Sport

Zmęczony Śląsk nie dał rady wicemistrzom Bułgarii

Wicemistrz Bułgarii lepszy od Śląska Wrocław. W drugim meczu sparingowym rozegranym podczas obozu w Turcji, wrocławianie przegrali z CSKA Sofia 0:1. Była to pierwsza porażka Śląska w zimowym okresie przygotowawczym.

Reklama

Jedyny gol tego meczu testowego padł w pierwszej połowie spotkania. W 34. minucie Bułgarzy rozegrali rzut rożny, a po kornerze piłkę do bramki Śląska posłał Marquinhos. Jak oceniają zawodnicy wrocławskiej ekipy, rywal z Sofii postawił trudne warunki, ale Śląskowi udawało się dotrzymać kroku. Wrocławianie też znaleźli drogę do bramki rywala, ale nie było im dane cieszyć się z sukcesu, bo sędzia uznał, że gol Milosa Lacnego padł po spalonym. Wrocławianie mają jednak w nogach dawkę mocnych treningów, bo sztab szkoleniowy zaordynował drużynie treningi takie, jakie przechodzą gracze np. w wymagającej niemieckiej Bundeslidze. I w sparingu z CSKA Sofia wrocławianie mieli, jak mawiają w piłkarskim świecie, ciężkie nogi, przez co walczyli nie tylko z rywalem, ale też z brakiem boiskowej świeżości. - Nasz przeciwnik był dziś bardzo dobry i pokazał swoją jakość w tym meczu. Było widać, że w barwach CSKA występuje dużo obcokrajowców i zawodników, którzy grają w swoich reprezentacjach narodowych. Dobrze radzili sobie w kombinacyjnej grze i potrafili długo utrzymywać się przy piłce - opowiada rozgrywający Śląska Peter Grajciar. I dodaje: - Nasz przeciwnik był dziś bardzo dobry i pokazał swoją jakość w tym meczu. Było widać, że w barwach CSKA występuje dużo obcokrajowców i zawodników, którzy grają w swoich reprezentacjach narodowych. Dobrze radzili sobie w kombinacyjnej grze i potrafili długo utrzymywać się przy piłce.

W sparingu z wicemistrzem Bułgarii Śląsk zagrał bez trzech podstawowych piłkarzy. Trener Tadeusz Pawłowski dał odpocząć Piotrowi Celebanowi, Mariuszowi PawelcowiFlavio Paixao. Każdy z tych zawodników przed meczem narzekał bowiem na kłopoty zdrowotne i zdecydowano, że lepiej dmuchać na zimne i dać im czas na wykurowanie się.

Ubytki w składzie sprawiły, że szkoleniowiec Śląska mógł przetestować dość nietypowe jak na niego warianty taktyczne. I tak, w pierwszej połowie spotkania duet stoperów w Śląsku stworzył Tomasz HołotaLukasem Droppą. Pierwszy z nich jesienią grywał na środku obrony, ale dla Droppa na ogół walczył w innych sektorach boiska. Z kolei w drugiej połowie sparingu, pozycję rozgrywającego trener powierzył pozyskanemu niedawno Rumunowi Andrei Ciolacu. Z kolei Lonrad Kaczmarek, sprowadzony jesienią do Śląska jako napastnik, podczas sparingów organizowanych na obozie klubu w tureckim Side grywa jako boczny obrońca. W ataku Śląska po zimowych transferach, kiedy sprowadzono Ciolacu oraz Słowaka Milosa Lacnego, a jest też Marco Paixao. I jeśli Kaczmarek na wiosnę ma zostać w zespole, to możliwe, że czeka go zmiana pozycji na boisku.

Śląsk Wrocław - CSKA Sofia 0:1 (0:1)
Gol: Marquinhos (34.).

Śląsk Wrocław (pierwsza połowa): Pawełek - Zieliński, Hołota, Droppa, Dudu Paraiba - Danielewicz, Hateley - M. Machaj, Grajciar, Pich - M. Paixao.
Śląsk Wrocław (druga połowa): Wrąbel - Kaczmarek, Przystalski, Hołota, Ostrowski - Danielewicz, Droppa - B. Machaj (78.Pałaszewski), Ciolacu (89. Idzik), Dankowski - Lacny.
CSKA Sofia: Uvarenko (46. El Kharroubi) - Popow (46. Wasilew), Pryczynenko (46. Supusepa), Kraczunow, Kukoc - Sunday (46. Brkljaca), Silva, Milisavljević, Marquinhos (46. Gałczew), Felipe - Nikolić (46. Buș).
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Kto powinien być kandydatem PiS na prezydenta Wrocławia?







Oddanych głosów: 176