Sport

Zwycięstwo albo stagnacja w strefie spadkowej. Śląsk przed meczem z Ruchem Chorzów [ZAPOWIEDŹ]

Wyrwać się ze strefy spadkowej i uciec przez ligowym dnem - taki jest plan piłkarzy Śląska Wrocław przed meczem z Ruchem Chorzów. Tego planu nie da się wykonać bez zwycięstwa, ale “Niebiescy” z Chorzowa na pewno nie będą rywalem łatwym do przejścia. A punkty są wrocławianom bardzo potrzebne, bo później czekają ich mecze z trudnymi przeciwnikami.

Reklama

W poprzedniej kolejce Ekstraklasy Śląsk w bardzo pechowy sposób zgubił zwycięstwo w Kielcach. Prowadził tam z Koroną już 2:0, co w meczu wyjazdowym jest zaliczką wręcz bezcenną. A równie bezcenne byłyby dla Śląska trzy punkty wywiezione z Kielc. Wrocławianie nie utrzymali jednak dobrego wyniku i zremisowali z Koroną 2:2. A jako, że swój mecz wygrała Wisła Kraków, która sąsiadowała ze Śląskiem w tabeli, to “Biała Gwiazda” wspięła się w górę, spychając wrocławian do strefy spadkowej Ekstraklasy.
Przed 28. kolejką spotkań, Śląsk traci do bezpiecznego miejsca 2 pkt. Przy dobrych wiatrach dla wrocławian (czytaj: dzięki porażkom Korony Kielce i Górnika Łęczna, a także w przypadku, gdy Śląsk pokona Ruch), mogą oni zbliżyć nawet do miejsca nr 12. W ich obecnej sytuacji, taki awans byłby jak łyk świeżego powietrza. W dole tabeli robi się bowiem duszno, a ostatni w stawce Górnik Zabrze ma tylko cztery “oczka” straty do Śląska. Czarny scenariusz jest więc taki: Śląsk przegrywa, Górnik wygrywa, swój mecz wygrywa też krakowska Wisła. Wtedy przewaga wrocławian nad ostatnim miejscem stopnieje do mizernego punktu, a bezpieczny brzeg poza strefą spadkową mocno się oddali…

Nie ma jednak co kreślić tych dramatycznych dla Śląska scenariuszy, bo jak zwykle w piłce, wszystko zweryfikuje boisko. A na nim wrocławianie wcale nie będą bez szans. W teorii faworytem tego meczu będzie chorzowski Ruch, zajmujący obecnie wysokie, siódme miejsce w tabeli i mający spore szanse na awans do najlepszej ósemki Ekstraklasy tego sezonu. “Niebiescy” nie wydają się jednak być zespołem, w ustrzelenie którego Śląsk nie mógłby celować.

Ruch ma w tym sezonie trzy podstawowe atuty. Pierwszym jest trener Waldemar Fornalik, któremu chorzowskie powietrze najwyraźniej służy, bo co Ruch obejmie, to potrafi wycisnąć z zespołu maksimum. Druga mocna strona chorzowian to umiejętne połączenie rutyniarzy z młodymi, zdolnym i głodnymi sukcesów zawodnikami. Widać to w chorzowskiej defensywie, gdzie króluje świetnie znany z gry w Śląsku Wrocław Rafał Grodzicki, wspierany przez 22-letniego Michała Koja, jego rówieśnika Martina Konczkowskiego oraz 24-letniego Pawła Oleksego. W chorzowskiej linii pomocy sprawy mają się podobnie. Królują w niej weterani: Łukasz SurmaMaciej Iwański, wspierani m.in. przez 21-letniego Łukasza Monetę oraz jego rówieśnika Patryka Lipskiego (cztery gole w tym sezonie), na którego transfer ostrzą sobie już zęby możni rodzimego futbolu. Trzeci najważniejszy atut chorzowian to 20-letni napastnik Mariusz Stępiński, który w Chorzowie wyraźnie odżył po nieudanej przygodzie z niemieckim 1.FC Kaiserslautern i Wisłą Kraków. Ten młody zawodnik w tym sezonie zdobył już 13 goli - więcej niż połowę tego, ile strzelili wszyscy gracze Śląska… Efekt? W tym sezonie Ruch radzi sobie nad wyraz dobrze, notując 11 zwycięstw, z czego aż pięć na wyjeździe, co każe Śląskowi zachować pewną ostrożność, bo przyjdzie mu grać z rywalem, któremu obce stadiony niestraszne.

We Wrocławiu przed meczem z Ruchem sporo jest… główkowania. Zajmuje się tym nowy trener Śląska Mariusz Rumak, który zaliczy debiut na ławce szkoleniowej drużyny przed wrocławską publicznością. Dylemat, który musi rozwiązać, dotyczy obsady pozycji napastnika. Z Ruchem nie zagra bowiem Kamil Biliński, który musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. I jakkolwiek “Bila” w tym sezonie bramkarzy rywali szczególnie mocno nie straszy, to jego rywale do miejsca w składzie Śląska nawet na kibicach we Wrocławiu nie robią większego wrażenia. Teoretycznie w ataku grać może Konrad Kaczmarek, a także młody Mariusz Idzik, ale wystawienie któregoś z nich w pierwszym składzie Śląska na Ruch będzie co najmniej ryzykowne. Niewykluczone więc, że szansę na debiut dostanie wypożyczony niedawno przez Śląsk Węgier Bence Mervo, ewentualnie w rolę napastnika wcieli się Jacek Kiełb.

- Za grę ofensywną odpowiada cały zespół i nasza zespołowość będzie kluczem. Już w meczu z Koroną było widać, że strzelaliśmy dużo i nie były to uderzenia tylko napastnika. Organizując grę w ataku, chcę wykorzystać potencjał wszystkich zawodników, a nie tylko „dziewiątki”. Akcenty ofensywy muszą być równomiernie rozłożone już od obrońców - podkreśla trener Śląska Mariusz Rumak.

Bez roszad w składzie Śląska na mecz z Ruchem powinno się też obyć na pozycji bramkarza. Niemal pewne jest, że między słupkami zagra 22-letni Mateusz Abramowicz, a na ławce rezerwowych ponownie zasiądzie Mariusz Pawełek. t

28. kolejka Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów, sobota (19 marca br.), Stadion Wrocław przy Alei Śląskiej, godz. 18.
Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuWrocław

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tuwroclaw.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy nazwanie tramwaju imieniem Krzysztofa Balawejdera to dobry pomysł?



Oddanych głosów: 598