zamknij

Biznes

Wzrost opłat za wodę we Wrocławiu? Rząd odrzucił kolejny wniosek MPWiK

2021-07-29, Autor: mgo/mat.pras.

Trwa ustalanie stawek za wodę i ścieki. Proponowane przez gminy i spółki wodno-kanalizacyjne stawki są weryfikowane przez Wody Polskie. Obecnie wrocławskie MPWiK wystąpiło o kolejna podwyżkę. Wody Polskie nie zatwierdziły nowego wniosku taryfowego.

Reklama

Wrocław należy do miast, które obok Katowic, Gorzowa Wielkopolskiego i Zielonej Góry ma najwyższe ceny za dostarczanie wody i odbiór ścieków. W ciągu ostatnich 10 lat stawki wzrosły o 55 procent.

Wody Polskie, które zorganizowały wraz z Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim konferencję na ten temat, stoją na stanowisku, iż stolica Dolnego Śląska należy do największych miast polskich z rozbudowaną infrastrukturą wodno-kanalizacyjną, dlatego też koszty usług powinny być zbilansowane i nie obciążąć nadmiernie odbiorców końcowych, czyli mieszkańców. Wyprowadzanie zysków poza spółkę jest niedopuszczalną praktyką i niepotrzebnym generowaniem kosztów, dlatego Wody Polskie jako regulator cen analizują wnioski taryfowe w celu ochrony mieszkańców przed nieuzsadnionymi podwyżkami. 

Jak zaznaczył Przemysław Daca, prezes Wód Polskich, to samorządy są głównie właścicielami spółek wodno-kanalizacyjnych, co niestety często wykorzystują. Od 2015 do 2019 roku wyprowadziły z nich aż 500 mln zł w postaci dywidend, co oznacza ukryte podatki dla mieszkańców i większe koszty.

- Nie godzimy się na wyprowadzanie zysków. Doprowadzimy do tego że ceny będą adekwatne do sytuacji. Jako Wody Polskie nie zgadzamy się na generowanie zysków na poziomie 9-11. Gospodarka wodna to nie biznes, tylko zapewnianie podstawowych usług dla mieszkańców - podkreśla Daca.

Zastępca prezesa Wód Polskich, Paweł Rusiecki wyjaśnia, że decyzja taryfowa we Wrocławiu jest negatywna, gdyż zbyt zaproponowano zbyt wysoką marżę, choć MPWiK Wrocław mógł zaproponować utrzymanie dotychczasowych cen. Dodaje, że Wrocław jest dużym ośrodkiem miejskim, więc te koszty wyglądają zupełnie inaczej niż w małych gminach, gdzie obsługa jest kosztochłonna. Ponadto miasto ma rozbudowaną infrastrukturę wodno-kanalizacyjną, więc powinno utrzymać ceny na dotychczasowym poziomie lub zaproponować minimalny wzrost taryfy.

Wojewoda Jarosław Obremski podkreśla, że jest zgoda na rozwój infrastruktury wodno-kanalizacyjnej, ale nie ma zgody na to, by wodociągi zarabiały na mieszkańcach i nakładały na nich nieuzasadnione koszty.

W 2010 roku stawka za wodę we Wrocławiu wynosiła 3,50 zł, a za ścieki 3,55 zł. W 2020 roku stawka za wodę wyniosła 5,20 zł, a za ścieki - 5,72 zł. Wg Wod Polskich wzrost cen nie wiązał się ze znaczącymi inwestycjami na terenie aglomeracji. W wieloletnim planie wrocławski MPWiK zakłada zwiększenie liczby odbiorców usług wodociągowo-kanalizacyjnych spółki poprzez budowę sieci wodociągowej dla potrzeb rozwoju miasta, w szczególności uzbrajanie nowych terenów pod budownictwo mieszkaniowe i rozbudowę sieci kanalizacyjnej. Jednak w projektowanej taryfie przedłożonej przez MPWiK liczba odbiorców i ilość odebranych ścieków jest taka sama w każdym okresie obowiązywania nowej taryfy.

"Taryfy za wodę i ścieki we Wrocławiu zawierają ukryte koszty w postaci dywidend, które są wypłacane przez MPWiK gminie. MPWiK Wrocław w latach 2015, 2018, 2019 wypłacił łącznie w formie dywidendy 77 192 875 zł, z czego 68 893 298 zł to suma, która powinna być przeznaczona bezpośrednio na działalność wod-kan. Zgodnie z ustawą kwoty z działalności podstawowej powinny być przeznaczane na działalność dotyczącą zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków" - informują Wody Polskie.

– Dostęp do wody jest podstawowym prawem człowieka, a jego ograniczanie poprzez wysokie ceny może doprowadzić do wykluczenia społecznego części odbiorców końcowych, na co nie ma naszej zgody – dodaje Przemysław Daca, prezes Wód Polskich.

MPWIK i miasto odpowiadają na zarzuty

MPWiK informuje, że w tym roku zaproponowało kosmetyczną korektę taryf za wodę i ścieki, poniżej poziomu inflacji, ale Wody Polskie nie zgodziły się na taką zmianę, co w efekcie może oznaczać, że inwestycji będzie mniejPo naszych propozycjach przeciętny mieszkaniec Wrocławia, który zużywa w ciągu miesiąca 3 m sześć wody, zapłaciłby w pierwszym roku o 69 groszy miesięcznie więcej (łącznie za wodę i ścieki). "Wrocławskie wodociągi realizują wielki program inwestycyjny, który liczy ponad 240 zadań. W ciągu najbliższych 5 lat zamierzamy wydać na ten cel 761 mln złotych. W tej chwili czekamy na rozstrzygnięcie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, do którego wnieśliśmy sprzeciw na decyzję Prezesa Wód Polskich" - informuje MPWiK.

- Nieuprawnionym jest użycie stwierdzenia, że dochodzi do "nadużycia właścicielskiej władzy". Dywidenda została wypłacona zgodnie z przepisami prawa, które dopuszczają takie rozwiązanie po stronie właściciela. W całości została ona przeznaczona na inwestycje poprawiające jakość życia mieszkańców Wrocławia. To inwestycje realizowane przez miasto wspólnie z MPWiK - mówi Przemysław Gałecki, dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej. - Tylko w ostatnich latach miasto wspólnie z MPWiK rozpoczęło realizację największych od lat inwestycji, takich jak budowa trasy autobusowo-tramwajowej na Nowy Dwór, przebudowa Mostów Pomorskich czy budowa Alei Wielkiej Wyspy. To także wiele innych zadań drogowych, podczas realizacji których MPWiK prowadzi inwestycje w zakresie infrastruktury wodno-kanalizacyjnej.

Oceń publikację: + 1 + 14 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak zaradzić kryzysowi taksówkarskiemu przy Dworcu Głównym?




Oddanych głosów: 640