zamknij

Sport

Zagadkowy powrót po koronawirusie. Koszykarski Śląsk zagra ze Startem Lublin [ZAPOWIEDŹ]

2020-10-26, Autor: Bartosz Królikowski

Pandemia koronawirusa znów wkradła się do zespołu koszykarskiego Śląska Wrocław i namieszała zarówno w treningach, jak i w terminarzu rozgrywek. Wrocławianie przez pond tydzień nie mogli normalnie trenować, przez co ich dyspozycja będzie teraz niemałą zagadką. Tymczasem już tuż po powrocie czeka ich bardzo trudny mecz wyjazdowy z wiceliderem tabeli, Pszczółką Startem Lublin.

Okrutnego pecha do koronawirusa ma koszykarski WKS. Jeszcze przed sezonem wykryto w zespole zakażenia, które zastopowały treningi. Sytuacja powtórzyła się w trakcie rozgrywek i klub znów musiał się zmierzyć z wieloma ograniczeniami treningów, a także przekładaniem meczów. Śląsk ex aequo z MKS-em Dąbrową Górniczą rozegrał jak dotąd najmniej meczów w sezonie spośród wszystkich drużyn ligi. Podczas gdy niektóre kluby mają już na koncie po 10 spotkań, WKS ma ich zaledwie 6. To najlepiej obrazuje jak dziwny, a zarazem trudny jest to sezon. Trener Oliver Vidin i jego sztab tak naprawdę niczego na dłuższą metę nie mogli zaplanować, bo zawsze coś się działo. Na dodatek w najbliższym okresie kalendarz zdecydowanie wrocławian nie rozpieszcza, bo przed nimi bardzo trudne wyjazdy do Lublina czy Gliwic. Choć okoliczności są niesprzyjające, nie oznacza to, że nie ma absolutnie żadnych optymistycznych wieści. Wszyscy zdrowi zawodnicy już od ostatniego wtorku (20 października) normalnie trenują. Oczywiście nie zmienia to faktu, że ich forma dalej będzie nieco zagadkowa i naprawdę nie sposób do końca przewidzieć co może się wydarzyć w meczu z Pszczółką Startem. Optymizm może budzić fakt, że nawet mimo problemów WKS ma jak dotąd bilans 4 zwycięstw i tylko 2 porażek. Ponadto jeśli poszukać przypadków zespołów, które brutalnie potraktował koronawirus, to choćby w piłce nożnej można znaleźć Pogoń Szczecin. Zespół z Pomorza Zachodniego miał w klubie 34 zakażenia, w tym 22 wśród piłkarzy. Przez miesiąc nie rozegrali żadnego meczu, ponad tydzień siedzieli na kwarantannie bez możliwości normalnego trenowania, a mimo to wygrali pierwszy mecz po powrocie. Oczywiście koszykówka i piłka nożna to dwie zupełnie różne rzeczy, ale myślę że w obecnej sytuacji, z jaką doświadczenia nie miał nikt, trzeba szukać pewnych schematów oraz przykładów ogólnie w sporcie, bez podziału na dyscypliny.

Reklama

Jak z kolei prezentowali się wrocławianie przed problemami z wirusem? Ich ostatnie spotkanie na pewno nie było pokazem dobrej formy, bo przegrali na wyjeździe z BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski 72:76. W tamtym starciu za mało dała z siebie drużyna jako całość. Bardzo dobre występy zanotowali Aleksander Dziewa (23 pkt), Elijah Stewart (21 pkt), czy Strahinja Jovanović. Zabrakło im jednak odpowiedniego wsparcia od reszty drużyny. Największy kłopot zawodnicy Vidina mieli jednak właśnie ze stabilizacją formy. Taki choćby Ivan Ramljak. W poprzednich dwóch meczach z Asseco Arką Gdynia oraz Spójnią Stargard pokazał się świetnie, zdobywając po 20 pkt w obu tych spotkaniach. Przeciwko Stali były to już tylko 2 pkt. Garrett Nevels w Ostrowie Wielkopolskim również się nie popisał. Wcześniej Śląsk miał mecze, w których potrafił prowadzić bardzo wysoko i nagle szybko to roztrwonić powodując bardzo nerwowe końcówki. Na pewno ponad trzytygodniowa przerwa w rozgrywaniu spotkań w złapaniu odpowiedniego rytmu im nie pomogła. Oby tym razem mimo przeciwności udało im się trafić więcej tych dobrych momentów. Wszakże ich najbliższy rywal ani z formą, ani z wirusem większych problemów jak dotąd nie miał.

