Wywiady

Wrocławianie masowo przesiadają się na rowery

W trakcie spotkania z dziennikarzami Daniel Chojnacki, oficer rowerowy we wrocławskim magistracie, podsumował zakończony sezon Wrocławskiego Roweru Miejskiego i tegoroczne inwestycje w infrastrukturę rowerową, zdradził też, jakie nowości dla cyklistów miasto planuje w najbliższym czasie.

Sezon Wrocławskiego Roweru Miejskiego dobiegł końca. W porównaniu z poprzednim rokiem, różnica w liczbie wypożyczeń i użytkowników była znacząca.

 

Zdecydowanie tak. Bez wątpienia pomogła w tym rozbudowa systemu - zwiększyliśmy liczbę stacji z 30 do 70, a rowerów - z 200 do 700. No i ten wzrost spowodował kolosalne zwiększenie liczby wypożyczeń - ponad 850 tysięcy razy wypożyczaliśmy rowery miejskie. Użytkownicy przekazywali nam też swoje subiektywne odczucia, że rzeczywiście tych rowerów jest teraz o wiele więcej i zdecydowanie częściej widać je na ulicach.

 

Ważną liczbą jest też liczba nowych użytkowników WRM.

 

Tak, to jest prawie 40 tysięcy nowych użytkowników. Teraz już blisko 100 tysięcy mieszkańców Wrocławia jest zarejestrowanych w systemie, czyli mniej więcej co szósty-siódmy wrocławianin. To więc naprawdę masowy projekt, mimo że nie obejmuje jeszcze wszystkich obszarów miasta.

 

No właśnie, co czeka nas w kolejnych sezonach? Będą pojawiać się kolejne stacje?

 

Kontrakt, który mamy podpisany z wykonawcą, jest tak skonstruowany, że za każde dwie stacje dostawione przez operatora, gmina dostawia jedną. Mogę więc już na pewno zadeklarować, że w przyszłym sezonie w mieście pojawią się dwie nowe wypożyczalnie.

 

Będziemy też sprawdzali, reagując na zapotrzebowanie, inne możliwości rozbudowy systemu. Analizujemy już, gdzie kolejne stacje mogłyby się pojawić i szukamy formuły prawnej oraz środków, by ten system rozbudować.

 

Gdzie w pierwszej kolejności pojawią się nowe stacje? Kozanów, Nowy Dwór?

 

Zgłoszeń jest bardzo dużo, odzywa się do nas choćby osiedle Gaj, mamy zgłoszenia ze ścisłego centrum, spływają do nas wnioski z dosłownie całego miasta.

 

Mamy już 5-letnie doświadczenie i wiemy, że dobry, sprawnie działający system nie polega na tym, żeby zrobić jakąś satelitę bardzo daleko, oddaloną od innych stacji. Stacje powinny być zlokalizowane blisko siebie, umożliwiając przesiadkę także na komunikację zbiorową.

 

Dobry wynik we Wrocławiu to nie jest przypadek - stacje są naprawdę dobrze zaplanowane. Będziemy więc musieli wytłumaczyć mieszkańcom, dlaczego rowery nie trafią w pewne rejony. Są po prostu obszary miasta, które nie do końca nadają się pod rower miejski, na przykład ze względu na zbyt małą gęstość zaludnienia.

 

Pogoda - jak na grudzień - jest całkiem niezła, więc pojawiają się głosy, że rower miejski powinien być całoroczny, że nie powinno być przerwy zimowej. Jest na to szansa?

 

Kontrakt zbudowany jest tak, że my wymagamy, żeby system działał przez 9 miesięcy. I absolutnie nie zabraniamy, żeby działał trzy miesiące dłużej. Rozmawialiśmy na ten temat z operatorem. Operator uważa, że działanie systemu zimą wymagałoby dodatkowych środków finansowych.

