Kolejne stacje roweru miejskiego ustawione, lecz start projektu się opóźni
16 maja 2011, autor: Bartłomiej Knapik
Fot. bk
Na razie jeszcze bez rowerów i oprogramowania, ale w ten weekend firma Next Bike, operator wrocławskiego roweru miejskiego, ustawił kolejne - po tej w Rynku - 16 stacji. Wystąpił także z wnioskiem o opóźnienie startu programu - według dokumentów do 10 czerwca, jednak w rozmowach z nami twierdzi, że wypożyczalnie ruszą 4 czerwca.
Fot. bk
Stacje roweru miejskiego będą wyglądały tak, jak ta z z Rynku.
ZOBACZ PODOBNE
Wrocławska młodzież nie chce Urbancard w szkołach Od nowego roku szkolnego we wrocławskich szkołach na stałe zagości Urbancard. Karta będzie potrzebna do dostępu do elektronicznego dziennika, korzystania z systemu bibliotecznego i używania platformy edukacyjnej. Pomysł ten nie podoba się samym uczniom – Parlament Młodzieży Wrocławia zdecydowaną większość głosów wyraził swoją negatywną opinię na ten temat.2012-05-24
Zniżki z karty OpenWroclaw na razie nie dla posiadaczy Urbancard Z kilkutygodniowym opóźnieniem do sprzedaży trafiła nowa karta turystyczna OpenWroclaw. Oferuje gościom odwiedzającym Wrocław zniżki w różnych instytucjach kulturalnych czy sportowych, a także bilet na przejazdy komunikacją miejską. Kartę można kupić na 24, 48 lub 72 godziny, do wyboru są też trzy pakiety tematyczne. Ze zniżek na razie nie skorzystają posiadacze Urbancard.2012-05-15
Drugoligowy Śląsk dotrzymał słowa Koszykarze wrocławskiego Śląska po czteromeczowej serii pokonali Stal Ostrów Wielkopolski i awansowali do pierwszej ligi PZKosz. Dla drużyny Rafała Kalwasińskiego to pierwszy krok do powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej.2012-05-14
W weekend Next Bike ustawił kolejne stacje: na razie bez rowerów i bez elektroniki. Jednak firma wystąpiła także o przesunięcie uruchomienia programu wrocławskiego roweru miejskiego na 10 czerwca.
- Nie oznacza to, że ruszymy dopiero 10-go. Najprawdopodobniej system wystartuje 4-go czerwca. Chcemy mieć jednak zapas czasu, bo nie wszędzie wszystko jest tak jak trzeba z przekazywaniem nam terenu - tłumaczy Bogusław Kołodziejczyk, szef Next Bike w Polsce.
Pierwsza, pokazowa stacja stoi już od dwóch tygodni, w Rynku przed budynkiem BZ WBK. Do rozpoczęcia działania całego systemu jest to jedynie stacja pokazowa - ma spowodować wzrost zainteresowania rowerami miejskimi i ich ideą oraz zaznajomić przyszłych użytkowników z całym system, w tym z jego podstawowymi zasadami działania/użytkowania oraz pokazać, że to świetny system promocyjno-reklamowy.
Zanim system ruszy potrzeba jeszcze przyjęcia uchwały przez radnych miejskich rozstrzygającej opłaty za korzystanie z systemu.
Pierwszych 20 minut podróży ma być darmowe, co ma zachęcić wrocławian do poruszania się rowerami.
Kolejne minuty będą jednak płatne:
- Chodzi nam o to, żeby cały czas były one w ruchu. W te 20 minut da się przejechać między wypożyczalniami, więc większość będzie korzystała z nich za darmo. Nie chcemy jednak, żeby ktoś brał sobie rower na 5 godzin i żeby stał on pod jakimś gmachem, ale żeby cały czas ktoś z nich korzystał – tłumaczy Daniel Chojnacki, oficer rowerowy.
Projekt Wrocławski Rower Miejski, za który zapłacił urząd miasta, to w założeniu sieć 17 wypożyczalni oraz 140 jednośladów, które będą wyglądały tak, jak na zdjęciach. Za milion 98 tys. zł brutto system wprowadza firma Next Bike. Same rowery pojawią się na ulicach w czerwcu. Będzie można za nie płacić przy pomocy UrbanCard, albo kart kredytowych.