Pszczółka Start Lublin to jedna z sześciu drużyn, którym jak dotąd udało się rozegrać 10 spotkań. Dziwnie to brzmi, ale tak to już jest w erze COVID-19. Dla kibiców z Lublina ważniejsze jest jednak, że ich ulubieńcy większość tych spotkań wygrali, bo siedem. Z kolei na własnym parkiecie są niepokonani, a byle kto tutaj nie przyjeżdżał, bo pokonani wyjeżdżali stamtąd choćby koszykarze Anwilu Włocławek, czy Kinga Szczecin. Zresztą nawet wśród ich wyjazdowych porażek, dwie z nich pochodzą od również niepokonanych na własnym parkiecie Stali Ostrów Wielkopolski oraz GTK Gliwice. Ich dotychczasowy dorobek punktowy plasuje ich na drugim miejscu, ze stratą zaledwie jednego punktu do liderującej Legii Warszawa.

Nie sposób ocenić ich ofensywy oraz defensywy na tle całej ligi, bo różne zespoły mają różną liczbę rozegranych spotkań. Ale można założyć, że nawet gdyby wszyscy mieli po tyle samo meczów, lublinianie byliby wysoko w wielu klasyfikacjach. O defensywie najlepiej powiedzieć, że póki co tylko GTK Gliwice było w stanie rzucić im więcej niż 80 punktów. W działaniach ofensywnych zdecydowany prym wiedzie amerykańsko-łotweski duet Sherron Dorsey-WalkerMartins Laksa. Dorsey-Walker ma średnią ponad 15 pkt na mecz. Potrafił rzucić ponad 20 pkt choćby Polskiemu Cukrowi Toruń, czy Polpharmie Starogard Gdański. Niewiele mniej punktów od niego notuje Laksa. Tylko raz zdarzyło mu się nie zdobyć dwucyfrowego wyniku punktowego i to w pierwszym meczu sezonu ze Spójnią Stargard. Potem poniżej 10 nie schodził. Punktowanie m.in. tym dwóm zawodnikom ułatwia z kolei nie kto inny jak Kamil Łączyński, który ostatni sezon spędził w Śląsku. Formę ma, bo zalicza średnio najwięcej asyst w zespole.

Przed WKS-em spore wyzwanie. Jadą zmierzyć się z rywalem w bardzo wysokiej formie, który jest niepokonany na własnym parkiecie. Na dodatek bardzo daleko (ponad 450 km) i w zagadkowej formie. Ten mecz będzie jakikolwiek, ale na pewno nie łatwy. Jednak zawodnicy Śląska już pokazywali w tym sezonie i w poprzednim bardzo silny charakter, który pozwolił im wygrać już niejeden mecz. Jeśli wykrzesają z siebie 100%, są w stanie pokusić się o niespodziankę. Na pewno triumf na tak trudnym terenie zaraz po sporych kłopotach z wirusem, byłby dla nich ogromnym zastrzykiem motywacyjnym, a zatem zdecydowanie jest o co walczyć.

Mecz Pszczółka Start Lublin – WKS Śląsk Wrocław odbędzie się w poniedziałek 26 października o 17:35. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport News.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy władze Wrocławia mądrze wydają gminne pieniądze?




Oddanych głosów: 118