Waldemar Bednarz, kandydat SLD i innych lewicowych ugrupowań na prezydenta Wrocławia, idzie do wyborów z hasłem naprawy sytuacji finansowej miasta. - Wiem, jak zaoszczędzić 300 mln złotych rocznie - mówi Bednarz, który dodaje, że pod rządami Dutkiewicza każdy mały wrocławianin rodzi się długiem pierworodnym opiewającym na prawie 10 tys. złotych.
W czwartek swojego kandydata na prezydenta Wrocławia przedstawił komitet SLD - Lewica Razem. To Waldemar Bednarz, który swój program wyborczy nazwał "Nowy Ład we Wrocławiu".
- Nasze hasło wyborcze to "trzy razy tak dla głębokich zmian w naszym mieście, jeden raz nie dla Rafała Dutkiewicza". Chcę zaprezentować pozytywny i konkretny plan zmian we Wrocławiu - podkreśla Waldemar Bednarz.
Jak tłumaczy Bednarz, po 12 latach gigantomanii i megalomanii prezydenta Dutkiewicza, Wrocław jest ogromnie zadłużony. Bednarz wylicza, że na koniec zeszłego roku zadłużenie miasta przekroczyło 5,5 mld złotych i przyrasta w tempie pół miliarda rocznie.
- Każdy mały wrocławianin rodzi się dziś z długiem pierworodnym, który wynosi prawie 10 tys. złotych - mówi Waldemar Bednarz.
Kandydat lewicy zapewnia, że wie jak zaoszczędzić 300 mln złotych rocznie.
- Zrezygnuję z inwestycyjnej gigantomanii, ze zbędnych wydatków, takich jak choćby World Games 2017. Trzeba renegocjować umowy z bankami, obniżyć koszty obsługi pożyczek, należy doprowadzić do konsolidacji spółek miejskich i wprowadzić nad nimi właściwy nadzór właścicielski - wylicza Bednarz.
Zapowiada, że jeśli wygra wybory, od 2015 roku obniży koszty życia w mieście (m.in. poprzez wprowadzenie "karty mieszkańca", uprawniającej do zniżek na bilety MPK, do muzeów czy ZOO i "karty seniora", a młodzieży do 16 roku zapewni darmową komunikację miejską), zadba o rozwój zintegrowanego systemu transportu (poprzez m.in. system "park and ride"), zainicjuje profilaktykę zdrowotną w szkołach i wreszcie stworzy transparentny system zarządzania miastem.
- Obiecuję, że każdy obywatel będzie miał możliwość podejmowania decyzji w sprawach kluczowych dla miasta w systemie referendalnym - zapewnia Bednarz.
Waldemar Bednarz jest przekonany, że wygra wybory prezydenckie w pierwszej turze.
Zapytaliśmy Bednarza, co - jeśli zostanie prezydentem miasta - stanie się z planowaną budową Alei Wielkiej Wyspy. Dodajmy, że Bednarz działa w stowarzyszeniu Akcja Park Szczytnicki, które od dłuższego czasu blokuje realizację tej inwestycji.
- Gdyby prezydentem był Bogdan Zdrojewski, most na Wielką Wyspę już dawno byśmy mieli, od pięciu lat. Most jest potrzebny, ale w tej koncepcji, którą przygotował Zdrojewski, czyli most Południowy na wysokości stadionu Ślęzy - tłumaczy Waldemar Bednarz.
Kto jeszcze powalczy z Dutkiewiczem?
Znamy już kilka innych osób, które wystartują w jesiennych wyborach na prezydenta Wrocławia.
W poniedziałek swojego kandydata przedstawił Janusz Korwin-Mikke, z Dutkiewiczem powalczy też Mirosława Stachowiak-Różecka, wrocławska radna Prawa i Sprawiedliwości, bezpartyjny kandydat Tomasz Owczarek, a także inny kandydat środowisk lewicowych (przyszłego Komitetu Wyborczego Wyborców „Lewica” popieranego przez Ruch Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza) Konrad Rychlewski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze