Aleja Wielkiej Wyspy może powstać nie w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, jak od dawna zapowiadali urzędnicy, ale za unijne pieniądze. Magistrat stara się bowiem o dofinansowanie tej inwestycji w ramach nowej perspektywy finansowej UE. Zapowiadane od dawna przedsięwzięcie to jednak wciąż plany tylko na papierze, bo nadal toczą się spory sądowe z jego przeciwnikami.
Urzędnicy niemal od samego początku zapowiadali, że będą chcieli przeprowadzić całe przedsięwzięcie w partnerstwie publiczno-prywatnym. Ostatnio jednak coraz częściej mówi się o innej możliwości.
- Prawdopodobnie będziemy chcieli ją budować w partnerstwie publiczno-prywatnym, z zastrzeżeniem, że jeśli pojawią się środki europejskie, to w pierwszej kolejności będziemy chcieli skorzystać z unijnych dotacji - zapowiadał niedawno wiceprezydent Wrocławia Maciej Bluj.
I rzeczywiście, miasto będzie starało się zdobyć środki na tę inwestycję w ramach nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej na lata 2014-2020.
Aleja Wielkiej Wyspy znalazła się bowiem w „Stanowisku Negocjacyjnym Samorządu Województwa Dolnośląskiego”. To dokument zawierający priorytetowe dla Dolnego Śląska inwestycje, które mają szanse na dofinansowanie z unijnych środków. Na jego podstawie zostanie wypracowany kontrakt terytorialny, czyli umowa między rządem a władzami naszego województwa.
Koszt całego przedsięwzięcia szacowany jest na około 350 mln złotych, a Unia Europejska miałaby dołożyć do inwestycji 240 mln złotych. Resztę da miasto.
>Zobacz, jak ma wyglądać Aleja Wielkiej Wyspy
Aleja Wielkiej Wyspy o długości około 3,5 kilometra ma połączyć drogę krajową nr 94, czyli węzeł Krakowska/Armii Krajowej z ulicą Mickiewicza. W jej skład wejdą dwa mosty: na Oławie i Odrze (o długości około 340 i 360 metrów) oraz trasa przecinająca ul. Olszewskiego i biegnąca wzdłuż ul. 9 maja.
Początkowo urzędnicy planowali, że droga będzie miała po dwa pasy w każdą stronę. W 2012 roku uznali jednak, że zaoszczędzą 30 proc. planowanej kwoty, jeśli będzie o połowę węższa.
To wciąż jednak plany tylko na papierze, bo nadal toczą się spory sądowe z przeciwnikami inwestycji.
Stowarzyszenie "Akcja Park Szczytnicki" protestuje od dawna - zdaniem jego członków zagrozi ona zabytkom (m.in. Hali Stulecia) i może zdegradować środowisko na Wielkiej Wyspie. Jednak większość wrocławian nie może się Alei Wielkie Wyspy doczekać, czego dowody można znaleźć m.in. w internecie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze