zamknij

Sport

Wrocławskie siatkarki walczyły w Orbicie, ale mistrzynie Polski były za mocne

2012-11-05, Autor: Tomasz Jawor
Mimo żywiołowego dopingu kibiców w wypełnionej prawie po brzegi Hali Orbita siatkarki Impela Wrocław poniosły trzecią porażkę w sezonie Orlen Ligi z obecnym mistrzem Polski Atomem Trefl Sopot. Impelki nie potrafią utrzymać stabilnej formy i mimo dobrych momentów, zdołały wygrać tylko jednego seta. Trener Błaszczyk na konferencji pomeczowej stwierdził, że widzi postęp w grze i jeśli tendencja zostanie utrzymana, w kolejnych meczach wrocławianki powinny zdobywać punkty.

Początek pierwszego seta to wyrównana gra obu drużyn, jednak od pierwszego gwizdka zawodniczki ze stolicy Dolnego Śląska popełniały stare grzechy. Słabe przyjęcie uniemożliwiało dokładne rozegranie, co przekładało się na nieskuteczność w ataku. Na pierwszą przerwę techniczną Impelki schodziły prowadząc jednym oczkiem. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na kilka punktów aż do stanu 16:17. Mistrzynie Polski pokazały jednak w końcówce doświadczenie i po serii skutecznych zagrań wygrały seta 25:17 ku uciesze licznej grupy kolorowych kibiców z Sopotu.

Otwarcie drugiej partii zdecydowanie należało do wrocławianek, które imponowały ofiarnością w odbiorze i wypracowały sześciopunktową przewagę przy stanie 13:7. Zmiany i czas na żądanie trenera Matlaka poprawiły jednak grę przyjezdnych, które zniwelowały stratę i na drugą przerwę techniczną schodziły przegrywając jednym oczkiem. Po pięknym ataku Makare Wilson na tablicy pojawił się wynik 20:19 i wrocławscy kibice liczyli na wyrównanie stanu meczu. Tradycyjne już w tym sezonie błędy i brak koncentracji w końcówce seta nie pozwoliły jednak siatkarkom Impela na wygranie partii i mimo, iż jak mogło się wydawać kontrolowały przebieg gry, poległy 23:25.



Pierwsze akcje trzeciej partii nie zapowiadały zmiany obrazu meczu. Zawodniczki Impela ostrzeliwała z każdej strony będąca w świetnej formie Rachel Rourke. Przy stanie 4:10 Rafał Błaszczyk poprosił o czas, a na twarzach zawodniczek, jak i kibiców zgromadzonych w hali widać było rozczarowanie. Chwilę po przerwie w pole zagrywki weszła Katarzyna Konieczna i mocnym serwisem odrzuciła przyjezdne od siatki, co pozwoliło na przeprowadzenie kilku skutecznych akcji. Po kilku atomowych atakach Koniecznej i dwóch z rzędu blokach Wilson, Impelki doskoczyły do sopocianek na jedno oczko. Sześciopunktowa przewaga została odrobiona, a wrocławianki pokazały po raz kolejny w sezonie, że stać je na koncertową grę. Mimo prostych błędów w końcówce gospodynie wygrały pewnie 25:22 i dały publiczności nadzieję na pozytywny rezultat końcowy.

Czwartego seta siatkarki z Wrocławia rozpoczęły w bojowych nastrojach, co przełożyło się na szybkie dwupunktowe prowadzenie. Z każdą kolejną akcją zawodniczki Atoma pokazywały jednak, która drużyna jest mistrzem Polski i pozwalały gospodyniom na coraz mniej. Świetnie rozdzielała piłki wieloletnia reprezentantka Polski Izabela Bełcik, a niezawodne dziś Rourke i Kaczorowska nie marnowały okazji. Przyjezdne doprowadziły do wyniku 11:17 i dopiero wtedy, mimo dużej straty wrocławianki podjęły walkę. Przy stanie 21:22 spiker nawoływał kibiców do dopingu, przedwcześnie zapowiadając „cudowny come back”, jednak zepsuta zagrywka Haładyn dała przyjezdnym piłkę meczową. Ostatecznie partia została przegrana 23:25, a cały mecz 1:3.

Wrocławskich kibiców na pewno smuci kolejna porażka Impela i mimo symptomów dobrej gry, w tym sezonie nie widzieliśmy jeszcze spotkania, w którym siatkarki potrafiłyby utrzymać dobrą formę przez cały mecz. Na konferencji pomeczowej trener przeciwniczek Matlak pogratulował dobrej gry, jednak pojedyncze wygrane sety nie przyniosą punktów w tabeli Orlen Ligi. Należy docenić doskonałą atmosferę w hali Orbita, najmłodsi fani mimo porażki zamienili się po meczu w łowców autografów i otoczyli smutne zawodniczki. Najbliższa okazja do udowodnienia kibicom swojej wartości nadarzy się w sobotę 10 listopada w Muszynie, gdzie Impel zagra przeciwko miejscowemu Bank BPS Muszynianka Fakro.

Impel Wrocław - Atom Trefl Sopot 1:3 (17:25, 23:25, 25:22, 23:25)
Sędziowie: Nowak Bogdan, Budzik Marek
MVP: Rachel Rourke
Impel: Staelens (2), Konieczna (22), Wilson (11), Jaszewska (9), Rosner (5), Djurisic (10), Medyńska (libero) oraz Haładyn (1), Pyziołek (9), Polak.
Atom: Coimbra (5), Bełcik (5), Pykosz (8), Rourke (25), Szeluchina (8), Kaczorowska (13), Zenik (libero) oraz Wilk, Podolec (5), Cabrera, Kuziak, Łukasik (1).

Reklama

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Dionizy 2012-11-05 16:29:10

    Parę przykładów: "Wrocławskie siatkarki nie potrafiły zatrzymań zawodniczek Atomu";"zawodniczki ze stolicy Dolnego Śląska popełniały stare grzechy";"Tradycyjne już w tym sezonie błędy i brak koncentracji w końcówce seta nie pozwoliły jednak siatkarkom Impela na wygranie partii i mimo, iż jak mogło się wydawać kontrolowały przebieg gry, poległy 23:25.";"Pierwsze akcje trzeciej partii nie zapowiadały zmiany obrazu meczu. ";"Czwartego seta siatkarki z Wrocławia rozpoczęły w bojowych nastrojach, co przełożyło się na szybkie dwupunktowe prowadzenie. ";"Na konferencji pomeczowej trener przeciwniczek Matlak pogratulował dobrej gry, jednak pojedyncze wygrane sety nie przyniosą punktów w tabeli Orlen Ligi. " Itd, itp...

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy droga nad kąpieliskiem przy Królewieckiej powinna być zamknięta dla aut?




Oddanych głosów: 240