Przestawianie świateł, aby trudniej się jeździło do centrum, wydzielaniu torów tramwajowych, dalsze uprzywilejowanie rowerów na Starym Mieście i pozostałe działania urzędu miasta z pakietu utrudnień dla kierowców – to, zdaniem ekspertów z Politechniki Wrocławskiej, plan (jak na magistrat) ambitny, ale mimo wszystko za słaby i zbyt późny. Niewiele będzie lepszych okazji do poprawy warunków ruchu, punktualności oraz niezawodności autobusów i tramwajów – twierdzą eksperci, ale plan magistratu nie rozwiąże problemów Psiego Pola czy Muchoboru.
Wczoraj pisaliśmy o planie urzędu miejskiego na utrudnianie życia kierowcom po otwarciu AOW .
Plan magistratu składa się z ośmiu elementów:
1. Zmienione zostaną zielone tablice kierujące na Warszawę, Poznań czy Pragę tak, żeby kierowały samochody obwodnicą autostradową.
2. Uszczelniona zostanie strefa zakazu wjazdu "18 ton", żeby TIR-y jeździły obwodnicami.
3. Bramkowanie wjazdów. Chodzi o takie przestawianie świateł na wlotach do miasta, żeby sukcesywnie ubywało sekund do jazdy w kierunku centrum. Np. na skrzyżowaniu Karkonoskiej ze Zwycięską po otworzeniu obwodnicy stopniowo wydłużany będzie cykl dla skręcających ze Zwycięskiej, kosztem jadących do centrum.
4. Uprzywilejowanie komunikacji zbiorowej – czyli wydzielanie torowisk. W tym roku będą to: Reymonta, Podwale (między Świdnicką a Sądową), Piastowska, Nowowiejska, Trzebnicka i Pomorska. W pierwszej połowie przyszłego roku: Sienkiewicza, Jedności Narodowej i Słowiańska.
5. Sterowanie światłami, czyli ITS. Na początku września system ruszy na 10. skrzyżowaniach Tramwaju Plus – od pętli na Gaju do Borowskiej. Natomiast w listopadzie na wszystkich liniach Tramwaju Plus. Światła będą się zmieniać tak, żeby tramwaje jeździły jak najszybciej.
6. Kolejne uprzywilejowanie pieszych i rowerzystów w centrum (już w przyszłym roku). Piesi będą mieli więcej czasu na przejściach dla pieszych, a jednoślady – kolejne kontrapasy.
7. Budowa nowych przystanków w centrum miasta – na Św. Katarzyny przy pl. Nowy Targ, Krupniczej przy Narodowym Forum Muzyki, Kazimierza Wielkiego przy Gepperta oraz na Grodzkiej – na wysokości Odrzańskiej.
8. Ułatwienie samochodowego ruchu lokalnego – na skrzyżowaniach takich jak Kochanowskiego z Różyckiego stracą jadący główną, żeby łatwiej wjeżdżało się i wyjeżdżało z osiedla.
Eksperci: to za mało i za późno
– Patrząc na to, co do tej pory robiło miasto, to ten plan jest ambitny i nawet z rozmachem, tyle że to za mało i za późno – komentuje dr Maciej Kruszyna. – Oczywiście cieszę się z niego, tyle że to są jedynie doraźne działania i obejmują tylko część miasta. Przecież tramwaj nie dociera wszędzie, więc nawet jeśli wszędzie byśmy wydzielili mu torowiska, czego w tym planie i tak nie ma, to będzie mało. Co z Muchoborem? Co z Zawidawiem? Nawet nie dotykamy problemu tych wrocławian, którzy domy mają za granicami administracyjnymi miasta. Oni także przyczyniają się do zwiększenia korków. Co z nimi? Jak ich przesadzimy do komunikacji publicznej? Jak ich do niej zachęcimy? – dodaje.
Igor Gisterek w wywiadzie dla nas zaleca wykonanie czterech podstawowych kroków:
Krok pierwszy – należy konsekwentnie i bez żadnych skrupułów dokończyć wydzielanie torowisk tam gdzie jest to naprawdę potrzebne. Inaczej niż w tej chwili, gdzie wydzielanie realizuje się tylko w tych punktach, które nie szkodzą samochodom.
O tym, które tory trzeba wydzielić, już wiemy dzięki badaniom MPK, które wskazały torowiska, gdzie tramwaje w godzinach szczytu pokonują je przynajmniej o połowę dłużej niż poza nim.
Oto lista odcinków pomiędzy poszczególnymi przystankami (w nawiasie różnica czasu przejazdu między porami, w których nie ma korków, a godzinami szczytu), na których pokonanie tramwaje potrzebują minimum o połowę więcej czasu w godzinach szczytu, niż normalnie:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze