zamknij

Wywiady

Aquapark odpływa od wody

Prezes zarządu wrocławskiego Aquaparku Krzysztof Hołub tłumaczy, dlaczego spółka zdecydowała się przejąć zarządzanie strefą fitness i czym zupełnie przebudowany klub ma wyróżniać się na tle konkurencji, zdradza także, jakie inwestycje mogą w najbliższej przyszłości powstać w Aquaparku i dlaczego nie będą już bezpośrednio związane z wodą.

Tomek Matejuk: Po kilku miesiącach otwieracie zupełnie nową strefę fitness. Co się zmieniło?

 

Krzysztof Hołub: Strefa fitness od początku istniała w Aquaparku, ale była prowadzona przez inną firmę. Mieliśmy jednak odmienne cele biznesowe i ta współpraca nie układała się najlepiej. Dlatego zdecydowaliśmy się przejąć zarządzanie strefą. Uznaliśmy, że możemy robić to sami i możemy robić to lepiej.

 

Ta decyzja jest związana także z globalną polityką spółki - ponieważ chcemy, żeby obiekt był jak najbardziej kompleksowy. Według mnie to właśnie stanowi największy atut Aquaparku.

 

Czym chcecie się wyróżniać na tle dość licznej we Wrocławiu konkurencji jeśli chodzi o kluby fitness?

 

Zdecydowanie wyróżnia nas kompleksowa oferta. Nie ma klubu fitness we Wrocławiu, który oferowałby dostęp do takiej liczby innych atrakcji. Z naszego klubu można bezpośrednio przejść przecież do Saunarium, skorzystać z oferty Wellness lub pójść popływać na basen. Mało tego - takiego obiektu nie ma w całej Polsce.

 

Założony model biznesowy, wynikający również z naszej misji jako spółki miejskiej, opiera się na założeniu, by kompleksowo rozwiązywać problem świadczenia usług sportowo-rekreacyjnych dla jak najszerszego kręgu odbiorców. Łatwo prześledzić to na przykładzie rodziny -  np. mama uczestniczy w zajęciach Aqua Aerobiku, tata wypoczywa w saunie lub na siłowni, a dziecko uczy się tańca.

 

Po otwarciu Strefy Fitness będziemy pracować nad przygotowywaniem programów tematycznych – zobaczymy, jakim będą się cieszyły zainteresowaniem. Będą nakierowane na podkreślanie szerokiej gamy usług, czyli przykładowo łączenia dnia tylko dla kobiet w saunie z zajęciami tanecznymi dla ich córek.

 

Musimy – w porozumieniu z naszymi klientami – dobrze przemyśleć konstrukcję pakietów. Model, który do niedawna pokutował w wielu klubach był taki, że mama ćwiczy, a dziecko siedzi za szybą i bawi się z animatorką. Ale ten model się nie sprawdził nie tylko w Polsce, ale na całym świecie.

 

Dlatego chcemy spróbować raczej ułożyć taki program, by przykładowo w sobotę cała rodzina do nas przyszła i o jednej godzinie każdy z jej członków mógł skorzystać z określonego typu zajęć.

 

Właśnie kończycie dwie spore inwestycje. A czego można spodziewać się w Aquaparku w 2014 roku?

 

Głębiej będziemy nad tym myśleć na początku stycznia, ale uważam, że to co powinno jeszcze w naszym parku powstać, nie powinno być bezpośrednio związane z wodą - nie potrzeba nam dodatkowych basenów czy kolejnych jacuzzi.

 

Na pewno będziemy rozwijać ogród saunowy. Jeszcze nie wiemy do końca co nowego powstanie, ale pod koniec stycznia wszystko będzie jasne. Na 100% mogę powiedzieć, że niedługo w Aquaparku powstanie sauna infrared. Wszystkie inwestycje w Aquaparku chcemy prowadzić wyłącznie za własne środki.

 

Wracając do nowości, to powinniśmy pójść w stronę tego, o czym mówiłem wcześniej, a wiec w stronę kompleksowości, czyli dodawać usługi, których jeszcze nie ma.


Czyli jakich na przykład?

 

To mogą być dziesiątki różnych rzeczy. To może być sztuczna fala dla surferów, to mogą być korty do tenisa czy squasha czy boiska lekkoatletyczne pod ogromnym balonem.


Generalnie będziemy szukać takich rozwiązań, które nie są związane z naszą podstawową działalnością. Będziemy z tortu sportowo-rekreacyjnego wycinać nowe grupy klientów, którzy do nas przyjdą.


Do tej pory stawialiśmy głównie na rozwój oferty wodnej – rozbudowywaliśmy  baseny rekreacyjne, pływackie i te służące do nauki pływania . Obecnie poszerzyliśmy ofertę o fitness, a chwilę wcześniej przejęliśmy prowadzenie zlokalizowanych w obiekcie punktów gastronomicznych.

 

Nowym wyzwaniem będzie rozbudowa funkcji rehabilitacyjnych. Zarówno w Dziecięcej Zatoce, jak i Strefie Fitness będziemy  prowadzić zajęcia  rehabilitacyjne z prawdziwego zdarzenia. Mówiąc krótko: będziemy w stanie rzeczywiście ludzi naprawiać, a nie tylko – jak dotychczas  poprawiać ich samopoczucie czy oddziaływać profilaktycznie.

 

Mamy już kadrę – zatrudniliśmy bowiem  wykwalifikowanych pracowników, którzy mogą pracować zarówno  w wodzie, jak i na lądzie. Takich fizjoterapeutów wcale nie jest łatwo znaleźć. Nasza rehabilitacja skierowana będzie głównie w kierunku dzieci.

Dziękuję za rozmowę.

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.