zamknij

Sport

Zbliżyć się do „ósemki” na krok. Śląsk Wrocław zagra z Arką Gdynia [ZAPOWIEDŹ]

2020-06-07, Autor: Bartosz Królikowski

Walka o pewne utrzymanie oraz możliwość gry o europejskie puchary trwa. Różnice w tabeli są minimalne, a każdy błąd może sporo kosztować. Wśród pretendentów do górnej ósemki znajduje się Śląsk, który w przypadku wygranej z Arką Gdynia, będzie już w niej jedną nogą.

Nie ma co zakłamywać rzeczywistości. Śląsk w pierwszym meczu po przerwie z Rakowem (1:1) zagrał słabo. Nie tragicznie, ale po prostu do bólu przeciętnie. Ani obrona nie była monolitem, bo Felicio Brown Forbes parę razy wyminął defensorów wrocławian i mógł tamten mecz skończyć z więcej niż jednym golem. Ani pomoc nie imponowała kreatywnością, bo Śląsk niczego zbyt ciekawego w ofensywie nie pokazał. Ani Erik Exposito za wiele nie zdziałał, choć na pewno widywaliśmy gorsze mecze w jego wykonaniu i najgorszy na boisku na pewno nie był. Można spokojnie stwierdzić, że gdyby Tomasowi Petraskowi z Rakowa nie odcięło na chwilę „prądu” w głowie i nie sfaulował w 90. Minucie Roberta Picha we własnym polu karnym, Śląsk by po prostu przegrał. Akurat Pich był po wejściu na boisko bardzo aktywny i jeśli WKS miał jakiś pozytywny impuls to właśnie od niego.

Reklama

Zarzuty jakie należy zespołowi Lavicki postawić po tym meczu, są bardzo podobne do tych, które stawialiśmy przed przerwą spowodowaną pandemią. Ale tak czy inaczej trzeba mieć na uwadze, że ponad dwóch miesiącach nie do końca można wymagać wysokiej formy, dlatego wyciąganie daleko idących wniosków póki co jest ryzykowne. Oczywiście innych niż te, o których wiemy od dawna jak np. brak wysokiej klasy napastnika, czy rozgrywającej „10” z prawdziwego zdarzenia”. Mecz z Rakowem był raczej wskazówką. Dość smutną i szarą, ale tylko wskazówką, w jakim kierunku zmierzamy po przerwie. Jednak Śląsk w tym sezonie wiele razy nie zachwycał, a potrafił wygrywać i myślę że w obecnej sytuacji to liczy się znacznie bardziej niż styl. Zwłaszcza że różnice w tabeli są malutkie, a WKS ma o tyle dobrą sytuację, że oni tych punktów już mają sporo dzięki postawie jesienią i w praktyce brakuje jednego zwycięstwa. Po Arce natomiast w terminarzu widnieją wyjazd do Płocka na mecz z Wisłą oraz „domówka” z ostatnim w tabeli ŁKS-em. Czyli mówiąc ogólnie, mogło być znacznie gorzej.

Pożar pod nogami ma z kolei Arka. Ten zespół coraz bardziej desperacko potrzebuje punktów, a po przerwie ich największym sojusznikiem jest… Piast Gliwice. Mistrz Polski najpierw zlał 4:0 Wisłę Kraków, a potem wyrwał zwycięstwo Koronie Kielce (2:1), czyli rywalom Arki w walce o utrzymanie. Gdynianie będą ze Śląskiem walczyli o zbliżenie się do „bezpiecznych” pozycji oraz wprowadzenie kibiców ostatniego w tabeli ŁKS-u w stan jeszcze głębszego smutku. W pierwszym meczu po przerwie, Arka zaprezentowała wraz z Lechią Gdańsk prawdziwe szaleństwo. Cztery rzuty karne (po dwa dla każdego), siedem goli, w tym decydujący w 96. minucie, a na dodatek samobój. Kibicom gdynian zabrakło jednak tego co najważniejsze, czyli punktów swojego zespołu, bowiem to Arka przegrała 3:4. Ale w ofensywie zaprezentowała się nieźle. Na pewno znacznie lepiej niż Raków, z którym mierzył się Śląsk, więc jeśli w starciu z wrocławianami wyjdą z podobnie szalonych założeń, to będzie to trudny test dla defensywy zespołu Lavicki.

Na papierze Arka wygląda lekko mówiąc, bardzo słabo. Ich najlepszym strzelcem jest środkowy pomocnik Marko Vejinović, który goli strzelił 7, a ogólnie to zawodnik o największym potencjale i kreatywności w drużynie. Tylko że konkurencji na tym polu to on zbytnio nie ma. Wszyscy nominalni, typowi napastnicy Arki – Rafał Siemaszko, Oskar Zawada i Fabian Serrarens, strzelili łącznie w tym sezonie porażającą liczbę goli wynoszącą… 0. Tylko Gruzin Dawit Skhirtladze gdy grał na „9” trafiał do siatki, a i tak uczynił to ledwie 4 razy. Zdecydowanie najmocniejszym punktem Arki jest bramkarz Pavels Steinbors. Liczbie awarii wrocławskich tramwajów i autobusów, może się równać tylko liczba sytuacji, w których Łotysz ratował Arkę przed utratą gola, często w prawie niewykonalny sposób.

Choć gdynianie w „koronawirusowej” przerwie zmienili trenera (Aleksandara Rogicia zastąpił Ireneusz Mamrot), to problemy z defensywą pozostały, a Lechia dobitnie to pokazała. Jeśli Śląsk chce napędzić i rozruszać nieco swoją ofensywną „maszynę”, to oto nadarza się do tego świetna okazja. Choć trzeba przy tym liczyć na Exposito, bowiem Filipowi Raiceviciowi już przed meczem z Rakowem przydarzył się uraz i jeśli z Arką zasiądzie na ławce, to wątpliwe by z niej wstał. Jednak ten mecz prawdopodobnie będzie jeszcze trudniejszy niż z Rakowem. Arka z kolejki na kolejkę coraz bardziej desperacko potrzebuje punktów. Natomiast w piłce jak w życiu, im bardziej pali ci się pod nogami, tym bardziej nieprzewidywalny jesteś. Lechia się o tym przekonała i tylko dlatego, że Flavio Paixao w meczach z Arką jest jak John Rambo, uniknęła porażki w derbach Trójmiasta. Śląskowi natomiast potrzeba jednej wiktorii do niemal pewnej górnej ósemki. Warto już teraz ją odnieść i spokojnie przygotowywać się do walki z resztą czołówki.

Mecz Arka Gdynia – Śląsk Wrocław odbędzie się w niedzielę, 7 czerwca 2020 roku o godz. 15:00. Transmisja spotkania na Canal+ Sport.

Pierwszy mecz tych drużyn w tym sezonie:

Śląsk Wrocław – Arka Gdynia 2:1 (Chrapek 2’ Exposito 58’ – Vejinović 81’ (K)), 27 października 2019 roku, 13. Kolejka sezonu 2019/20

Ostatni mecz tych zespołów w Gdyni:

Arka Gdynia – Śląsk Wrocław 0:2 (Łabojko 60’ Tarasovs (nie, to nie żart) 88’), 30 marca 2019 roku, 27. Kolejka sezonu 2018/19

Przewidywany skład Śląska:

Putnocky – Cotugno, Tamas, Puerto, Stiglec – Pich, Łabojko, Mączyński, Chrapek, Płacheta - Exposito

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy uważasz, że kampania przed II turą wyborów prezydenckich była brutalna?




Oddanych głosów: 603