zamknij

Kultura

„Wyjście do teatru jak udział w manifestacji” [WYWIAD, ZDJĘCIA]

2019-10-24, Autor: Michał Hernes

– Dla mnie wyjście do teatru nie różni się specjalnie od udziału w manifestacji ulicznej. W ostatnich czterech latach powstało sporo spektakli, które estetykę demonstracji przenosiły na scenę w dość bezpośredni sposób – mówi Tobiasz Papuczys, którego wystawę fotografii „Dramaturgia spojrzenia” od 24 października będzie można oglądać w Dolnośląskim Centrum Filmowym.

Tobiasz Papuczys to nauczyciel akademicki, teatrolog i filmoznawca, fotograf teatralny i dokumentalny, kurator wystaw fotograficznych. Zwycięzca IV Konkursu Fotografii Teatralnej (2018) organizowanego przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie. Pracuje na Uniwersytecie Wrocławskim oraz w Instytucie Grotowskiego.

Reklama

Wernisaż wystawy fotografii „Dramaturgia spojrzenia” odbędzie się w czwartek, 24 października o godz. 19, w Dolnośląskim Centrum Filmowym (Piłsudskiego 64a). Kuratorem ekspozycji jest dr Bartosz Radziszewski z Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Będzie ją można oglądać do 18 listopada.

Michał Hernes: W opisie wystawy „Dramaturgia spojrzenia” jest napisane, że pokazuje ludzkie zagubienie i samotność. Dlaczego zdecydował się pan właśnie na taki temat?
Tobiasz Papuczys: Temat wziął się z silnego poczucia, że z każdym rokiem w naszej rzeczywistości społecznej jest coraz mniej bezpiecznych przestrzeni. Dla mnie taką przestrzenią zawsze była sfera kultury, zwłaszcza teatr jako medium, którym można przepracować każdy lęk, zbadać każde tabu, budować samoświadomość. Teraz już tego tak nie odczuwam. Mam raczej poczucie, że ta przestrzeń gwałtownie się kurczy –  próbuje być albo zawłaszczana albo co gorsza cenzurowana przez władzę. Żadna ze stron dialogu w zasadzie już nie sili się na rzeczowe i intelektualne argumenty, bo nie mają one siły przebicia. Za chwilę pozostanie nam jedynie emocjonalna konfrontacja.

Pańskie zdjęcia zostały wykonane w teatrze i w przestrzeni ulicznej. Skąd wziął się pomysł na to zestawienie?
Dla mnie wyjście dziś do teatru nie różni się specjalnie od udziału w manifestacji ulicznej. W ostatnich czterech latach powstało sporo spektakli, które estetykę demonstracji przenosiły na scenę w dość bezpośredni sposób, chociażby „Strefa” Przemysława Wojcieszka, „Wściekły człowiek” Mateja Matejki czy „Bachantki” Mai Kleczewskiej, że wymienię pierwsze trzy, które przychodzą mi do głowy. Jak zresztą spojrzymy na sytuację zorientowaną w odwrotnym kierunku i przypomnimy sobie protest wokół Teatru Polskiego we Wrocławiu, to z kolei w zasadzie w każdym jego przejawie mieliśmy do czynienia z działalnością artystyczną. Zarówno jeśli popatrzymy na walczących o swoje racje aktorów, jak i publiczność tego teatru. To był performans za performansem. Używano w nich języka sztuki, który zaskakująco dobrze sprawdził się w pozaestetycznych sytuacjach. Został przeniesiony na ulicę, w przestrzeń mniej ograniczoną ramami instytucji sprawujących władzę i skutecznie tym instytucjom się przeciwstawił.

Dodatkowo, wskutek ciągłego posługiwania się tym językiem, mamy we Wrocławiu nową offową scenę – Teatr Polski w Podziemiu, z którą miłośnicy teatru niezależnego kilka lat wcześniej nie mieli okazji się zetknąć i której chyba zupełnie się nie spodziewali. Za sprawą tego, co się wydarzyło teatr, dotąd społecznie marginalizowany, stał się ważny i jeszcze bardziej publiczny.

Zdjęcia powstały między 2015 a 2019 rokiem.
To okres, w którym wszyscy doświadczyliśmy na własnej skórze konsekwencji zmiany rządów w Polsce, a rządzącym na rękę było pogłębianie podziałów w społeczeństwie. Miało to wpływ na atmosferę nie tylko w teatrze czy szerzej w kulturze, ale także na uniwersytetach, w szkołach, w instytucjach publicznych.

Czym różnią się relacje między aktorem a widzem od relacji fotograf – bohater zdjęcia – widz?
Nie widzę wyraźnej różnicy. Podobnie zresztą, jak w przypadku innych mediów, uważam, że to widz staje się tu kluczowym elementem tej relacji. To on zyskuje coraz większą podmiotowość, a tym samym też większą odpowiedzialność – na nim spoczywa ostateczna aktualizacja sensów i ich hierarchizacja. Widz musi wybrnąć z sytuacji, często przecież trudnej, w której postawił go autor. W tym sensie może właśnie czuć się o wiele bardziej zagubiony i samotny, może doświadczać poczucia bezradności.

Na ile teatr odzwierciedla zachowania społeczne, a na ile ludzkie zachowanie czerpie z estetyki współczesnych widowisk i to nie tylko teatralnych?
Zauważyłem, że ze spektakli teatralnych, które powstawały w ostatnich latach, dużo mocniej przebija rzeczywistość społeczna i polityczna, niż miało to miejsce wcześniej. Dzieje się tak nawet w przypadku przedstawień, które mają ewidentnie abstrakcyjny i uniwersalny charakter, również w spektaklach autotematycznych. Twórcy, którzy niekoniecznie chcą zabierać głos w politycznej dyskusji i tak robią to już poniekąd przez sam wybór medium teatralnego do swojej artystycznej wypowiedzi. Teatr staje się trybuną i samo wejście na nią, ma swoje konsekwencje.

W przedstawieniach, które powstawały przez ostatnie cztery lata, jest dla mnie jakiś podskórny ciągły niepokój, krąży w nich agresja, która tylko czeka, aby się uzewnętrznić. Człowiek staje się jednostką osaczoną, tak na ekspresjonistyczny sposób rozumienia tej sytuacji. Trochę zresztą dzisiejszy obraz teatralny reprodukuje i interpretuje rzeczywistość na podobieństwo europejskiego (zwłaszcza niemieckiego) kina z lat 20 i 30 ubiegłego wieku.

Z drugiej strony warto też zwrócić uwagę, że ten podział społeczny, o którym mowa była wcześniej, wymusza niezwykle silną obecność (w sensie widowiskowym) człowieka w codziennej rzeczywistości. Coraz mocniej teatralizujemy swoje zachowanie. Nasze codzienne zwykłe działania i wybory stają się wyraźną manifestacją światopoglądową i jest to swego rodzaju mechanizm obronny, który wytwarza się z lęku przed niestabilną rzeczywistością.


Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 8 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Galeria Mikołaja powinna zostać na placu Solnym?





Oddanych głosów: 356