zamknij

Wywiady

Finanse dewelopera to dziś kluczowa sprawa dla klienta

Z Edwardem Lauferem, prezesem notowanej na GPW spółki Vantage Development i członkiem rady Polskiego Związku Firm Deweloperskich rozmawiamy o tym, jaki to był rok dla wrocławskich deweloperów, jakie są prognozy na 2013, czy statystki podaży mieszkań są w naszym mieście "napompowane", a także, w jaki sposób weryfikować kondycję finansową firm deweloperskich.

Tomasz Matejuk: Wejście w życie tzw. ustawy deweloperskiej, końcówka programu Rodzina na Swoim, rekordowa podaż mieszkań – na rynku deweloperskim w 2012 roku sporo się działo. To był dobry rok dla deweloperów działających we Wrocławiu?

Edward Laufer: Rok był na pewno ciekawy, obfitujący w wiele wydarzeń, z którymi nie tylko deweloperzy musieli się uporać. Z nowym ładem musiały poradzić sobie także banki, notariusze, a przede wszystkim klienci. Ustawa deweloperska, w jej kształcie, do dziś ma wiele niejasności i jest różnie interpretowana, nawet przez prawników. Banki zaostrzyły kryteria dla kredytu hipotecznego, jak i dla deweloperów.

Nie można zapominać o wspomnianej Rodzinie na Swoim. Kończący się program powoduje obecnie wielkie zamieszanie i nerwowe poszukiwanie przez klientów mieszkań oraz kredytu, by zdążyć przed końcem roku. To wszystko sprawia, że dziś trudno jednoznacznie ocenić już ten rok. Dla Vantage na pewno jest to dobry rok dalszego dynamicznego rozwoju. Rozpoczęliśmy i sukcesem realizujemy trzy projekty mieszkaniowe na ponad 400 mieszkań przy bardzo dobrej sprzedaży.

Statystyki mówią, że podaż mieszkań we Wrocławiu to obecnie prawie 10 tysięcy lokali. Czy jednak te statystyki nie są sztucznie „napompowane”? Ile z tych lokali rzeczywiście powstaje lub ma szansę powstać w niedługim czasie?

Rzeczywiście statystyki nie mówią wszystkiego np. tego ile z tych projektów jest zgłoszona z uwagi na wejście w życie ustawy deweloperskiej, ile z tych projektów ma pełne finansowanie ze środków dewelopera i banku, a ile wykorzystuje środki wpłacane przez klientów. A w konsekwencji ile z tej wielkości będzie ukończonych w przeciągu roku - półtora, co jest bardzo istotne dla nabywcy.

W moim przekonaniu rzeczywista oferta jest mniejsza, sprzedaż w IV kwartale będzie bardzo duża i przy bardzo małej ilości rozpoczynanych budów rzeczywista oferta w przyszłym roku może być mniejsza niż się przewiduje, a do tego mocno „przebrana”.

Jakie są prognozy dla wrocławskiego rynku deweloperskiego na 2013 rok? Czego się spodziewacie? Popyt się zwiększy, a może wręcz przeciwnie?

Rok następny to także wiele niewiadomych, zwłaszcza od strony banków. Nie da się przewidzieć w jakiej skali i na jakich warunkach będą finansować zakup mieszkania oraz czy deweloperzy będą mieli dostęp do kredytów na budowę. Z tego co dzieje się dziś na rynku, śmiem twierdzić, że nie wszyscy będą mieli finansowanie. Dotyczy to zwłaszcza tych deweloperów, którzy dotychczas nie korzystali z kredytów.

Zmiany, i to duże, będą też dotyczyć klientów. Część z nich, którzy nie kupią mieszkania w RnS do końca roku, będą wyczekiwać na nowy program Mieszkanie dla młodych. Według zapowiedzi ma on wejść w II połowie 2013 roku. Moim zdaniem klienci będą teraz szukać przede wszystkim dobrych lokalizacji - to ona zacznie nabierać znowu kluczowego znaczenia. 

Vantage Development coraz mocniej stawia na biurowce. Epsilon jest gotowy, trwa budowa Delta 44, a w planach są już kolejne inwestycje – Zita i Gamma. Kiedy one powstaną? Myślicie już o następnych powierzchniach biurowych?

Vantage od początku zakładał dwa obszary działalności - mieszkaniowy i komercyjny. Wynika to z posiadanych przez nas zasobów gruntów w dobrych lokalizacjach, które dają możliwość budowania mieszkań i biur. Rzeczywiście w wakacje skończyliśmy Epsilon - wynajmując go prawie całkowicie, w II kwartale 2013 skończymy Deltę 44 – dla której mamy już prawie komplet najemców.

