Sport

Żelazna defensywa kluczem do triumfu. Śląsk kończy Memoriał Wójcika z kompletem zwycięstw!

2021-08-27, Autor: Bartosz Królikowski

Tego dnia nie było pokazu pięknej ofensywy, ale co za ścianę WKS Śląsk postawił w defensywie, to nie ma pytań. Ledwo ponad 50 pkt pozwolili wrocławianie rzucić rywalom i wygrali z faworyzowanym Kyiv Basket 55:52. Wrocławianie tym samym zakończyli ALBA Cup IV Memoriał Adama Wójcika z kompletem dwóch zwycięstw.

Reklama

Nadszedł czas na drugi dzień ALBA Cup IV Memoriału Adama Wójcika. Podczas pierwszego z nich Śląsk Wrocław spisał się naprawdę bardzo dobrze. Wrocławianie nie dali większych szans wicemistrzom Czech, BK Opava, pokonując rywali 84:66. Imponować mogła gra w defensywie.

Niewielka liczba punktów jaką rzucili im rywale to jedno. Ale na to złożyło się kilka czynników. Bardzo podobać mogła się presja jaką nakładali na przeciwnika. W trakcie całego meczu nieraz wyłuskiwali im piłkę. Zabierali lub skutecznie wybijali spod samych rąk, albo przechwytywali podania. Umiejętnie też zmuszali Czechów do rzutów z trudnych pozycji, zmniejszając im procent skuteczności. Tylko fragmentami zespół z Opavy dawał radę wyrwać się spod nacisku.

Widać było we wrocławianach natomiast jeszcze spore rezerwy w ofensywie. Wynik 84 pkt to naprawdę solidny dorobek, ale gdyby WKS grał na optymalnej skuteczności, 100 pkt było z pewnością osiągalne. Aczkolwiek to jest dopiero początek sezonu, a wręcz jego epilog, zatem trudno oczekiwać żeby już wszystko działało w sposób docelowy. Zwłaszcza że w zespole jest kilka kontuzji. Nie grali syn patrona zawodów Adama WójcikaJan, Maciej Bender, Luka Ascerić, Michał Gabiński oraz przede wszystkim Aleksander Dziewa.

Podczas drugiego dnia rywalizacji w Hali Orbita na WKS czekało jeszcze prawdopodobnie większe wyzwanie. Kyiv Basket w swoim pierwszym meczu Memoriału dał niezły pokaz siły, pokonując Zastal Zielona Góra aż 95:78. Zespół z Ukrainy świetnie rzucał za 3 pkt (aż 14 trójek), a ich ogólna skuteczność rzutów wyniosła ponad 56%. Bardzo dobry występ zanotował Avery Woodson, autor 6 z tych 14 celnych rzutów zza łuku, zdobywca łącznie 22 pkt. Dzisiejszy mecz zanosił się na prawdziwą weryfikację aktualnej siły gry obronnej Śląska.

W pierwszym meczu drugiego dnia Memoriału Adama Wójcika, Zastal Zielona Góra przegrał z BK Opava 77:86. Zielonogórzanie zakończyli zatem udział w Memoriale bez wygranej, zaś wicemistrzowie Czech z bilansem 1 zwycięstwa i 1 porażki.

Lepiej w spotkanie weszli zawodnicy Petara Mijovicia. Podobnie jak wczoraj, wytrącali rywali z rytmu agresywną defensywą, w której świetnie spisywał się tym razem Cyril Langevine. W Śląsku zaś w ofensywie dobrze zaczął Strahinja Jovanović, który trafił m.in. za 3 pkt i gospodarze wyszli na prowadzenie 9:4. W drugiej połowie pierwszej kwarty do głosu doszli nieco koszykarze z Kijowa, a kilka nieudanych akcji WKS-u pozwoliła im odrobić straty. Niemniej skuteczna akcja 2+1 Szymona Tomczaka dała wrocławianom minimalne zwycięstwo w partii otwarcia 14:12.

Druga kwarta miała przez długi czas w gruncie bardzo podobny przebieg do pierwszej. Ją także świetnie rozpoczęli gospodarze. Przez ponad 4 minuty dali rywalom zdobyć tylko 2 punkty, podczas gdy sami odskoczyli na 7 punktów. Jednak po czasie jaki wówczas wziął trener Kyiv, dominować zaczęli goście, którzy znów odrobili całe straty, doprowadzając do wyniku 23:23. Ogólnie jednak skuteczność obu drużyn nie powalała. Jednym i drugim brakowało punktowego lidera. Najlepszy po dwóch kwartach punktujący Śląska, Strahinja Jovanović, miał ich na koncie 7. Zaś u gości Ilya Tyrtyshnik jeszcze mniej, bo 6. Wynik był niezbyt okazały, 30:30, remisowy i dobrze oddający boiskowe wydarzenia.