 

Wszystkie systemy w Polsce są na te trzy miesiące zamykane, żadne miasto nie podjęło takiego ryzyka, by sprawdzić, jak rower miejski działa w zimie. W tym sezonie we Wrocławiu na pewno tak się nie stanie, a czy to się stanie w przyszłych sezonach, zostawiamy do analizy. W tym momencie nie mogę nic obiecać. Ale rzeczywiście, rower stał się całorocznym środkiem transportu, więc sprawa jest do rozważenia.

 

Zostawmy rower miejski. Jakie inne inwestycje rowerowe prowadzicie obecnie we Wrocławiu? I jakie planujecie na przyszły rok?

 

Kończymy drogę rowerową w ciągu ulicy Mickiewicza, która podpina Sępolno do istniejącej sieci. W ostatnich miesiącach pojawiło się też bardzo dużo nowych tras, m.in. realizowanych w ramach budżetu obywatelskiego.

 

To choćby ulica Piotra Skargi, Kołłątaja, Drobnera, Trzebnicka, zbudowaliśmy także połączenie pod mostem Warszawskim. Udało nam się też wyeliminować wąskie gardło na ulicy Legnickiej, przy ulicy Środkowej.

 

Duża część projektów jest aktualnie w fazie przygotowania. Rozstrzygniętą mamy sprawę ulicy Ślężnej - tam kontrakt jest sformułowany w trybie "zaprojektuj i buduj", do połowy przyszłego roku ta ulica, od Wiśniowej do Swobodnej, będzie wyposażona po stronie zachodniej w wygodną drogę dla rowerów.

 

Na pewno ważną inwestycją będzie wyznaczenie pasów rowerowych na ulicy Kazimierza Wielkiego, to też jest projekt z budżetu obywatelskiego. Następnie trasa, łączącą się z tą z Kazimierza Wielkiego i podpinająca ulicę Legnicką w ciągu ulicy Ruskiej.

 

W przygotowaniu jest też przedłużenie wytyczonych w tym roku pasów rowerowych na ulicy Piłsudskiego - od placu Legionów do Dworca Świebodzkiego. Chcemy tę trasę przeciągnąć dalej, w kierunku ulicy Świdnickiej.

 

Szykujemy też przedłużenie kontrapasa w ciągu ulicy Kościuszki - to najdłuższa ulica jednokierunkowa z dopuszczonym ruchem rowerowym pod prąd. Obecnie od ulicy Pułaskiego możemy dojechać do Kołłątaja, a w przyszłym roku przedłużymy kontrapas do placu Kościuszki oraz wyznaczymy pas biegnący na południe, w ciągu ulicy Stawowej, tak, aby w roku 2017 połączyć się ze wspomnianą trasą na ulicy Ślężnej.

 

Czyli najważniejsze pozostaje łączenie tras, żeby rowerzyści mogli łatwo i płynnie przemieszczać się po mieście?

 

Tak, to nadal jest priorytet i myślę, że jeszcze dwa lata nim będzie, aczkolwiek stać już na to, żeby pomyśleć o komfortowym przemieszczaniu się. Czekamy już na budowę kładki pod mostem Szczytnickim, drugiej kładki pod mostem Warszawskim, kładki pod mostami Jagiellońskimi, czyli całym szeregu udogodnień wzdłuż koryta Odry. 

 

Ten ciąg służy nie tylko rekreacji, ale też komunikacji - choćby mieszkańcy Karłowic jadący w kierunku placu Grunwaldzkiego, mogą pokonać całą trasę wzdłuż Odry, o ile będą mieli zapewnione odpowiednie warunki.

 

A co oprócz tras? Będą nowe parkingi dla rowerów, stojaki?

 

Tak, będziemy obniżać krawężniki, zbierać zgłoszenia od mieszkańców na stojaki rowerowe. Rozważamy możliwość budowy zamykanych parkingów w miejscu zamieszkania - jesteśmy na etapie analiz, ale mieszkańcy zgłaszają nam takie potrzeby, bo nie chcą znosić rowerów do piwnicy czy wystawiać na balkon.