Miejskie rowery na ulice trafią dopiero w czerwcu, ale już wiadomo, że będzie ich więcej niż zakładano. Do 17 wypożyczalni, za które zapłaciło miasto, dojdzie 6 dodatkowych. Oto ich pełna lista:
1. Rynek/Wita Stwosza
2. Przejście Świdnickie
3. Galeria Dominikańska 4. pl. Nowy Targ 5. pl. Uniwersytecki 6. pl. Grunwaldzki/Polaka 7. pl. Grunwaldzki/Kredka i Ołówek 8. Hala Targowa 9. pl. Orląt Lwowskich 10. pl. Jana Pawła II 11. Rynek/pl. Solny 12. Piłsudskiego/Powstańców Śl. 13. Dworzec Główny/Peronowa 14. Wyspiańskiego/Politechnika Wrocławska A1 15. Łukasiewicza/Politechnika Wrocławska B6 16. pl. Grunwaldzki/Dwudziestolatka 17. Wittiga 18. Kazimierza Wielkiego/Helios 19. Arkady Wrocławskie/Powstańców Śląskich 20. Pasaż Grunwaldzki 21. Dworzec PKS/Sucha 22. Dworzec Nadodrze 23. pl. Bema/Bema Plaza
Lepszym pytaniem jest: co ma zrobić ktoś, kto zgubi "kiełbaskę" do przypinania roweru. Pomijam wystające kabelki i tandetne oświetlenie.I co, jeśli rozładuje mi się telefon i nie pamiętam kodu? Czekam na odpowiedzi, Panie Malinowski.
2011-05-16 00:35:48 ~Gość
To wszystko robione jest po to żeby było widać a nie żeby z tego korzystać! Czy nieudacznicy z magistratu w naszym mieście potrafią coś zrealizować bez opóźnień? Czy wszystko robione będzie na ostatnią chwilę, na wariackich papierach, aby tylko było???
2011-05-16 07:17:19 ~Gość
HKitty -> nie ma żadnych wytających kabelków.
2011-05-16 07:33:07 ~Gość
Co by nie gadac to jest to tylko kolejny kosztowny gadżet który ekipa umieści w folderze!
2011-05-16 10:32:57 ~Gość
Zobaczymy jak to będzie wyglądać w praktyce. Ale z dostępnych na chwilę obecną informacji korzystanie z tego sytemu wydaje się być mega skomplikowane. Rejestracja przez internet, jakieś kody na SMS czyli podawanie nie tylko numeru konta ale i numeru telefonu. Problem co zrobić jeśli w stacji docelowej będzie komplet rowerów i nie będzie można oddać tam kolejnego. Ponadto dla kogo jest ten system bo ktoś kto porusza się rowerem regularnie raczej będzie korzystał z prywatnego a dla kogoś kto będzie potrzebował skorzystać z roweru raz kiedyś a szczególnie dla turysty to procedura wypożyczenia jest zbyt skomplikowana.
2011-05-16 10:38:49
Słuchajcie... a jak do ustawienia rowerów na Rynku ma się przepis o tym, że na Rynku nie można jeździć na rowerach? Wiem, że nikt się do niego nie stosuje ale jednak on istnieje.
2011-05-16 10:55:37 ~Gość
u nas wszystko robia na hura, komus pomysł zaświeci i musi byc wykonanie- jak zwykle jakoś to będzie..i..może rzeczywiście jakoś będzie;-)
2011-05-16 14:27:07 ~Gość
Na podobnych warunkach stacje działają na całym świecie. Też się trzeba rejestrować przez internet np.Londyn, można by także wprowadzić możliwość wypożyczenia bez uprzedniego logowania, ale wtedy z karty kredytowej system zabezpiecza 150 euro kaucji np Avignon. Z tego co wiem za samą możliwość wypożyczenie trzeba tam płacić i tak będzie we Wrocławiu. Osobną kwestią jest opłata za czas wypożyczenia, standardem jest jednak darmowe pół godziny, a nie 20 min jak we Wrocławiu. Jednak największą moją wątpliwość budzi skalaprojektu, nędzne 140 rowerów nic nie da. Podobnie było w Brukseli, gdzie najpierw system też był bardzo ograniczony (250 rowerów) i nikt z niego nie korzystał, dopiero po3 latach, gdy go rozbudowano (2500) zaczął być częścią systemu transportu miejskiego. Możemy Wrocław porównać do Lille, które notabene są miastami partnerskimi. We wrześniu tego roku w Lille startuje system miejskich wypożyczalni, ale zaczynają od 1100 rowerów na krótki okres czasu (czyli tak jak klasyczne miejskie systemy wypożyczania) i dodatkowo wprowadzają możliwość wypożyczenia rowerów (kolejne 3000 rowerów) na dłuższy okres czasu. Docelowa ma być 2000 rowerów do wypożyczenia na krótki okres czasu i 8000 na dłuższy. Więc nie wiem, dlaczego Wrocław popełnia błąd Brukseli. System ma sens tylko wtedy jednak gdy ilość rowerów jest w przyzwoita, w Gdańsku to zauważyli.
2011-05-16 15:00:47 ~Gość
to poprostu kolejny pic na wodę na młyn PR- u......i znowu w innych miastach obejrza dziennik i powiedzą ze wrocław to juz ma wszystko i nadszedł teraz czas na rowery dla ludu....od wielkiego.......
2011-05-16 19:33:44
A mnie już zaczyna męczyć czytanie "o jak tu źle i niedobrze, bo robią nam rowery i wyrzucają pieniądze". Mi pomysł się podoba. Jest przede wszystkim prostudencki, bo nie każdy student ma gdzie trzymać rower, a w 20 minut z wielu miejsc na uczelnie da się dojechać. Fakt, może rowerów będzie na razie mało, może na razie korzystanie z nich (system operacyjny) jest uciążliwe, ale jeśli się komuś nie podoba - niech startuje do rady miasta, niech startuje na prezydenta miasta, a nie tylko narzeka! Projekt wchodzi w dodatkowo dobrym momencie, ponieważ wprowadzane jest, co sporo osób znów bulwersuje, powolne zamykanie Starego Miasta. Teraz na starówkę można będzie dojechać rowerem. Zalet mogę jeszcze kilka wymienić jeśli komuś potrzeba
2011-05-16 19:49:30 ~Gość
WRM czyli rower miejski plus UrbanCard.. co je łączy? Farmazon PR-owski, tam i tu jest to przerost formy nad treścią. Załóżmy że mam, bo mam własny rower, samochód i nogi. Rower znacznie lepszy niż te ale nieważne. Bez wyrabiania jakiś papierków,kont, SMSów jako mieszkaniec tego miasta chciałbym mieć możliwość ot tak sporadycznego skorzystania z roweru w mieście. Gdy np.: po pracy zechce gdzie podjechać rowerem, zostawiając samochód na parkingu lub w innej sytuacji. Czy mogę po prostu podejść, wrzucić jakieś monety i wziąć rower???? To mnie interesuje. Zresztą myślę że to samo interesuje kazdego przeciętnego turystę spoza miasta. I generalnie każdego kto nie chce - z różnych powodów - wiązać się na stałe z systemem, znowu udostępniac swoich danych, numerów kont, płacić jakiś kaucji itp
2011-05-17 00:08:51 ~Gość
Do wszystkich hien rowerowych, czytajcie ze zrozumieniem! Nie wszędzie będzie można dojechać rowerem, tak samo jak samochodem i innym środkiem transportu! Do starówki owszem ale przez Rynek dalej będzie obowiązywać zakaz jazdy i chwała temu, kto to wprowadzi! Sam osobiście byłem świadkiem i to wiele razy jak rozpędzony rowerzysta w Rynku wpadał na głowę dziecka przewracając go i jak gdyby nic odjechał dalej!!! Rynek to iście reprezentacyjny i jak najbardziej pieszy spacerowy plac miasta i niech tak pozostanie!!!