Obu drużynom przyznać trzeba, że ich defensywy wyglądały dzisiaj prima sort. Agresja, pressing, maksymalne utrudnianie rzutów. Przez to wszystko trudno było uwierzyć, że jedna z tych drużyn dzień wcześniej rzuciła 84 pkt, a druga 95. Bowiem w tym meczu zanosiło się, że tak jedni, jak drudzy 60 pkt może przekroczą, ale niekoniecznie jakoś znacznie. A niewykluczone że nawet nie. Po trzech kwartach mieliśmy taki wynik, że nierzadko po dwóch jest wyższy, 42:39 prowadzili goście z Ukrainy.

Im bliżej było końca spotkania, tym coraz bardziej wyglądało na to, że może tu paść wyjątkowo niski jak na standardy męskiego kosza wynik. Przez prawie połowę ostatniej kwarty oba zespoły rzuciły po… 2 punkty. Ani jedni, ani drudzy nie potrafili znaleźć skutecznego sposobu na tych drugich, ale to nie działało na korzyść Śląska, który wciąż minimalnie przegrywał. Zapowiadało się na spore emocje w końcówce i tak też było. Ta zaś wyglądała coraz lepiej dla Śląska. Wrocławianie dzięki trójce Jovanovicia, na 49 sekund przed końcem wyszli na prowadzenie 53:49. Co więcej, w kolejnych dwóch akcjach zatrzymali rywali, a Kerem Kanter wykorzystał 2 wolne, co okazało się decydujące, a Śląsk Wrocław zatriumfował 55:52, kończąc Memoriał Adama Wójcika z dwoma zwycięstwami!

Ten mecz jak na dłoni pokazał, że wrocławianie potrafią wykonać kawał wręcz fantastycznej roboty w defensywie, bo pozwolić takiemu rywalowi jak Kyiv Basket zdobyć tylko , to duży wyczyn i wielka klasa. Ale w ofensywie jest wciąż bardzo duże pole do poprawy. Owszem, Kyiv Basket również dał dziś popis skutecznej gry w defensywie. Jednak nawet biorąc to pod uwagę, rzucenie zaledwie 55 punktów musi budzić niepokój. Ale nawet dziś widać było potencjał ofensywny jaki drzemie w tym zespole.

Obiecujący występ dał Kerem Kanter, który jak na kogoś kto z zespołem trenuje od dwóch dni, zaprezentował się naprawdę przyzwoicie i był najlepiej punktującym zawodnikiem całego meczu dziś. Brakowało Śląskowi w tym Memoriale zdecydowanego lidera punktowego. Kogoś kto rzuciłby choćby 20 pkt w jednym meczu, ale ten zespół będzie się rozwijać, a z czasem i tacy się znajdą. Nie grał przecież Aleksander Dziewa, który z pewnością wiele wniesie, gdy wróci do zdrowia oraz formy. Jednak ogólnie występ WKS-u w tych zawodach trzeba zapisać na plus, bowiem w kluczowych momentach obu spotkań, byli od swych rywali po prostu lepsi, dając świetny sygnał przed zbliżającym się sezonem.

Śląsk ma teraz nieco ponad tydzień, by jeszcze podszlifować to co niedoszlifowane. Już w niedzielę 5 września startują z nowym sezonem Energa Basket Ligi. Już na początek spore wyzwanie, bowiem zagrają wówczas na wyjeździe z wicemistrzem Polski, Zastalem Zielona Góra.

WKS Śląsk Wrocław – Kyiv Basket (14:12, 16:18, 9:12,

Śląsk: Karolak 2, Jovanović 12, Bibbs 1, Langevine 10, Ramljak 5 oraz Kolenda 2, Kanter 15, Gordon 6, Tomczak 2, Sitnik 0, Marchewka 0, Walski 0

Kyiv: Washington 5, Thompson 6, Caffey 10, Kovalov 2, Skapintsev 7 oraz Woodson 0, Garrett 8, Voinalovych 2, Anikenko 4, Tyrtyshnik 8

Enea BC Zastal Zielona Góra – BK Opava 77:86

Najlepiej punktujący Zastalu: Dragan Apić 30, Nemanja Nenadić 17, Jarosław Zyskowski 10, Devoe Joseph 8

Najlepiej punktujący BK: Mattias Markusson 22, Ludek Jurecka 13, Jan Svandrlik 11, Jakub Slavik 8

Sport we Wrocławiu i jego przedstawiciele. Sprawdź, ile wiesz [QUIZ]

Sport we Wrocławiu i jego przedstawiciele. Sprawdź, ile wiesz [QUIZ]

Wrocław to bez cienia wątpliwości miasto zasłużone dla polskiego sportu. Sukcesy drużynowe, znakomici sportowcy indywidualni, wielkie wydarzenia.  Czas zatem, aby sprawdzić ile wiemy o sportowej historii stolicy Dolnego Śląska, a także jego najlepszych przedstawicielach

Rozwiąż quiz

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 1391