zamknij

Wiadomości

Wywiad: Auto Stop Race w tym roku kończy się w Barcelonie

2011-03-05, Autor: Zuzanna Gunia
O startującej 30 kwietnia trzeciej edycji Auto Stop Race z metą w Barcelonie (dwie pierwsze prowadziły do chorwackiej Puli i włoskiego Rimini) rozmawiamy z jednym z organizatorów przedsięwzięcia Mariuszem Tomaszem z Klubu Podróżnika BIT na Uniwersytecie Ekonomicznym.
Redakcja: Wasz pomysł, Auto Stop Race polega na tym, że ścigacie się autostopem do wyznaczonych punktów Europy. Czy w poprzednich wyścigach: do chorwackiej Puli i włoskiego Rimini, wszyscy uczestnicy dotarli do mety?
Mariusz Tomasz: Bylibyśmy niesamowicie zaskoczeni gdyby tak było. Niestety prawdopodobieństwo tego, że dotrą na metę wszystkie osoby, które wystartowały, jest praktycznie równe zero. Autostop jest specyficzną, i wcale nie najłatwiejszą, formą podróżowania. Na trasie czeka nas dużo stania i czekania na okazję, czasami się zgubimy i spędzamy wiele godzin żeby odnaleźć tą właściwą drogę, czasem po prostu brakuje już sił. Nie zawsze wszystko idzie idealnie jakbyśmy tego chcieli i ludzie czasem rezygnują.
Jedno jest pewne. Podróżowanie autostopem przez całą Europę niezależnie od tego jak bardzo narzekaliśmy po drodze i tak zostawi nam masę niezapomnianych wspomnień na całe życie! W każdym razie zeszłoroczny wynik zaskoczył nas bardzo pozytywnie. Na mecie zameldowało się ponad 300 uczestników. Nie spodziewaliśmy się aż tylu!

- Tym razem chcecie pokonać 2000 km i dotrzeć aż do Barcelony. Ilu uczestników się spodziewacie?

- Zaczynaliśmy od 172 osób, w zeszłym roku było to blisko 400 osób. Tym razem spodziewamy się ponad 500. Zapisać się na Auto Stop Race będzie można już w kwietniu na stronie www.autostoprace.pl

- Czy trzeba być studentem UE żeby wziąć udział w ASR?

- Nie, absolutnie nie. Projekt jest skierowany do studentów z całej Polski, a właściwie z całego świata. Każdy kto jest studentem może wziąć w nim udział. Mieliśmy już trochę uczestników spoza naszego kraju. Głównie Erasmusów.
Oprócz tego jest bardzo dużo osób z uczelni w całej Polsce. Studenci UE stanowią jedynie ok. 30 proc. naszych uczestników.
Uczestnicy startują w dwuosobowych teamach. Jeśli ktoś szuka kompana do podróży to zapraszamy do skorzystania z  "Parownika" - jest to aplikacja na naszej stronie internetowej służaca do "parowania" ludzi chcących wystartować w wyścigu, a nie mogących znaleźć pary .

- Czy gwarantujecie transport powrotny do kraju?

- Nie. Po oficjalnym zakończeniu Auto Stop Race'u ludzie w sporej części zostają kilka dni dłużej i  jadą zwiedzać dalej. Tylko część z nich wraca bezpośrednio do kraju samolotem lub autostopem. W tym roku pojawił się pomysł czarteru samolotu z Barcelony do Wrocławia, ale niestety okazało się to być zbyt drogie na studenckie kieszenie naszych uczestników.

- Czy zdarzyły się jakieś nieprzyjemne sytuacje, czy organizatorzy musieli kogoś ratować z opresji?

- Uczestnicy dostali trochę mandatów za stanie i łapanie stopa w niedozwolonych miejscach. W  zeszłym roku staraliśmy się załagodzić ten problem wprowadzając na własną rękę coś na styl ubezpieczenia mandatowego. Uczestnicy, którzy chcieli uniknąć płacenia całości mandatu z własnej kieszeni wpłacali nam na starcie małą kwotę do puli z której następnie były opłacane wszystkie nałożone kary.

- Wpisowe wynosi około 30 zł. Co gwarantujecie za tę kwotę?

