Edukacja i nauka

Wyprawa MongoliANG zakończona sukcesem

2010-09-20, Autor: Agnieszka Nesterowicz
Trzech studentów, którzy wzięli udział w projekcie MongoliAng wróciło do Wrocławia. - Ciężko było się pożegnać.To nie był zwykły wakacyjny wyjazd- mówią po powrocie uczestnicy.

Reklama

Pomimo niezrozumiałej niechęci części z naszych czytelników do "mongolskiej wyprawy" jeszcze raz zajrzymy do trójki wrocławskich studetów, by napisać, że zakończyli swoją misję i bezpiecznie dotarli do Wrocławia. Pożegnanie nie należało do najłatwiejszych. Mali uczniowie Łukasza Łasy, Michała DziałowskiegoJacka Afeltowicza nie chcieli wypuścić swoich polskich przyjaciół do domu, prosząc o jeszcze jedną lekcję angielskiego i dziękując za ich pomoc.

 

Uczestnicy wyprawy przyznają, jak przez ten ponad miesięczny pobyt wiele się nauczyli i dowiedzieli o tym odległym kraju.

- W słowach i krótkiej chwili ciężko zamknąć wszystko, co nas zaskoczyło i zdziwiło w tym kraju. Tego często nie da się opowiedzieć, czy porównać. Jak podczas każdej wyprawy były cienie i blaski oraz wiele niespodzianek. Rozmawiając z mieszkańcami dowiadywaliśmy się, jak ten kraj pięknie różni się od Polski. Na przykład młody człowiek, który mieszka w szkolnej bursie jako wkupne nie przynosi pieniędzy ale barana. Trafia on później do wspólnej stołówki- opowiadają studenci.

 

Celem wyjazdu było zmotywowanie młodych mieszkańców kraju kojarzonego z jurtami do nauki angielskiego. Może być on szansą dla rozwoju tego państwa, którego gospodarka w coraz większym stopniu opiera się na wpływach z turystyki. Pomysł niestandardowych zajęć dobrze oceniają specjaliści: - Studenci bardzo poważnie podeszli do nauczania języka angielskiego - tłumaczy Bogodar Zielnica, dyrektor Centrum Językowego CJ Forward, działającego przy Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu. - Na zajęciach wykorzystują nowoczesne metody aktywizacji młodych. Naukę rozpoczynają od zajęć ruchowych i integracyjnych, płynnie przechodząc do komunikacji w języku angielskim. Starają się oddziaływać na zmysły małych uczestników zajęć, wykorzystując różnorodne akcesoria, zgodne z tematem lekcji.

 

Zamierzenie było słuszne i godne godne pochwały, ale czy udało się osiągnąć to, co na początku zakładano? - Wydaje nam się, że osiągnęliśmy zamierzony cel i zainspirowaliśmy do nauki angielskiego - mówi Łukasz Łasa, logistyk wyprawy. - Bardzo trudno i długo było nam się pożegnać z naszymi podopiecznymi. Szczególnie trudne było rozstanie w sierocińcu. Tam młodzi podopieczni prosili nas jeszcze o jedną lekcję, czy przeprowadzenie dodatkowej zabawy. Dzieciaki przytulały się do nas i dopytywały, czy jutro też przyjedziemy. Dzisiaj jednego jesteśmy pewni. Do Mongolii jeszcze wrócimy.

 

Łukasz, MichałJacek wczoraj dotarli do swoich domów.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.