zamknij

Wywiady

Wrocławskie lotnisko przyspiesza

Wyższa kategoria systemu ILS, dwa dodatkowe rękawy lotnicze i nowe zaplecze techniczne. Jak na inwestycjach skorzystają pasażerowie? O rozwoju wrocławskiego lotniska rozmawiamy z Jarosławem Wróblewskim, wiceprezesem Portu Lotniczego Wrocław.

– Redakcja: Zapytamy jako pasażer: co to jest system ILS i co zmieni jego wyższa kategoria?

 

– Jarosław Wróblewski, wiceprezes Portu Lotniczego Wrocław: Przy ograniczonej widzialności czy niskiej podstawie chmur system ten pozwala automatycznie naprowadzać samolot na pas. Z punktu widzenia pasażera inwestycja jest o tyle ważna, że samoloty będą mogły startować i lądować we Wrocławiu w jeszcze trudniejszych warunkach meteorologicznych niż jest to możliwe obecnie.

 

– Czy przystosowanie systemu ILS do wyższej kategorii to bardzo skomplikowana inwestycja?

 

– To proces wieloetapowy i złożony, a prowadzimy go od kilku lat, w początkowej fazie wspólnie z PAŻP. Rozpoczął się w 2011 roku, a w tym momencie jesteśmy już bardzo zaawansowani. Obecnie trwa remont nawierzchni pasa startowego i oświetlenia nawigacyjnego, prowadzony według najnowszych wymagań ICAO, czyli Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego.

 

To ostatni, najważniejszy, a przy tym najbardziej skomplikowany i kosztowny etap. Obejmuje on m.in. wymianę instalacji elektrycznych, tworzenie dodatkowych zabezpieczeń na wypadek utraty zasilania, wreszcie – spełnienie wymagań proceduralnych i odbiory przez zewnętrzne instytucje odpowiednie dla lotnictwa cywilnego. Szacowany koszt tego zadania wynosi 50 mln zł.

 

– Kiedy system ILS osiągnie drugą kategorię?

 

– Nasi pasażerowie odczują korzyści już zimą 2015/2016, ponieważ wtedy zaczną obowiązywać nowe procedury startów. W 2017 roku wdrożone będą już wszystkie elementy systemu. Dodam, że biorąc pod uwagę nasze położenie geograficzne i warunki pogodowe, druga kategoria ILS jest dla nas optymalna. Aktualnie w Polsce kilka lotnisk pracuje nad podniesieniem kategorii ILS, w większości wyprzedzamy je jednak w stopniu realizacji inwestycji.

 

Główny nasz atut polega też na tym, że cały system wymieniamy kompleksowo i wdrażamy go w oparciu o najbardziej zaawansowana na świecie technologie. Ponadto to urządzenia pochodzące od jednej firmy, co ma znaczenie dla jego funkcjonalności. Wykonawca - firma Strabag - deklaruje, że zakończy te prace do listopada 2015 roku, a całość inwestycji – do kwietnia 2016 roku.

 

– Jak będzie funkcjonował Port Lotniczy w czasie remontu pasa?

 

– Siatka lotów rozkładowych pozostaje bez zmian. Z myślą o wygodzie pasażerów planowanie remontu zaczęliśmy jeszcze w minionym sezonie zimowym, konsultując harmonogram z przewoźnikami. Wybraliśmy optymalny dla nas model: prace są prowadzone nocami, w godzinach, kiedy nie ma żadnych operacji lotniczych. Wykonawca przez pięć godzin w ciągu nocy modernizuje ok. 60 m drogi startowej. Oczywiście biorąc pod uwagę skalę projektu, jesteśmy przygotowani na ewentualne utrudnienia, ale będziemy o nich informować z odpowiednim wyprzedzeniem.

 

– Remont drogi startowej i przebudowa oświetlenia nawigacyjnego to nie jedyne nowe inwestycje na wrocławskim lotnisku. Co jeszcze się zmieni?

 

– Do końca tego roku pasażerowie będą mogli korzystać z dwóch dodatkowych rękawów lotniczych. Obecnie we Wrocławiu mamy dwa takie rękawy. Zostaną dostarczone wraz z zasilaniem, sterowaniem, systemami dokowania samolotów i pełnym uzbrojeniem. W planach jest także budowa zaplecza technicznego lotniska w części tzw. non-Schengen przy dawnym terminalu. Będzie to miejsce stacjonowania oraz serwisowania sprzętu do zimowego utrzymania lotniska dla wszystkich podmiotów działających na jego terenie.

 

– Jakie znaczenie mają wszystkie inwestycje, o których rozmawiamy, dla wrocławskiego lotniska?

 

– Strategiczne. Z naszej perspektywy można je porównać do budowy nowego terminala. To korzyści dla pasażerów, dodatkowy komfort i jeszcze większa wygoda korzystania z lotniska. Na przykład w przypadku połączeń do hubów przesiadkowych np. Frankfurtu, Monachium, Kopenhagi, Dusseldorfu i Warszawy – większość z tych rejsów realizowana jest w godzinach porannych, zatem niezależność od warunków atmosferycznych ma duże znaczenie.

 

Wymienione działania istotnie podniosą też konkurencyjność wrocławskiego lotniska z punktu widzenia przewoźników, którzy bazują swoje samoloty we Wrocławiu. Teraz do takich należą Wizz Air i Ryanair. Jesteśmy przekonani, że atuty w postaci rozwiniętej infrastruktury ułatwią podjęcie decyzji kolejnym przewoźnikom, którzy myślą o stworzeniu bazy w stolicy Dolnego Śląska.

 

– Jakie są koszty prowadzonych i planowanych inwestycji?

 

– Udało nam się pozyskać dofinansowanie z Funduszu Spójności w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko UE. Jego wartość wyniosła około 100 mln złotych, z tego niemal połowa pochodzi ze środków unijnych. Dzięki inwestycjom nadal będziemy jednym z najnowocześniejszych i najdynamiczniej rozwijających się regionalnych portów w Polsce. Dla pasażerów to o tyle istotne, że im lepsza jest infrastruktura lotniska, tym większe zainteresowanie przewoźników i bogatsza oferta połączeń.


Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~paweł 2015-08-19 16:58:43

    Ciekawi mnie jacy jeszcze inni przewoźnicy oprócz Wizzaira i Ryanaira Entera myślą o stworzeniu swoich baz operacyjnych

    2 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.