Reklama

Apele na nic. Urzędnicy nie widzą potrzeby budowy przejść dla pieszych na rondzie Reagana

07/02/2014 00:00

Wysyłanie pism i listów do magistratu na niewiele się zda - urzędnicy nie zamierzają w najbliższej przyszłości budować naziemnych przejść dla pieszych na rondzie Reagana. Twierdzą, że do przystanków na wyspie centralnej można z łatwością dojść przejściem podziemnym, a wszystkie windy działają bez zarzutu. - Proponowane zmiany pogorszą bezpieczeństwo pieszych - dodają w ratuszu.

Kilka dni temu donosiliśmy, że wrocławianie coraz głośniej domagają się budowy naziemnych przejść dla pieszych na rondzie Reagana.


 


List w tej sprawie wysłali do prezydenta Dutkiewicza członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia.


 


- Nasz wniosek motywujemy złą dostępnością Ronda Ronalda Reagana dla osób niepełnosprawnych oraz nieefektywnymi rozwiązaniami inżynierii miejskiej dotyczącymi ruchu pieszego. Przejścia te były oryginalnie zaprojektowane i zostały nawet wybudowane, ale nigdy ich nie otwarto – wystarczy jedynie rozpiąć barierki i namalować zebrę - argumentują miejscy aktywiści.

Reklama

 


Zwolennicy tego rozwiązania skrzykują się też w internecie, gdzie namawiają do wysyłania e-maili do pracowników magistratu.


 


- Domagamy się cywilizowanych warunków poruszania się po Grunwaldzie! Nie chcemy mandatów od straży miejskiej-chcemy legalnie i wygodnie przechodzić po przejściach w poziomie 0. Pragniemy zwrócić uwagę na sytuację osób starszych i niepełnosprawnych czy rodziców z dziećmi w wózkach, którzy muszą niepotrzebnie nadkładać drogi w przejściu podziemnym. Równie bezsensowne jest wydłużanie drogi pomiędzy przystankami komunikacji miejskiej - piszą autorzy inicjatywy.

Reklama

 

 


Apele aktywistów i internautów na niewiele się jednak zdadzą. Urzędnicy nie widzą bowiem sensu tworzenia na placu Grunwaldzkim nowych naziemnych przejść dla pieszych.


 


-  Do przystanków komunikacji miejskiej można z łatwością dojść przez przejścia podziemne. Osoby niepełnosprawne i te z ograniczonymi możliwościami ruchowymi, a także mamy z wózkami dziecięcymi mają do dyspozycji 5 wind, które umożliwiają im dotarcie na perony – mówi na łamach wroclaw.pl Elwira Nowak, zastępca dyrektora Wydziału Inżynierii Miejskiej.

Reklama

 


W magistracie przekonują, że proponowane przez wrocławian zmiany pogorszą bezpieczeństwo pieszych - zdaniem urzędników, po budowie naziemnych przejść osoby widzące z daleka nadjeżdżający tramwaj zaczną do niego dobiegać, co ma zrodzić niebezpieczne sytuacje.


 


Z kolei przedstawiciele Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta zapewniają, że wyeliminowano już wszystkie wady wind prowadzących na perony (TUMW swój postulat argumentował m.in. częstymi awariami wind utrudniającymi korzystanie z wyspy przystankowej osobom niepełnosprawnym) i obecnie działają one bez zarzutu.

Reklama

 


Wygląda więc na to, że w najbliższej przyszłości nie ma szans na budowę naziemnych przejść dla pieszych na rondzie Reagana. Wrocławianie nadal skazani będą na tracenie czasu na przechodzenie pod ziemią i stanie na czerwonych światłach, a jeśli akurat będzie im się śpieszyć na tramwaj i złamią przepisy, muszą liczyć się mandatem nałożonym przez policjantów.


 


Przemawia do Was argumentacja urzędników? Zapraszamy do dyskusji.


 


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości