Sześć z ośmiu projektów, które zostaną sfinansowane z pieniędzy wrocławskiego budżetu obywatelskiego ma być gotowych w połowie przyszłego roku. Trochę dłużej, bo do jesieni poczekamy na plac sportów miejskich na Wzgórzu Andersa, a najwięcej czasu (najprawdopodobniej do końca 2014 r.) zajmie zabezpieczenie kolekcji zabytkowych tramwajów w zajezdni przy ul. Legnickiej i remont wagonu Maximum z początku XX wieku.
Przypomnijmy, pod koniec czerwca poznaliśmy osiem projektów, opiewających w sumie na prawie 3 mln złotych, które zostaną zrealizowane w ramach pilotażowej edycji wrocławskiego budżetu obywatelskiego.
Teraz wiemy już, kiedy poszczególne inicjatywy zostaną wcielone w życie - wszystkie są przewidziane do realizacji na przyszły rok, a do końca 2013 roku ma powstać kompletna dokumentacja projektowa każdego przedsięwzięcia.
W drugim kwartale przyszłego roku ma zakończyć się przystosowanie obiektu sportowego przy ul. Lotniczej do potrzeb futbolu amerykańskiego oraz rozgrywania meczów rugby, ultimate frisbee, lacrosse i piłki nożnej.
Jak informują urzędnicy, rozważane jest ułożenie tam sztucznej murawy, co miałoby zapewnić większą użyteczność boiska i zapewnić możliwość korzystania z niego w różnych porach roku.
W tym samym terminie, czyli w połowie przyszłego roku powinien zakończyć się projekt poprawy bezpieczeństwa i atrakcyjności terenu wokół szkoły podstawowej nr 118 na osiedlu Kosmonautów.
- Do końca 2013 roku planuje się wykonanie części ogrodzenia - informują urzędnicy.
W tym samym czasie (II kwartał 2014) powinna zakończyć się rewitalizacja boiska przy ul. Osinieckiej na wrocławskich Żernikach, budowa placu zabaw i rekreacji na Muchoborze Wielkim nad potokiem Kasina, stworzenie muzycznego placu zabaw w zespole szkół nr 20 przy ul. Kłodnickiej i zagospodarowanie terenu wokół kościoła przy ul. Żernickiej.
Trochę dłużej, bo do jesieni przyszłego roku trzeba będzie poczekać na budowę placu sportów miejskich.
- Ustalono, że plac sportów miejskich powstanie na Wzgórzu Andersa, w pobliżu wrocławskiego Aquaparku - wyjaśniają w magistracie.
Pierwotnie pod uwagę brano też drugą lokalizację - na Wzgórzu Słowiańskim.
Najdłużej, bo najprawdopodobniej aż do końca przyszłego roku trzeba będzie poczekać na zabezpieczenie taboru zabytkowych wrocławskich tramwajów, które obecnie niszczeją na tyłach zajezdni przy ul. Legnickiej i remont wagonu Maximum z 1901 roku.
- Trwają prace nad skatalogowaniem wszystkich wrocławskich zabytkowych tramwajów, rozważane są koncepcje związane z przyszłym ich wykorzystaniem lub wyeksponowaniem. Realizacją projektu zajmuje się urząd miejski wraz z MPK - tłumaczą urzędnicy.
Przypomnijmy, że członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia (autorzy tej inicjatywy) postulowali niedawno, by tym przedsięwzięciem zajęła się wyspecjalizowana instytucja, oparta na MPK, ale współpracująca m.in. z politechniką i muzeum miejskim.
Przedstawiciele TUMW uważają też, że na razie tabor trzeba przenieść do hali przy ul. Legnickiej, ale docelowo muzeum komunikacji miejskiej powinno powstać w likwidowanej zajezdni Dąbie.
- Sam obiekt jest wybitnym przykładem architektury z początku XX w., a uzupełniony o największą i najcenniejszą kolekcję pojazdów zabytkowych w Polsce będzie mogła stanowić wielki magnes dla odwiedzających - podkreśla Przemysław Filar z TUMW.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze