Na samym środku ulicy Świdnickiej, tuż przy Operze, znajdziecie „coś” - wyglądem zbliżone do modeli myśliwców rodem z Gwiezdnych Wojen. To rzeźba „ptaki” jednej z najlepszych polskich rzeźbiarek, Magdaleny Abakanowicz.
Wrocławianie chętnie pływali w sztafecie w Aquaparku W sobotę wystarczyło przyjść do Aquaparku i przepłynąć 25 metrów, by pojawić się na ogromnym portrecie 2012 osób, który zostanie pokazany na otwarcie strefy kibica we wrocławskim Rynku. Sztafeta trwała od środy do sobotniego popołudnia, a ponieważ liczba uczestników okazała się mniejsza niż zakładane 2012 pływaków, zabawa zostanie wznowiona od poniedziałku.2012-05-19
Drugoligowy Śląsk dotrzymał słowa Koszykarze wrocławskiego Śląska po czteromeczowej serii pokonali Stal Ostrów Wielkopolski i awansowali do pierwszej ligi PZKosz. Dla drużyny Rafała Kalwasińskiego to pierwszy krok do powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej.2012-05-14
Rzeźba uliczna to forma, która powinna zdobić miasto, wypełniać wspólną przestrzeń treścią, intrygować. Dzieło rzeźbiarki niewątpliwie robi to ostatnie, rodzi pytania: dlaczego to tu stoi? Co to reprezentuje?
Nie będziemy udawać, że znamy odpowiedzi na te pytania. Zresztą nie o to nam chodzi. Rzeźba Magdaleny Abakanowicz (która niewątpliwie jest wybitną artystką) na stałe wpisała się w nasze miasto, jest jego częścią. Niezależnie od tego, co o tym myślimy.
Dlaczego o tym piszemy? Bo wprawdzie nasz cykl „Wrocławski słownik slangu” skończył się w weekend, ale ponieważ przedstawienie musi toczyć się dalej w jego miejsce proponujemy Wam następny cykl. Co środę i sobotę będziemy prezentować Wam hasła na kolejne litery alfabetu związane z Wrocławiem. Dziś litera: A.
ABSURD - nierozerwalnie związany z naszym miastem, gdzie z jednej strony jest najpiękniejszy Rynek na świecie, gościnność i otwartość jakiej nie ma nigdzie indziej. Z drugiej inwazja krasnoludków, fotoblogi ze zdjęciami robionymi z pylonów mostów, uroczyste otwieranie klombów i nowoczesne tramwaje, w których klimatyzację ma tylko motorniczy.
ALIBI - lokal w okolicach pl. Grunwaldzkiego. Część studentów twierdzi, że jeśli ani razu nie było się tam na koncercie, i ani razu koledzy nie wynieśli Cię stamtąd w stanie kompletnego upojenia – nigdy nie studiowałeś we Wrocławiu.
AKADEMIA - nazwa, którą nosiły dzisiejsze uniwersytety: ekonomiczny i przyrodniczy, żeby stać się bardziej szacownymi instytucjami. Część wrocławian nadal używa dawnych nazw, bo niewielu dostrzega co poza nazwą się zmieniło. My też nie.
ANGEL WINGS - wieżowce przy ul. Traugutta, których nie ma. Miały tam stanąć dwie szklane wieże, ale inwestor na razie postawił jedynie część niską.
AQUAPARK - oficjalnie Wrocławski Park Wodny, przy Borowskiej. Jednak i tak na co dzień nie używamy jego pełnej nazwy. Miesiliśmy także związaną z nim aferę: kłótnię miasta z CBA i niemiecką firmą, która miała go postawić.
ARKA - nasz „ulubiony” klub piłkarski z Trójmiasta. Przyśpiewki wrocławskich kibiców o nim nie zacytujemy, za to napiszemy, że zastanawiamy się dlaczego udało się temu klubowi uciec spod noża i utrzymać w ekstraklasie.
ARKADY - mamy podwójne. Te starsze, między ul. Piłsudskiego a pl. Kościuszki. Miejsce zaliczane do kultowych (i słusznie) oraz te młodsze: galerię handlową przy skrzyżowaniu ulic Swobodnej i Powstańców Śląskich, słynne z tego, że pływają w nim rekiny.
AUTOBUS - duży, najczęściej żółto-czerwony pojazd stojący w korku, latem zwany przenośną sauną, zimą zapewniający krioterapię tym, którzy czekają na niego na przystankach.
AULA LEOPOLDINA - reprezentacyjna, barokowa aula w głównym gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego. Jego chluba i duma. Miejsce, w którym rozpoczyna i kończy się rok szkolny na największej uczelni w mieście.
AUTOSTRADOWA OBWODNICA WROCŁAWIA - mityczna inwestycja, która rozwiąże problem korków w mieście. Planowana od 15 lat, budowana od ponad roku ma zostać ukończona w czerwcu przyszłego roku. Prowadzi od Kobierzyc, do Długołęki, przez słynny most rędziński.