Sport

Wybitni reprezentanci Polski opowiadali o fizyce w piłce ręcznej [GALERIA]

2017-06-02, Autor: Paweł Prochowski

W środę w Strefie Kultury Studenckiej na Politechnice Wrocławskiej odbyło się trzecie spotkanie z cyklu Fizyka Sportu. Po siatkówce i pływaniu, teraz "na tapetę" została wzięta piłka ręczna. Dr Adam Sieradzki przedstawiał zależności fizyczne w tej dyscyplinie sportu, a zaproszeni goście - legendy polskiego szczypiorniaka, Karol Bielecki i Sławomir Szmal - opowiadali, jak to wygląda w praktyce.

Reklama

Rozgrywający Karol Bielecki i bramkarz Sławomir Szmal - tych dwóch panów nie trzeba specjalnie przedstawiać, nawet we Wrocławiu, gdzie brakuje piłki ręcznej na wysokim poziomie. Srebrni i brązowi medaliści mistrzostw świata, uczestnicy Igrzysk Olimpijskich, którzy z reprezentacją napisali wiele pięknych rozdziałów historii polskiego szczypiorniaka. Obecnie reprezentują barwy Vive Kielce (również z sukcesami - kilkukrotne mistrzostwo Polski i zwycięstwo w Lidze Mistrzów).

Doktor Adam Sieradzki na spotkaniu, na którym zjawiło się kilkaset osób, najpierw przedstawiał tezę, a potem prosił sportowców do odniesienie się do niej. I tak, dowiedzieliśmy się, że klej pomaga w chwycie piłki (co nowością nie jest), ale ma ogromny wpływ na jej odbicie na parkiecie i... wyjątkowo przeszkadza Karolowi Bieleckiemu. - On jest pedantem, musi mieć zawsze wszystko poukładane. Przed każdym meczem bierze te piłki i czyści z kleju - zdradzał Sławomir Szmal.

Inną poruszaną kwestią była obrona rzucanych piłek, bo przy każdej wytwarza się ciepło. - Jeśli się dobrze rozgrzeję, to trafienie piłką nie boli - mówił bramkarz z uśmiechem. - Chyba, że rzuca Karol, wtedy jest ciężko. Kiedyś chcieliśmy sobie zrobić mały test - Karol rzucał, a ja broniłem. Kilka strzałów udało mi się wybronić, choć każdy kolejny był jeszcze mocniejszy. Skończyło się tak, że ja kilka piłek odbiłem, Karol kilka bramek rzucił, a na drugi dzień trafiliśmy do lekarza z nadwyrężeniami - opowiadał Szmal.

Do Karola Bieleckiego należy nieoficjalny rekord prędkości rzuconej piłki, bo na jednym z turniejów mistrzowskich osiągnęła ona aż 120 kilometrów na godzinę! Jak to się robi? - Nie wiem, nawet nie czułem wtedy tego rzutu - tłumaczył lewy rozgrywający. - W piłkę ręczną może grać każdy, ale też ważne są predyspozycje. Ja takie miałem, zostałem wypatrzony przez swojego wuefistę, który zmusił mnie do grania, argumentując to faktem, że kiedyś będę mistrzem Polski i podporą reprezentacji - wyjaśniał. - Niespecjalnie mi się to uśmiechało, ale postawił mi ultimatum, że nie przepuści mnie do następnej klasy, więc musiałem grać. I chyba wyszło to na dobre - dodał.

- Fizyka mi niespecjalnie leży, miałem z nią sporo problemów w szkole - mówił legendarny golkiper reprezentacji, który w środę... obronił tytuł magistra. - Stres był ogromny, o wiele większy niż na jakiejkolwiek imprezie sportowej. Oczywiście nie było czego się bać, bo moja praca dotyczyła piłki ręcznej - dodał.

Po sprawach typowo fizycznych, czyli wyjaśnienia kątu odbicia piłki i nadawania jej rotacji, kwestii czasu reakcji i sił w piłce ręcznej, przyszła pora na pytania od publiczności. Jeden ze studentów zapytał Karola Bieleckiego o jego koszmarną kontuzję sprzed niemal siedmiu lat. - To, że straciłem oko, nie ma wpływu na moje życie i moją grę. Miałem na początku trudności, szczególnie przy prowadzeniu samochodu, bo każda ulica wydawała mi się strasznie wąska, nawet autostrada - tłumaczył. - Na boisku natomiast mam czucie piłki i czucie gry. Doskonale wiem, gdzie jest bramka, nawet jeśli jej dokładnie nie widzę - przyznał.

Z kolei Sławomir Szmal odpowiadał m.in. przeciwko komu grało mu się najtrudniej. Jednym z wyborów był Karol Bielecki, ze względu na jego poteżne rzuty, ale również Damian Wleklak. Były szczypiornista - a teraz trener - także był obecny na spotkaniu. - Nie rzucał mocno, ale technicznie, dlatego bardzo często ta piłka wpadała do bramki, mimo iż teoretycznie była lekko rzucona - tłumaczył Szmal.

Po części oficjalnej sportowcy poświęcili kilka minut na rozdawanie autografów i pozowanie do wspólnych zdjęć ze fanami.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Kto powinien być kandydatem PiS na prezydenta Wrocławia?







Oddanych głosów: 383