W niedalekiej przyszłości - w przyszłym roku, zamierzamy zacząć budowę następnego biurowca, z terminem zakończenia 2014 rok. Wrocław daje takie możliwości by realizować z sukcesem obiekty biurowe, jest to jednak niełatwy produkt.

Obecnie we Wrocławiu bardziej opłaca się budować biura niż mieszkania? Popyt na powierzchnie biurowe wciąż jest duży?

Wiedzę o opłacalności mają ci, którzy realizują oba produkty. Jest jednak zasadnicza różnica w realizacji tych projektów, wynikająca z finansowania inwestycji. Moim zdaniem, w przypadku biur jest niewielu deweloperów będących w stanie zamrozić tak duży kapitał na dłużej. Stąd nie sądzę by masowo deweloperzy mieszkaniowi realizowali biurowce - zwłaszcza te większe.

Dodatkowo inny jest rynek i klient na powierzchnię - najemca oraz klient końcowy – fundusz. Tutaj trzeba zbudować nowe kompetencje by osiągnąć sukces. Jednak rzeczywiście Wrocław jest ciągle bardzo atrakcyjny dla rozwoju obecnych i nowych firm, które potrzebować będą nowoczesnych powierzchni. Wierzę, że dotychczasowe tempo rozwoju Wrocławiu będzie utrzymane.

A co z nowymi inwestycjami mieszkaniowymi? Jak idzie sprzedaż lokali w Promenadach Wrocławskich? Co planujecie na najbliższe lata?

Promenady Wrocławskie spełniają nasze oczekiwania w zakresie sprzedaży - I etap jest już prawie w połowie sprzedany, a budowę zaczęliśmy nie tak dawno - latem. Teren pozwala nam zrealizować następne etapy w wielkościach uzależnionych od popytu. Jesteśmy gotowi na każde wyzwanie w tym zakresie.

Także projekt Centauris na Krzykach/Borku jest wieloetapowy i w tej chwili realizujemy II etap ze 110 mieszkaniami, który skończymy w II połowie przyszłego roku. Dodatkowo tereny w Sadkowie, gdzie są jeszcze domy w kończącym się programie Rodzina na swoim. Tam także możemy realizować dalsze etapy. Klienci będą mieli w czym wybierać.

Niedawno jeden z wrocławskich deweloperów ogłosił upadłość. Jak klienci mogą weryfikować kondycję finansową deweloperów? Czy dostępna jest gdzieś informacja o sytuacji w firmie, czy wyniki finansowe mogą coś powiedzieć o stabilności finansowej?

Finanse to dziś kluczowa sprawa dla dewelopera, a przede wszystkim dla klienta. Niewiele firm poza spółkami giełdowymi takimi jak Vantage publikuje co kwartał wyniki i pokazuje czym dysponuje, zwłaszcza w ujęciu skonsolidowanym całej grupy. Wszystkie podmioty prawne - spółki akcyjne i z ograniczoną odpowiedzialnością powinny przekazywać wyniki w terminie 6 miesięcy po zakończeniu roku do sądu rejestrowego, a pozostali nie mają takiego obowiązku.

Stąd w ustawie deweloperskiej jest obowiązek udostępniania danych finansowych dewelopera i z tego prawa klienci powinni korzystać. Wydają pieniądze, bądź zaciągają kredyt, który wpływa na finanse, niejednokrotnie całego życia, stąd powinni być przekonani komu to powierzają.

Podpowiem - należy dużo pytać, żądać informacji o finansach, szczególnie jak będzie finansowana budowa. Jeżeli ktoś ich nie udostępni to polecam się mocno zastanowić czy nie znaleźć czegoś lub kogoś innego - dla własnego spokoju.

Dziękuję za rozmowę.


Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~Edyward 2012-11-23
    21:08:57

    0 0

    A ja nie wiem w czym ostatnio deweloperzy się przeganiaja budowa mieszkań czy powierzchni biurowych w podwyższonym standardzie, co krok to stoi nowy biurowiec. Ale gorszego momentu na rozkręcanie biznesu deweloperskiego spec z Impela nie mógł sobie wybrać.

  • ~aa 2015-02-20
    13:03:43

    0 0

    Inwestycja mocno problematyczna. Dział sprzedaży: Pani Dusza i Jetz opowiadają klientom bajki i dotyczy to nie tylko wizji osiedla. Są tacy co kupili miejsce postojowe a nie dostali klucza do garażu Innym obiecano szlaban przed parkingiem i teraz sami musza go kupić. Dusza obiecuje przesłanie ważnych dla klientów instrukcji i tego nie robi. Nie można się doprosić usunięcia licznych usterek, montują krzywe drzwi. Kierownik budowy poświadcza w dokumentach nie prawdę. Widziałem przypadek sfałszowanego dokumentu usunięcia usterek. Pisanie skarg kompletnie nic nie daje. Prezesi po prostu ignorują maile.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.