Sport

Wygrać wszystko i nie kalkulować. Śląska Wrocław misja (prawie) niemożliwa w walce o grę o medale Ekstraklasy

2014-03-21, Autor: ŁM
Trzy lata sukcesów, w czwartym roku posucha? Wszystko wskazuje na to, że piłkarzom Śląska Wrocław nie uda się awansować do pierwszej ósemki Ekstraklasy i powalczyć o miejsce na ligowym podium. Śląsk ma co prawda jeszcze szanse matematyczne, ale misja awansu do lepszej połowy tabeli będzie równie trudna, jak wspinaczka po drabinie na Mount Everest.

Reklama

Dopiero trzynaste miejsce w ligowej stawce, 29 pkt. w dorobku i aż siedem “oczek” straty do miejsca nr osiem - ostatniego, które gwarantuje grę o mistrzostwo Polski. Tak obecnie prezentuje się sytuacja Śląska Wrocław i już na pierwszy rzut oka widać, że - co tu dużo mówić - jest niewesoła. Bo Śląsk, o czym nie trzeba przypominać, w ostatnich trzech latach był jednym z zespołów rozdających karty w Ekstraklasie. Brązowy medal, mistrzostwo, wicemistrzostwo i Superpuchar Polski to dorobek, który mówi sam za siebie. Dlatego nieobecność Śląska w rywalizacji o medale będzie jednym z największych negatywnych zaskoczeń obecnego sezonu Ekstraklasy.
Na początku rozgrywek, gdy wrocławianie w wakacje w ładnym stylu wyrzucili z eliminacji Ligi Europy belgijski Club Brugge i walczyli godnie w Hiszpanii z renomowaną Sewillą, mało kto się spodziewał, iż wiosną Śląsk będzie musiał się bić o miejsce w strefie medalowej. Wrocławianie porwali ze sobą piłkarską Polskę, a ich występy na boiskach Europy były recenzowane z uznaniem. Ówczesny trener zespołu Stanislav Levy studził jednak ten optymizm. Apelował, prosił i tłumaczył, że potrzebuje wzmocnień, aby zespół mógł grać o najwyższe cele. Transferów było jednak jak na lekarstwo, Śląsk dołował, a Czech stracił posadę. Można powiedzieć, że padł ofiarą własnego czarnego proroctwa. I jest współwinny tego, że Śląsk ugrzązł w ligowej szarzyznie. Zadanie posprzątania po Levym przypadło trenerowi Tadeuszowi Pawłowskiemu. Nowy szkoleniowiec zabrał się do pracy z entuzjazmem, stosuje różne triki, aby wskrzesić ducha w zespole. Poprowadził już Śląsk w trzech meczach i pod jego wodzą wrocławianie zdobyli pięć pkt. Nie jest to dorobek rzucający na kolana, choć widać pewne oznaki poprawy jakości gry Śląska. To jednak prawdopodobnie nie wystarczy do tego, aby broniący brązowego medalu Śląsk załapał się do strefy medalowej.
Do końca pierwszej fazy rozgrywek Ekstraklasy pozostały cztery kolejki. Śląsk zmierzy się w nich kolejno z Górnikiem Zabrze (dom), Zawiszą Bydgoszcz (wyjazd), Podbeskidziem Bielsko-Biała (wyjazd) i Lechią Gdańsk (dom). Sytuacja wrocławian jest czysta i klarowna jak błękit letniego nieba: muszą wygrać każdy z tych meczów, wywalczyć łącznie 12 pkt. Jeśli Śląsk “ustrzeli” cztery zwycięstwa, zakończy pierwszą fazę rozgrywek z dorobkiem 41 “oczek”. To jednak robota, którą muszą wykonać wrocławscy piłkarze i wariant minimum.Ale ich los nie zależy już tylko i wyłącznie od nich samych i od zdrowia oraz ambicji, które zostawią na boisku. Wrocławianie muszą też liczyć na potknięcia rywali.


