą bibliotekę dotyczącą filatelistyki w Polsce, będącą skarbnicą wiedzy dla pasjonatów i badaczy – podkreśla dr Suma.

Co dalej?

We wtorek, 5 stycznia, posłanka Małgorzata Tracz skierowała pisma do ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, prezydenta Wrocławia, marszałka Województwa Dolnośląskiego oraz przewodniczących Sejmiku Województwa Dolnośląskiego i Rady Miejskiej Wrocławia, w których sprzeciwiła się planom przeniesienia Muzeum Poczty i Telekomunikacji do Lubina. Zaapelowała również do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka oraz Rady Miejskiej Wrocławia o podjęcie działań mających na celu przejęcie muzeum przez gminę Wrocław. – Roczny koszt utrzymania Muzeum Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu to 2 miliony złotych. Budżet Wrocławia na rok 2021 ma blisko 6 miliardów złotych. Miasto z sukcesami prowadzi już wiele podobnych instytucji kultury. Tylko przejęcie Muzeum przez miasto jest gwarancją, że pozostanie ono we Wrocławiu i jest dla niego szansą na rozwój – powiedziała Małgorzata Tracz.

Michał Nowakowski wyjaśnia natomiast, że po zakończeniu rozmów z miastem Lubin, zarząd województwa podejmie uchwałę dotyczącą przeniesienia muzeum do tego miasta, a decyzja w tej sprawie zostanie podjęta przez radnych Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. – Przeniesienie Muzeum Poczty i Telekomunikacji do Lubina, miasta znajdującego się w centralnej części Dolnego Śląska i możliwe włączenie go do przestrzeni Muzeum Historycznego jest szansą dalszego rozwoju instytucji – zapewnia rzecznik marszałka Cezarego Przybylskiego.

Czy przeniesienie Muzeum Poczty i Telekomunikacji z Wrocławia do Lubina to dobry pomysł?




Oddanych głosów: 418

Oceń publikację: + 1 + 12 - 1 - 5

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy popierasz akcję otwierania gastronomii #otwieraMYsie?




Oddanych głosów: 256