Reklama

Fala krytyki po biegu wokół Stadionu Miejskiego. Organizator: zawinił czynnik ludzki i pogoda

16/03/2014 00:00

W niedzielę we Wrocławiu odbyła się Dziesiątka Wroactiv, czyli pierwszy w naszym mieście atestowany bieg na 10 kilometrów. Start i metę zawodów wyznaczono na esplanadzie Stadionu Miejskiego. Jednak przez źle oznakowaną trasę część zawodników przebiegła dłuższy dystans, a na organizatorów posypały się gromy. Po południu Fundacja Wroactiv przeprosiła za swój błąd. - Wpływ na to miał czynnik ludzki oraz bardzo złe warunki atmosferyczne - tłumaczy dyrektor biegu.

Dwa tysiące biegaczy wyruszyło w niedzielę 16 marca punktualnie w samo południe z esplanady Stadionu Miejskiego. Zawodnicy mieli zrobić jedno okrążenie wokół stadionu, po czym zbiec w kierunku ul. Królewieckiej.


 


Okazało się jednak, że pierwszych kilkaset osób, zamiast pobiec w stronę ul. Królewieckiej, rozpoczęło drugą pętlę wokół areny.


 


- Zabrakło wolontariusza, który wskazywałby kierunek biegu. Organizatorzy zorientowali się, że coś jest nie tak dopiero, gdy najszybsi biegacze drugi raz przekroczyli start i zaczęli dublować pozostałych zawodników - mówi nam Rafał, który obserwował niedzielny bieg.

Reklama

 

 


Jak relacjonują uczestnicy, trasa na esplanadzie, ze względu na silny wiatr, nie była wyznaczona przez metalowe barierki. Te stały jedynie przy linii startu.


 


Wskutek złego oznakowania trasy, część biegaczy pokonała nie 10, a 11 kilometrów.


 


- Ale i tak ostatecznie wygrali ci, co mieli wygrać - dodaje Rafał.


 


Pierwszy na mecie zameldował się David Metto z Kenii, który przebiegł trasę w 32 minuty.


 


Tuż po zakończeniu zawodów, na stronie Dziesiątki Wroactiv na Facebooku zaroiło się od krytycznych słów pod adresem organizatorów. Biegacze piszą (pisownia oryginalna):

Reklama

 


-  Też przebiegłem te 11 certyfikowane kilometry. Organizacja - żenada. Brak informacji gdzie jest START, w którą stronę biec i w jakim kierunku. Dzięki temu pobiegłem jak prawie połowa uczestników blisko 11 km zamiast 10 km.


 


- Fajna 11. Dobrze że nie kazali dopłacać za ten dodatkowy kilometr.


 


- 10km+1km w gratisie. Szkoda, wielka szkoda. Myślałem, że chociaż raz się uda we Wrocławiu dobrze zorganizować bieg.


 


- Jeśli nie potrafisz nie pchaj się na afisz...wystarczy dobrze poprowadzić lidera i reszta pobiegnie dobrze...ale nie...Wrocław miastem NIEDASIĘ.

Reklama

 


- Fantastyczna 11ka. Proszę o info, gdzie mogę się zwrócić po zwrot opłaty startowej. Druga impreza we Wrocławiu i druga porażka. Kolejnym razem unikać imprez we Wro.


 


Późnym popołudniem organizator zawodów (Fundacja Wroactiv) wydał oświadczenie w sprawie wydarzeń, do których doszło w trakcie biegu.


 


- Przepraszamy wszystkich uczestników, kibiców i miłośników biegania za błąd popełniony podczas dzisiejszej imprezy. Wpływ na to miał czynnik ludzki oraz bardzo złe warunki atmosferyczne. Dołożymy wszelkich starań aby druga edycja została przeprowadzona w sposób perfekcyjny - pisze dyrektor biegu Danuta Pilarz-Małkiewicz.

Reklama

 


To kolejny wrocławski bieg, który kończy się w atmosferze skandalu. Przypomnijmy, że w czerwcu zeszłego roku policja nie dopuściła do startu nocnego półmaratonu, który miał się odbyć w stolicy Dolnego Śląska.


 


Oprócz Dziesiątki Wroactiv, w tym roku na wrocławskich biegaczy czekają jeszcze dwie inne duże imprezy. Na połowę czerwca zaplanowano drugi Wrocław Półmaraton, a we wrześniu na ulice naszego miasta już tradycyjnie wybiegną maratończycy.


 


 


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości