zamknij

Na sygnale

„Złodziej-Spiderman” grasował po Wrocławiu. Wybierał domy weselników

2019-09-04, Autor: bas

Zatrzymany przez wrocławską policję 57-latek ma na koncie 6 włamań i kradzież pieniędzy i przedmiotów o łącznej wartości 87 tys. złotych. Wszystkie te wybryki łączyło to, że do kradzieży dochodziło w soboty, przy wykorzystaniu własnoręcznie wykonanego sprzętu, który pozwalał wchodzić do domów po balkonach i tarasach.

Wrocławscy kryminalni dostrzegli liczne podobieństwa w 6 sprawach dotyczących włamań do domków jednorodzinnych. We wszystkich przypadkach złodziej wkradał się do mieszkań przez drzwi tarasowe, a także wspinał się na balkony i okna. Ze środka ginęły pieniądze, biżuteria i elektronika. Nie pozostał jednak długo na wolności.

Reklama

– Z zebranych przez policjantów informacji wynikało, że do przestępstw dochodzi w sobotę późnym wieczorem. Jak się okazało, złodziej obierał na swój cel posesje, które były udekorowane w sposób wskazujący na to, że domownicy pojechali na wesele. Tradycja ślubna nakazuje udzielenie młodej parze błogosławieństwa przed udaniem się do kościoła i wiele osób przystraja swoje domy balonami i innymi ozdobami na tą okoliczność. Te dekoracje przyciągały złodzieja – wyjaśnia st. sierż. Dariusz Rajski z sekcji prasowej KMP we Wrocławiu.

Złodziej zdawał sobie sprawę, że w trakcie wesela domy stoją puste i wykorzystywał ten fakt. Kradł głównie gotówkę, ale nie pogardził też sprzętem elektronicznym czy markowym alkoholem. Pokrzywdzeni łącznie oszacowali straty na 87 tys. złotych.

Mężczyzna wpadł na terenie Psiego Pola, kilka minut po tym, jak obrobił kolejny z domów. – Miał przy sobie dwie szkatułki z biżuterią i torebkę z portfelem. Ukradł je zaledwie kilka minut wcześniej z jednego z domów. Oprócz skradzionych przedmiotów posiadał przy sobie kominiarkę, rękawiczki i przedmioty służące mu do popełniania przestępstw. Te, trzeba przyznać, były całkiem pomysłowe. Oprócz łomów, śrubokrętów i kombinerek, mężczyzna skonstruował również swojego rodzaju drabinkę taktyczną, którą zaczepiał o balustrady tarasów i balkonów. Nie rzucał jednak metalowym chwytakiem w okna, ale delikatnie, nie czyniąc hałasu, osadzał go przy pomocy połączonych rurek. Po drabince wchodził na piętro i najczęściej wpychał do środka okna i drzwi balkonowe – relacjonuje policjant.

57-latek początkowo przyznał się tylko do jednej kradzieży. Później okazało się jednak, że 5 pozostałych przypadków to także jego robota, do czego ostatecznie się przyznał. Dodatkowo mężczyzna odpowie też za kradzież paliwa z jednej ze stacji benzynowych.

– Na bazie zgromadzonego przez policjantów materiału dowodowego, sąd zastosował wobec zatrzymanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Potwierdził się też fakt, że był już wcześniej karany za podobne przestępstwa, dlatego grozić mu teraz może kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności – mówi st. sierż. Dariusz Rajski.

Oceń publikację: + 1 + 7 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy cieszysz się, że przy ulicy Jemiołowej znów będzie działało targowisko?




Oddanych głosów: 226