 

Mamy już zrealizowany pilotaż przy Krzywym Kominie, na podwórku - tam zbudowaliśmy taki garaż na 20 miejsc parkingowych, one od razu zostały wynajęte, mieszkańcy bardzo sobie chwalą. Projekt się więc sprawdził i próbujemy go teraz rozszerzyć. Czas pokaże, czy to się uda, ale to jeden z naszych pomysłów na przyszły rok.

 

Jaki będzie budżet rowerowy na 2016 rok?

 

Jeśli radni uchwalą budżet, będziemy mieć 25 mln złotych na rozwój ruchu rowerowego. To bardzo pokaźna kwota, zwłaszcza w porównaniu z kwotami dostępnymi jeszcze kilka lat temu, która zapewni nam zrealizowanie założeń polityki rowerowej.

 

To będzie największy budżet rowerowy w historii Wrocławia?

 

Tak.

 

notował Tomek Matejuk

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (4):
  • ~glewqes 2015-12-12
    17:34:39

    0 6

    Gremialnie się przesiądą jak skończymy w końcu z wysokimi krawężnikami, jak będą dobrze oznakowane ścieżki rowerowe, jak będą wyremontowane pobocza chodników zajęte przez zaparkowany złom, jak straż miejska i policja przestaną gnębić rowerzystów mandatami itp. Lubię hurrra optymizm, ale uzasadniony i mający uzasadnienie! Ale w tej Dutkiewiczowskim księstwei, gdzie Dudi I traktuje nas jak smoluchów niepełnosprawnych intelektualnie nigdy nie będą przestrzegane prawa demokracji i współdecydowania o rozwoju miasta! To nie z nim! Jego "warta mi od stadionu" weszło do kanonu powiedzeń. Teraz robi wszystko, żeby kolesie spier...ESK 2016! Ma gdzieś rady mieszkańców, a ochłapy w formie mikrograntów mają na celu zamknąć nam gęby!

  • ~rowerzysta 2015-12-16
    05:05:34

    0 2

    Obietnice roweru zimowego są niewiarygodne. Operator obawia się i kosztów utrzymania jak i zniszczenia sprzętu. Rozwiązania proste są najskuteczniejsze. Zima ruch rowerowy jest wielokrotnie mniejszy.Należałoby wydzielić np 10% rowerów i nie oszczędzać ich przez co koszty konserwacji będą znikome a radzą nie dotnie całego parku. Jeśli operator całkowicie urlopować będzie pracowników to należy zmienić zasady wypożyczeń aby użytkownicy sami dyslokowali rowery. Umowę można tez tak zmodyfikować aby rowery zabierać tylko na czas śniegów które zwykle topnieją po tygodniu. przerwa trwałaby wtedy góra 1,5 miesiąca a nie 4 jak ostatnio. 4 miesiące bez RM to kompromitacja a nie przestój wynikający z klimatu

  • ~rowerzysta 2015-12-16
    05:36:13

    0 2

    Co to są ścieżki rowerowe? To są trasy które są poprzerywane i maja naprowadza na patrole policyjne.Policja dysponując mapa ścieżek wie gie ścieżki się urywają a rowerzyści muszą jechać chodnikiem lub skakać przez trawnik aby dostać się na jezdnię ewentualnie jak tłumaczy policja należy rower pchać lub nieść. Nigdy nie słyszałem aby policja zmuszała kierowców wyjeżdżających z posesji aby przepychali auta przez chodniki. Bo co bo rower lżejszy? Nie bo policja głupia i zniechęciła tysiące osób do jazdy rowerem bo ile lat można czekać aby ścieżki były bez przerw? przez takie działania policji i kroki większe i pewnie nie jedna osoba zginęła jeżdżąc po niebezpiecznej jezdni bo bała się mandatu za jazdę po chodniku

  • ~Ślązak 2015-12-17
    20:19:03

    0 0

    Ścieżki to są w lesie lub na trawniku. To są DROGI ROWEROWE droga redakcyjo. W kodeksie ruchu dorgowego nie istnieje pojęcia ścieżek.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.