Walka o miejsce w górnej połowie tabeli zapowiada się ciekawie. Tak na dobrą sprawę ścierać się o nie będą zespoły od miejsca nr pięć (które aktualnie zajmuje Górnik Zabrze) do miejsca nr 13, należące obecnie do Śląska Wrocław. Przyjrzyjmy się, jaki rozkład jazdy ma każdy z zespołów, który planuje się załapać do gry o medale:
- Górnik Zabrze: Śląsk Wrocław (wyjazd), Jagiellonia Białystok (dom), Cracovia (wyjazd), Lech Poznań (dom)
- Pogoń Szczecin: Ruch Chorzów (dom), Korona Kielce (wyjazd), Piast Gliwice (wyjazd), Widzew Łódź (dom)
- Jagiellonia Białystok: Korona Kielce (dom), Górnik Zabrze (wyjazd), Lech Poznań (wyjazd), Piast Gliwice (dom)
- Zawisza Bydgoszcz: Wisła Kraków (wyjazd), Śląsk Wrocław (dom), Legia Warszawa (wyjazd), Ruch Chorzów (dom)
- Lechia Gdańsk: Lech Poznań (wyjazd), Piast Gliwice (dom), Zagłębie Lubin (dom), Śląsk Wrocław (wyjazd)
- Cracovia: Podbeskidzie Bielsko-Biała (wyjazd), Widzew Łódź (dom), Górnik Zabrze (dom), Korona Kielce (wyjazd)
- Korona Kielce:Jagiellonia Białystok (wyjazd), Pogoń Szczecin (dom), Ruch Chorzów (wyjazd), Cracovia (dom)
- Piast Gliwice: Legia Warszawa (dom), Lechia Gdańsk (wyjazd), Pogoń Szczecin (dom), Jagiellonia Białystok (wyjazd).

 

Z powyższej rozpiski wynika, że najspokojniejsi mogą być kibice Jagiellonii Białystok i Pogoni Szczecin. Ich ulubieńcy na dziś zajmują miejsce w tej lepszej połowie tabeli, a w ostatnich czterech meczach “Jagę”, i “Portowców” czekają spotkania z rywalami, którzy raczej nie powinni odebrać im zbyt wielu punktów. A na pewno nie tyle, żeby zepchnąć ich do strefy spadkowej. Z drużyn, które aktualnie plasują się w górnej połowie tabeli, najtrudniejsze zadanie czeka Zawiszę Bydgoszcz. Zespół prowadzony przez świetnie znanego we Wrocławiu trenera Ryszarda Tarasiewicza zagra z Wisłą Kraków i Legią Warszawa, a to w tym sezonie ścisły ligowy top. Na dokładkę czeka go zaś spotkanie z walczącym o życie Śląskiem Wrocław oraz solidnym w tym sezonie Ruchem Chorzów. Zawisza zajmuje obecnie ostatnie premiowane awansem do Top 8 miejsce i to na jego plecach najłatwiej będzie wskoczyć wyżej zespołom marzącym o grze w strefie medalowej.
Natomiast w strefie “pod kreską”, w której od dłuższego czasu, kotwiczy wrocławski Śląsk, trudno kreślić jakiekolwiek scenariusze. Bo na dziś to zadanie równie wartościowe, jak pisanie palcem po wodzie. Każdy z zespołów, który aktualnie plasuje się nad Śląskiem, czyli Lechia Gdańsk, Cracovia, Korona Kielce i Piast Gliwice, ma przed sobą mecze, których wynik wytypować szalenie trudno. Ale trudno wykluczyć, że któraś z lepszych obecnie niż Śląsk drużyn w ostatnich kolejkach pogubi punkty. Tyle, że to nie zmienia sytuacji, w której są obecnie wrocławscy piłkarze. Dla zespołu trenera Tadeusza Pawłowskiego scenariusz jest jeden, bardzo prosty: nie rozglądać się na boki i wygrać, co jest do wygrania. Zespołowi, który ostatnie trzy sezony kończył na podium, a dziś plasuje się miejscu grubo poniżej aspiracji, kalkulować już zwyczajnie nie wypada.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 1595