zamknij

Sport

Wypełnić obowiązek wicelidera. Koszykarski Śląsk podejmuje HydroTruck Radom

2021-02-08, Autor: Bartosz Królikowski

Maratonu meczów w Hali Orbita ciąg dalszy. Po niesamowitej wojnie, jaką koszykarze WKS-u stoczyli z rywalem do walki o podium Stalą Ostrów Wielkopolski, nadszedł czas na rywala z niższych rejonów tabeli. Do Hali Orbita przyjedzie przedostatni w klasyfikacji tego sezonu HydroTruck Radom.

Jak powinien wyglądać hit ligowej kolejki? Każdy kto oglądał mecz Śląska Wrocław z BMSlam Stalą Ostrów Wielkopolski już doskonale wie. To był mecz, w którym nie trzeba było spoglądać na tabelę, aby wiedzieć że mierzą się dwie drużyny z ligowej czołówki. Zwroty akcji, fantastyczne trafienia, emocjonująca końcówka i wygrana jednym punktem. Na szczęście dla wrocławskich kibiców, wygrana Śląska. Tym bardziej cenna, że WKS na pewno był podrażniony, gdyż raptem kilka dni wcześniej przegrali w Hali Orbita po raz pierwszy od września z Treflem Sopot (82:85). Wygrana ze Stalą była im potrzebna by oczyścić głowy. Natomiast to że zespół z Ostrowa Wielkopolskiego udowodnił im, że w sporcie by trafić do nieba, nierzadko trzeba przejść przez piekło, to może im tylko wyjść na dobre. Takie wygrane budują charakter drużyny. Zwłaszcza z najmocniejszymi rywalami.

Reklama

Tym bardziej że już przed meczem wrocławianie otrzymali dwa bolesne ciosy. Wszakże przez kontuzje, ze Stalą zagrać nie mogli Ivan Ramljak oraz Ben McCauley, a obaj odgrywają w zespole niebagatelną rolę. Gdzie jednak oni nie mogli tam innych posłali. Kapitalnie przeciwko Stali zaprezentował się Strahinja Jovanović. Serb ostatnimi czasy miewał wahania formy, przeciwko Treflowi zagrał słabiuteńko (3 pkt). Ale Jovanović to zawodnik, który pewien poziom, wysoki poziom, niemal zawsze gwarantuje, a nierzadko wzbija się na bardzo wysoki. Tak jak właśnie w ostatnim meczu.

Zawodnikiem który swoje dotychczasowe osiągnięcia natomiast przeciwko „Stalówce” przebił, jest natomiast Kyle Gibson. Amerykanin odkąd trafił do Śląska pokazywał niemałe umiejętności, ale szczególnie ostatnio zdawał się coraz bardziej nakręcać, świetnie punktując przede wszystkim za 3 pkt. No i ta energia, która się w nim kumulowała, eksplodowała z ogromną siłą, bowiem Amerykanin był absolutnym liderem WKS-u w starciu ze Stalą. Szkoda tylko tego jednego punktu, którego zabrakło mu do granicy 30, gdyż rzucił ich 29, ale chyba każdy koszykarz chciałby mieć takie „zmartwienia”. Gibson rzucał co trzeba, skąd trzeba i kiedy trzeba. Co prawda w samej końcówce show zrobił Elijah Stewart, bo jak inaczej, ale w przekroju całego spotkania, Gibson przebił swojego rodaka i to zdecydowanie.

Dobra forma całej wspomnianej trójki, a także pozostałych, będzie potrzebna również w starciu z HydroTruckiem. Radomianie nie mogą tego sezonu zaliczyć do udanych. Zajmują przedostatnie miejsce w tabeli, mają najgorszą ofensywę w całej lidze, a na 12 wyjazdowych spotkań wygrali tylko raz, z Astorią Bydgoszcz w połowie stycznia. Właśnie ten triumf był jak dotąd ich ostatnim w tym sezonie i jedynym spośród ośmiu poprzednich spotkań. Mimo niezbyt imponujących liczb, lekceważyć ich nie można, bo inaczej może cię spotkać przykre rozczarowanie. Wystarczy że Śląsk spyta Legii Warszawa, która przegrała w Radomiu.

Co ciekawe, to właśnie w HydroTrucku gra zawodnik z najwyższą średnią punktów na mecz w całej Energa Basket Lidze. Amerykański rozgrywający Jabarie Hinds notuje średnio ponad 20 pkt na mecz. Do drużyny dołączył dopiero pod koniec listopada, a i tak w 13 spotkaniach uzbierał łącznie więcej punktów niż większość zespołu w 23 lub 24. Zatrzymanie Hindsa oraz dopilnowanie, by jego kolegom nie przyszło czasem do głowy dojechać do niego poziomem, będzie głównym zadaniem zawodników Śląska.

Sytuacja w tabeli przed tym meczem jest dla WKS-u prosta. Wygrywają, zostają na wiceliderze, przegrywają, spadają na trzecie miejsce. Występ Ivana Ramljaka oraz Bena McCauleya stoi pod dużym znakiem zapytania i o ile nie będzie jakiejś turbo-kryzysowej sytuacji z wynikiem lub małym polem do rotacji (kontuzjowani są też Kacper Gordon oraz Maksymilian Zagórski), to żadnego z nich nie ma się co na boisku spodziewać. Tak czy inaczej, to Śląsk jest tutaj murowanym faworytem i każdy inny wynik niż zwycięstwo wrocławian, będzie sensacją.

Mecz Śląsk Wrocław – HydroTruck Radom odbędzie w w poniedziałek 8 lutego o 17:35 w Hali Orbita. Transmisja na Polsat Sport Extra.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Adolf Juzwenko powinien zrezygnować z funkcji dyrektora Ossolineum?




Oddanych głosów: 126