Reklama

Dlaczego Canal+ nie lubi Śląska? Chodzi o pieniądze

22/02/2012 00:00

W najbliższą niedzielę piłkarze Śląska w szlagierze kolejki T-Mobile Ekstraklasy zmierzą się u siebie z Legią Warszawa. Canal+ nie pokaże jednak meczu w najlepszym czasie antenowym. To niby drobiazg. Tyle że za tym stoją spore pieniądze.

Jeżeli naprzeciw siebie stają dwaj główni kandydaci do mistrzostwa Polski, to musi być hit kolejki. A może nawet hit całej rundy. Niewątpliwie takim pojedynkiem będzie starcie Śląska z Legią Warszawa na Stadionie Miejskim. O takich meczach mówi się i pisze na długo jeszcze przed ich rozpoczęciem i długo po ich zakończeniu. Takie spotkania są transmitowane w najlepszym czasie antenowym. Tak wygląda to w całej Europie. W Polsce jest jednak nieco inaczej.


 


Oto bowiem Canal+ postanowił, że Śląsk zagra z Legią w niedzielę o godzinie 14.30, a nie o godzinie 17, która jest traktowana przez telewizję, jako lepszy czas antenowy. Dla przeciętnego kibica może to nie mieć aż tak wielkiego znaczenia, bo jeżeli będzie chciał się wybrać na stadion, to się wybierze. Różnica niespełna trzech godzin, zwłaszcza w niedzielę, nie powinna sprawiać mu większego kłopotu. Dla samego Śląska, to już jednak strata 94 tysięcy złotych. Tyle bowiem zarabiają kluby jeżeli mecz z ich udziałem jest pokazywany w najlepszym czasie antenowym.

Reklama

Dlaczego Canal+ nie chce umieszczać Śląska wśród meczów tak zwanego pierwszego wyboru? Nikt w Canal+ tego głośno nie powie, ale dzieje się tak dlatego, że prawo pokazywania wrocławskiego zespołu ma jeszcze Polsat. Skoro Canal+ nie ma szans, by transmitować mecze Śląska na zasadach wyłączności, to w najlepszym czasie antenowym pokazuje go tylko wtedy, kiedy bezwzględnie musi. Na przykład pojedynki wrocławian na otwarcie Stadionu Miejskiego z Lechią Gdańsk, czy z Wisłą Kraków.


 


Efekt? Po rundzie jesiennej Śląsk z 470 tys złotych był na czwartym miejscu od końca jeżeli chodzi o zarobione pieniądze za transmisję meczów w najlepszym czasie antenowym. Mniej od Canal+ dostały tylko Podbeskidzie Bielsko-Biała, ŁKS Łódź i PGE GKS Bełchatów (po 400 tys). Najwięcej Legia Warszawa (blisko 1,6 mln złotych), Wisła Kraków i Lech Poznań (po 1,5 mln złotych) oraz znajdująca się w dole tabeli Lechia Gdańsk (1,3 mln złotych). Ten ostatni zespół w najlepszym czasie antenowym pokazywano 14 razy, a Śląsk zaledwie pięć. Widać, że zespoły najczęściej transmitowane w najlepszym czasie antenowym zarobiły dzięki temu na solidny transfer. Czy wiosną sytuacja Śląska się zmieni?

Reklama

 


Pieniądze ze sprzedaży praw telewizyjnych stanowią lwią część budżetów klubów T-Mobile Ekstraklasy. Dla wielu z nich to jest być albo nie być. W tym sezonie do podziału jest w sumie 90 milionów złotych. Jak zawsze połowa z tej kwoty dzielona jest równo i w październiku na konto każdego kluby wpłynęło po blisko 3 mln złotych. Kolejne 25 procent kwoty jest przeznaczone na wspomniane wyżej premie transmisyjne. Ostatnia ćwiartka dzielona jest po sezonie, a kto ile dostanie, zależy od tego, jakie miejsce zajął w tabeli.


Mariusz Wiśniewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości