zamknij

Sport

Z kibicami przed bramami na Oporowskiej Śląsk pokonał GKS Bełchatów 4:2

Piłkarze Śląska Wrocław zrobili prezent swoim kibicom, którzy dopingowali ich chóralnymi śpiewami sprzed bramy wejściowej i górki Pafawag, i zwyciężyli GKS Bełchatów 4:2 po golach Sebastiana Mili, Tomasza Szewczuka i dwóch trafieniach Christiana Omara Diaza.

Reklama

Kibiców na trybunach zabrakło, ponieważ wojewoda dolnośląski zakazał wpuszczać ich na stadion, bo o zamknięcie stadionu przy ul. Oporowskiej dla nich wnioskowała policja. Ale fani Śląska i tak pojawili się na Oporowskiej i w pobliżu stadionu. Pod bramą wejściową do obiektu i na górce Pafawagu pojawiło się ich ponad pięciuset. Przez cały mecz zachowywali się wzorowo i wspierali swoich piłkarzy głośnym śpiewem.

W poprzednich meczach sporo dobrej roboty dla Ślaska wykonywał, gdy już pojawił się na murawie w drugiej połowie, dynamiczny Waldemar Sobota. Teraz jednak dynamiczny skrzydłowy zagrać nie mógł, bo przeszkodziła mu kontuzja. I wiadomo było, że tym razem manewru z nękaniem podmęczonych rywali szybkim Sobotą powtórzyć się nie uda. I można było mieć pewne obawy o siłę ofensywną drużyny Oresta Lenczyka w tym meczu.

Wrocławianie szybko postarali się jednak o to, zapewnić sobie w tym meczu pewien komfort. Już w 11. minucie gry Sebastian Mila posłał piłkę do siatki bełchatowian z “jedenastki”, podyktowanej po tym, gdy Marcin Drzymont próbował w typowo "piłkarski" sposób odbić ręką dośrodkowanie Łukasza Madeja w polu karnym. Ale nie było im dane długo cieszyć się przewagą, bo trzy minuty później świetnym podaniem popisał się Grzegorz Fonfara, a Marcin Żewłakow tylko głowę przyłożył i pokonał bezradnego Mariana Kelemena.

Normalnie w takiej sytuacji Śląsk postawiłby swoje „tradycyjne zasieki” czy, jak mawia trener wrocławian Orest Lenczyk, autobus przegubowy przed bramką. Jednak w pierwszej odsłonie defensywa gospodarzy nie działała tak jak trzeba. Drużynie brakowało też zdecydowania w ofensywie. Efekt? Goście coraz śmielej poczynali sobie w środkowej strefie boiska, mieli też więcej z gry. I postarali się o drugiego gola, którego strzelcem w 39. minucie Dawid Nowak. A niewiele brakowało, by snajper z Bełchatowa ustrzelił jeszcze jednego gola, ale sędzia Robert Małek nie docenił walorów artystycznych jego efektownego padu w polu karnym i na przysłowiowe wapno nie wskazał. Ale na przerwę bełchatowianie i tak schodzili, prowadząc. I wcale nie było oczywiste, czy Śląsk utrzyma miejsce na ligowym podium.



Trener Lenczyk po przerwie udowodnił, że bez pudła zasługuje na swój pseudonim Oro Profesoro. Nastroił zespół mocno ofensywnie, wypuszczając do boju Cristiana Omara DiazaPiotra Ćwieloga i przemeblował gruntownie defensywę, ściągając z murawy Amira Spahicia, przesuwając na prawą obronę Marka Gancarczyka, a na lewą Tadeusza Sochę. Efekty tych zmian okazały się dla bełchatowian zabójcze.

Nie wiemy dokładnie co powiedział swoim graczom w szatni trener WKS, ale po gwizdku jego piłkarze w niczym nie przypominali samych siebie sprzed przerwy. Byli bardziej agresywni, grali dokładniej i dużo ładniej. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Najpierw dośrodkowanie w pole karne na pierwszego gola w tym sezonie zamienił Tomasz Szewczuk, a później szkolny błąd obrońców Bełchatowa, którzy nie potrafili podać do siebie dokładnie na kilku metrach, z zimną krwią wykorzystał Christian Omar Diaz.

W następnych minutach Śląsk grał bardziej niż poprawnie. Kontrolował tempo gry, umiejętnie się bronił, dusił ataki GKS-u w zarodku. Inna sprawa, że bełchatowianie nie za bardzo wiedzieli, jak chcą przełamać obronę wrocławskiej jedenastki. W ich poczynaniach nie było widać pomysłu, raczej przypadkowe próby. Z którymi Śląsk radził sobie bez problemu, przy okazji groźnie kontratakując.

W doliczonym czasie gry Śląskowi udało się ostatecznie dobić rywala.Wrocławianie przeprowadzili wzorową kontrę, Ćwielong dograł do Diaza, a Argentyńczyk mógł pytać bramkarza GKS, w który róg bramki mu strzelić. Ostatecznie jednak puścił piłkę między nogami Łukasza Sapeli i znów wpisał się na listę strzelców. Po czym tak się ucieszył, że ściągnął koszulkę i... wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Bo dostał drugie "żółtko" w ciągu dwóch minut, pierwsze zarobił w równie racjonalny sposób, za przeszkadzanie rywalom we wznowieniu gry.

Przed Śląskiem Wrocław jeszcze trzy kroki i mogą to być kroki w dziejach klubu milowe. Wrocławianie mają już 43 pkt.,a dzięki wygranej z GKS Bełchatów utrzymali drugie miejsce w lidze. Mało tego, dzięki remisom Jagiellonii Białystok i Lechii Gdańsk Śląsk na podium jeszcze mocniej się okopał, bo nad gdańską ekipą ma już trzy "oczka" przewagi. A teraz przed wrocławianami dwa mecze wyjazdowe (które w tym roku wrocławianom wychodzą całkiem nieźle) z Górnikiem Zabrze i Ruchem Chorzów, a na koniec czeka ich potyczka z rozbitą praktycznie Arką Gdynia.

Więcej nie napiszemy. Żeby nie zapeszać.

Śląsk Wrocław - GKS Bełchatów 4:2 (1:2)
Bramki: Mila (11. - karny), Szewczuk (51.), Diaz (52., 90.) - Żewłakow (14.), Nowak (39.).

Śląsk Wrocław: Kelemen - Socha, Celeban, Pawelec, Spahić (46. Ćwielong) - M. Gancarczyk, Elsner, Łukasiewicz, Mila, Madej (46. Diaz ) - Szewczuk (75. Sztylka).
GKS Bełchatów: Sapela - Fonfara, Drzymont, Lacić, Popek (59. Małkowski) - Nowak, Cetnarski (71. Kuświk), Mysiak, Komołow (76. Zawodziński), Marcus Vinicicius - Marcin Żewłakow.

Żółte kartki: Gancarczyk, Diaz - Drzymont, Cetnarski, Mysiak, Popek.
Sędzia: Robert Małek (Zabrze).
Mecz bez udziału publiczności.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (13):
  • ~ 2011-05-14
    19:55:38

    0 0

    I bardzo dobrze,nie wpuszczać bydła na stadiony!!!!

  • ~ 2011-05-14
    21:38:34

    0 0

    Jakoś Śląsk świetnie sobie poradził bez [.....]. Więc lepiej niech [.....]nie przychodzi na mecze. Wtedy Śląsk będzie mistrzem.
    Ale nie mam nic przeciwko temu, żeby [.....] [część komentarza została usunięta za naruszenie regulaminu]

  • ~ 2011-05-15
    00:27:40

    0 0

    [.....] Ja tam wolę Noc Muzeów i ESK Wrocław 2016 i normalnych turystów, niż Euro 2012 [.....] [większość wpisu została usunięta za naruszenie regulaminu]

  • ~ 2011-05-15
    01:50:30

    0 0

    Trzy komentarze i wszystkie [.....] [większość wpisu została usunięta za naruszenie regulaminu]

  • ~ 2011-05-15
    01:58:25

    0 0

    - do Mar, trollu internetowy: płacą Ci, żebyś takie kretyństwa publicznie wypisywał na każdym portalu opisującym dzisiejszy mecz? Większe warcholstwo widziałem dzisiaj w niektórych muzeach/pod muzeami, jak masy postanowiły zaczerpnąć trochę kultury wyższej, niż pod bramami na Oporowskiej.

  • ~ 2011-05-15
    09:39:25

    0 0

    I bardzo dobrze! [.....] [większość wpisu została usunięta za naruszenie regulaminu]

  • ~ 2011-05-15
    10:13:20

    0 0

    Do View: Panie View, całkowicie się z Panem zgadzam. Dzisiaj w nocy byłem w muzeach i muszę przyznać, że ma Pan rację. Do muzeów przyszło mnóstwo hołoty pragnącej zaczerpnąć, jak Pan pisze, wyższej kultury. Nuda była niesamowita. Ta hołota nie umiała się zachować. Nikt nie zasłonił sobie twarzy szalikiem, nikt ni zabrał z sobą maczety. Nikt nie krzyczał k...w, wy......laj! Nie pokazywał środkowego palca. Nikt nie rzucał butelkami i kamieniami. No i nie demolował ławek, autobusów, nie odpalał petard. Po prostu warcholstwo, brak kultury. NUDA i nic więcej!

  • ~ 2011-05-15
    11:54:10

    0 0

    @Mar: czy Ty w ogóle wiesz, o czym mówisz, czy powtarzasz zasłyszane gdzieś bzdury? Byłeś kiedykolwiek na Oporowskiej na meczu, czy przeczytałeś w gazecie, że jest tam strasznie? Na Oporowską nikt nie wnosi maczet, nikt nie rzuca kamieniami i butelkami. Mocne słowo ma prawo paść wszędzie. Przejdź się nocą po Rynku i posłuchaj wiązanek. Co wtedy zrobić, zamknąć go wraz z okolicami? Miesiąc temu Paweł Petrykowski z policji dolnośląskiej powiedział nam w tekście, że Oporowska jest bezpieczna i od dawna nie było tu żadnych incydentów. Zabawne, że od jego wypowiedzi do decyzji o zamknięciu stadionu minął tylko miesiąc... Naprawdę, czasem warto się zastanowić przed napisaniem czegokolwiek, bo internet zniesie wszystko, ale jest też pamiętliwy.

  • ~ 2011-05-15
    13:24:07

    0 0

    Opinię o bezpieczeństwie opierasz na wypowiedzi Rzecznika prasowego KWP? Gdyby rzeczywistość była taka jak ją kreują rzecznicy i działy PR to żylibyśmy w co najmniej innym świecie ;)

  • ~ 2011-05-15
    13:31:46

    0 0

    Wybacz, ale jeśli oficer policji mówi oficjalnie, że zdaniem jego instytucji na Oporowskiej jest bezpiecznie, to dlaczego mam nie wierzyć? Zwłaszcza, że policja nie ma przecież interesu, by bywalców stadionu chwalić. Bądźmy poważni. To raz, dwa - na Oporowskiej jestem przy każdej okazji i nigdy nie spotkało mnie nic złego - ani przed meczem, ani w trakcie, ani po. Podobnie jak ogromnej rzeszy innych bywalców stadionu. Dlatego nadal nie mogę zrozumieć, dlaczego zamknięto nam stadion, skoro a) sama policja go chwali, b) jesienią przyznano nam nagrodę za troskę o bezpieczeństwo, klubowa dyrektor ds. bezpieczeństwa zbiera zewsząd pochwały. Gdzie w tym jest logika?

  • ~ 2011-05-15
    14:32:08

    0 0

    Ależ oczywiście Panie Łukasza, ze racja jest w Pana wypowiedzi! Policja sama sobie zaprzeczyła , a że jest to związane z polityką chyba każdy, kto potrafi przeanalizować sytuacje z ostatniego miesiąca, o tym wie. Jedyne co złego przytrafiło mi się na Oporowskiej to kiedy dostałem w twarz z łokcia, od kibica- po strzeleniu dla Śląska gola. Sami widzicie ze celowości w robieniu krzywdy nie ma na Oporowskiej.
    ps. wtedy bardzo się ucieszyłem swoją drogą, że nasi kibice tak żywiołowo reagują na sukcesy swojego Ukochanego WKS-u!

  • ~ 2011-05-15
    14:38:14

    0 0

    a ta żywiołowość tym bardziej mnie cieszy, że nie zanika od momentu kiedy byliśmy w niższych klasach rozgrywkowych! Pojawia się nowa krew na trybunach. Nie wiem czy próbował Pan Panie Łukaszu, robić artykuł z ludźmi ze stadioniu. Dowiedzieć się kim są, co robią na co dzień, ile w ich codziennym życiu jest Śląska. Mogło by to przedstawić ciekawy obraz społeczności "kibolskiej"-pfff;)

  • ~ 2011-05-15
    14:45:46

    0 0

    Pisaliśmy na łamach tuWrocław o kibicach w podobnym tonie: http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,kibic-to-nie-bandyta-bandyta-to-nie-kibic,wia5-3270-6598.html

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Gdzie chodzisz do restauracji?




Oddanych głosów: 185