- Dajemy koszulkę, "pakiet startowy" (napój, jedzenie na trasę, upominki od Partnerów itp.), wszelkie potrzebne materiały oraz oczywiście możliwość wygrania masy ciekawych nagród tam na miejscu. Koszulkę warto mieć na sobie w czasie wyścigu, bo zdarzają się sytuacje gdy kierowcy polują na "naszych" autostopowiczów. Staramy się przed startem poinformować różne rozgłośnie radiowe o naszym wydarzeniu, a one z kolei chętne informują o tym kierowców. Bardzo nam to pomaga, szczególnie przy wyjeździe z Wrocławia.

- Co się dzieje gdy uczestnicy dotrą do mety?

- Są bardzo zadowoleni czy wręcz dumni z tego co właśnie zrobili. Dla wielu uczestników ASR jest pierwszym kontaktem z tą metodą podróżowania. W zeszłym roku każda para była witana przez dziesiątki osób gromkimi brawami. Ludziom, zmęczonym po tylu godzinach podróży i braku snu, naprawdę to się podobało i wywoływało szeroki uśmiech. Zresztą, jeśli dobrze pamiętam, tego im nigdy nie brakowało.
Oprócz tego jest grill, wspólna zabawa do rana no i oczywiście finał z nagrodami, których starcza dla na prawdę wielu uczestników. W tym roku planujemy jeszcze trochę atrakcji, ale o tym na razie nie będziemy mówić.

- Jakieś dobre rady dla przyszłych uczestników? Co należy ze sobą zabrać jeśli chce się wziąć udział w ASR?

- Lubimy mówić, że wystarczy dobry humor oraz pozytywne nastawienie i niczego więcej nie potrzeba. To oczywiście są rzeczy niezbędne, ale przyda nam się też standardowe wyposażenie autostopowicza, czyli m.in. plecak, śpiwór, namiot, odzież na zmianę, coś do zjedzenia na trasie, aparat fotograficzny, wygodne buty, kosmetyczka... Czyli generalnie sprzęt, który turyści zwykle zabierają ze sobą. Oczywiście w przypadku jazdy autostopem zabieramy tylko to co jest nam niezbędne bo wszystko musimy nosić na plecach. Nasz bagaż musi też być dosyć poręczny bo czasem będziemy musieli go szybko upchać w samochodzie lub go z niego wyciągnąć.

- Co najbardziej utkwiło Ci w pamięci z minionych edycji?

- Najbardziej jednak podobało mi się to co widziałem w trasie jadąc w zeszłym roku do Rimini. Nasi autostopowicze w charakterystycznych niebieskich koszulkach byli po prostu wszędzie! Trasa liczyła mniej więcej 1200km przez kilka krajów Europy, a naszych uczestników spotykaliśmy na prawie każdej stacji benzynowej. Śmiali się, rozmawiali, wymieniali doświadczenia, a także wspólnie przygotowywali jedzenie.
Gdy na stacji robił się "tłok" to teamy w większości grzecznie się ustawiały w kolejce i czekały na swoją kolej. To było niesamowite, że najpierw w kilkaset osób spotkaliśmy się tutaj, na kampusie Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, następnie na trasie by na koniec wspólnie w bardzo podobnym gronie bawić się gdzieś w innym kraju Europy. Właśnie to "przemieszczanie" się ogromnej ilości osób najbardziej mi się podoba w ASR.

Rozmawiała: Zuzanna Gunia
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (3):
  • ~ 2011-03-06 10:47:46

    Czy macie opcje jedzeniowa dla wegan i wegetarian? zastanawiamy sie nad uczestnictwem ale nie bede placil z moja dziewczyna 30 zl za kawalek martwego zwierzecia. Mamy zasady :)

    0 0
  • ~ 2011-03-06 14:23:27

    na serio, to jest twoj problem? jedzenie to raczej drozdzowka + red bull, placisz przede wszystkim za koszulke i pewnie troche na nagrody

    0 0
  • ~ 2011-03-06 14:53:12

    w zeszlym roku byl jeszcze fajny grill do tego, wiec jednak "martwe zwierzecie" tez jest ;)

    1 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy naprawy torowisk powinny być prowadzone nocą?




Oddanych głosów: 1250