2011-05-17 06:33:22 ~Gość
Nie ma zakazu jazdy pa Rynku.Jeśli takowy jest w formie jakiegoś dokumentu to nie ma on odzwierciedlenia w znakach drogowych. Zakaz jazdy musiałby być oznaczony znakiem B1 (zakaz ruchu) a takiego nigdzie przy Rynku nie widziałem. Na niektórych wjazdach stoją wprawdzie znaki zakazu wjazdu ale przecież nie na wszystkich, a jak ktoś się uprze wjeżdżać tam gdzie znak to wystarczy zejść z roweru i przeprowadzić go kawałek na Rynek. Rynek jest dostępny dla ruchu aut. Najwięcej tam bankowozów i radiowozów ochrony,jeżdżą inwalidzi i urzędnicy. Jeździ SM i policja. Na Kurzym Targu stoi często dwóch strażników bo jeden by nie dał razy sprawdzać przepustek. Zresztą i bez przepustek w pewnych godzinach można na Rynek autem wjeżdżać z czego korzystają urzędniczki i pracownice z Rynku które do pracy podwożą mężowie.Wiele aut wjeżdża bez przepustek o dowolnej godzinie np goście magistratu i wozy reporterów TV
2011-05-17 07:02:11 ~Gość
Do zeda który pisze do jakiś hien rowerowych co nie potrafią czytać ze zrozumieniem choć on nie potrafi pisać aby go zrozumieć .
Nie zgadzam się, że nie wszędzie można dojechać rowerem bo akurat tym pojazdem można wszędzie jeździć.
Jeździłem rowerem po szczytach gór , jak i w tunelach podziemnych. Jeździłem poboczem autostrad jak i skrajem morza po plaży.
Jeździłem o leśnych drogach ale i po lasach bez dróg wykorzystując ścieżki zwierzęce. Jeździłem po pustyni, pokonywałem rzeki po zerwanych mostach czy po zwalonych drzewach. Przerzucałem rower przez ogrodzenia a jak były za wysokie wciągałem na linie.
Po Rynku też jeżdżę tak jak tysiące innych rowerzystów. Po chodnikach też jeżdżę i mijam tam tysiące razy więcej osób niż na Rynku i nigdy nikogo nie potrąciłem. Patrzę zawsze przed siebie i trzymam ręce na hamulcu i to wystarczy. Po Rynku jeździłem też samochodem i tramwajem i nikt nikogo nie potrącał mimo że ludzi tam było więcej niż dziś.Język jakiego używasz świadczy o jakiejś paranoi i może to ona produkuje te obrazy rozjeżdżania główek dziecięcych. Widywałem wypadki na jedniach dużo poważniejsze niż przewrócenie ale nikt z tego powodu nie wprowadza zakazu jazdy aut po jezdni. Jeździłem rowerem po wielu Rynkach w Polsce i w Europie i mimo, że były tam ruchliwsze deptaki niż nasz Rynek, zakazu nie było. Rynek to ulica a nie plac zabaw i dzieci nie powinny tam biegać zygzakiem bo mogą pod jakieś auto wpaść.To Strefa Zamieszkania z dopuszczonym ruchem pojazdów i pieszych
2011-05-17 22:39:30 ~Gość
Ja też jeżdżę rowerem i bez przechwał gdzie, ale nie jestem hieną i mam szacunek dla prawa i dla innych użytkowników przestrzeni miejskiej. A W Rynku przede wszystkim z szacunku dla innych pieszych i dla samego siebie rower prowadzę!!! Chcesz to możesz mnie zobaczyć prowadzę rower w Rynku codziennie!!! I nie będę tam nigdy jeździł rowerem!!! Jestem za rozwojem Rowerowego Wrocławia, ale jest wiele miejsc na świecie gdzie rowerem nie wjedziesz! Np.: po placu Św. Piotra w Watykanie, gdzie dotarłem na rowerze też nie można jeździć właśnie z szacunku dla miejsca, a jak tego nie rozumiesz to jeździj nawet w kościele! Bywają różne gatunki rowerzystów tak samo jak kierowców, co widać na naszych ulicach i forach!!!
2011-05-17 23:21:49 ~Gość
Wypowiedzi Pana zeda są iście tendencyjne. Owszem, część osób, jeżdżących rowerami łamie liczne przepisy, ale chciałbym przypomnieć, że również część pieszych nie respektuje prawa, część kierowców nie respektuje prawa, część motorniczych nie respektuje prawa. Jest pewna moda na różnych forach tworzenia ciągów generalizacji i przerzucania się winami na wszystkie możliwe strony. Kierowcy marudzą na rowerzystów, rowerzyści na pieszych, piesi na tramwajarzy, a tramwajarze na kierowców. Wynika z tego tylko jedno: we Wrocławiu w ogóle jest krucho z szacunkiem do prawa i jest to problem całego miasta, a nie tylko rowerzystów.
Zamieszczone powyżej wpisy są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuwroclaw.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.