zamknij

Wywiady

W mojej muzyce słychać, jaki jest Wrocław

Wrocławski raper Jot właśnie wydał swój pożegnalny album. Jeden z pionierów i legenda lokalnej sceny hip-hopowej opowiada nam o tym, dlaczego chce skończyć z muzyką, jak ocenia to, co aktualnie dzieje się w rodzimym rapie i za co najbardziej ceni Wrocław.

Tomek Matejuk: Jesteśmy tuż po premierze twojego albumu „Dzień i Noc na Ziemi”. Czy to rzeczywiście Twoja pożegnalna płyta? A może to tylko sprytny zabieg marketingowy, wzorowany na zagrywce Jaya-Z przed premierą „The Black Album”?

Jot: Tak, to ostatni album. Na dzień dzisiejszy powiedziałem wszystko, co chciałem. Planuję jeszcze tylko małą niespodziankę na wakacje. Pora na odpoczynek i zadbanie o parę ważnych spraw i zajęć, które zaniedbałem. Ale jak wiadomo jestem wielkim fanem Jaya-Z, dlatego...

Czemu chcesz skończyć z rapem? Po kilkunastu latach znudziło się rapowanie?

Ten, kto śledził moje poczynania w ostatnich latach, wie jak wiele zrobiłem. Nagrałem niezliczoną ilość kawałków i gościnnych zwrotek. Zawsze byłem też zdania, że dobra muzyka broni się sama, więc albo nie mam racji, albo moja nie jest dobra.

Wiele osób mówi, że należysz do grona najbardziej niedocenianych raperów w Polsce. Umiejętnościami nie ustępujesz najlepszym, a jednak fanów (patrząc chociażby na ich ilość na Facebooku i sprzedaż płyt) masz zdecydowanie mniej. Brakuje Ci determinacji, siły przebicia? A może ten luz, który słychać w twoich numerach, ma także przełożenie na podejście do całego rap-biznesu?

Zawsze bardziej zależało mi na procesie twórczym i rozwoju niż na promocji. Może sam jestem sobie winien, ale gdy zaczynasz dokładać do interesu najwyższy czas go zamknąć albo coś w nim zmienić. Pora więc na zmiany. Myślę, że jest obecnie wielu dobrych graczy, którzy borykają się z tym problemem. Niektórzy z nich wykonują dziwne ruchy promocyjne, szukają na siłę wytwórni, która da im promocję albo robią jeszcze inne dziwne rzeczy. Ja mam o tyle komfort, że nie pcham się na górę za wszelką cenę.

Życzę słuchaczom w Polsce "zajawki" do poszukiwań dobrej muzyki i filtrowania tej dobrze promowanej, bo nie zawsze idzie za tym jakość. Moje podejście do tematu doskonale opisuje kawałek „Trudny Wybór” z ostatniej płyty.

Jesteś jednym z pionierów i legendą wrocławskiej sceny hip-hopowej. Obserwujesz jej rozwój niemal od samego początku. W czasach, gdy swoje płyty wydawał Tymon, Kasta Squad czy Ty razem z Neonem czy WN Drutz, Wrocław należał do najjaśniejszych punktów na rapowej mapie Polski. A jak jest obecnie? Których wrocławskich artystów hip-hopowych mógłbyś polecić?

Na pewno Sitek. Teraz wyszła też wersja kawałka „Witamy w 71” z młodą gwardią, warto sprawdzić. Jest wielu dobrych zawodników, zapraszam do szperania.

W klipach do twoich kawałków często pojawia się Wrocław. Jesteś lokalnym patriotą? Za co najbardziej lubisz nasze miasto? Wyobrażasz sobie przeprowadzkę w inne miejsce w Polsce?

Chyba jestem lokalnym patriotą. To miasto mnie ukształtowało i słychać w mojej muzyce jakie jest, barwne, pełne kontrastów i niebywale luźne. Czy rozważam przeprowadzkę? Tak, ale tylko z tego powodu, że nie chcę w życiu monotonii i stagnacji. Dopóki Wrocław będzie mi dostarczał odpowiedniej ilości wrażeń, zostaję tu!

Dziękuję za rozmowę.



Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (4):
  • ~jaro 2012-12-20 17:43:02

    I dobrze że chce z tym skończyć. Nie wiem czemu autorzy tekstów w tuwrocław nazywają rap muzyka...

    0 0
  • ~znawca sie znalazl 2012-12-21 09:40:02

    może dlatego, że rap to jest muzyka???

    0 0
  • ~DSB 2012-12-28 14:49:42

    Jaki to pionier i legenda wroclawia, dajcie spokoj z takimi tytulami. Wstyd!

    0 0
  • ~dziejaszek 2013-01-05 20:53:06

    Oczywiście, że pionier i legenda, akurat co do tego nie ma wątpliwości.

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.