Piłkarze Śląska Wrocław przegrali drugi ligowy mecz z rzędu. W sobotę podopieczni Ryszarda Tarasiewicza w wyjazdowym meczu ulegli Lechii Gdańsk. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0 dla gospodarzy.
ZOBACZ PODOBNE
TBL: Wrocławski Śląsk walczy o Top 6 Jeżeli w dzisiejszym spotkaniu Śląsk Wrocław pokona na własnym parkiecie PBG Poznań, kibice opuszczą Halę Orbita zadowoleni. Jeżeli w rozgrywanym równocześnie spotkaniu w Zastal Zielona Góra przegra z Kotwicą Kołobrzeg sympatycy wrocławskiego zespołu wpadną w euforię. Śląsk awansuje do najlepszej szóstki TBL, plan minimum na ten sezon zostanie wykonany.2012-02-12
Zobacz gole z meczu Śląsk - FK Teplice Piłkarze Śląska w trzecim sparingu rozegranym podczas zgrupowania na Cyprze zaznali pierwszej porażki. Wrocławianie musieli uznać wyższość FK Teplice. 2012-02-06
Koszykarski Śląsk jest nadal w grze Ewentualne dzisiejsze zwycięstwo nad Kotwicą Kołobrzeg przedłuży szansę wrocławskiego Śląska na awans do najlepszej piątki Tauron Basket Ligi. Początek spotkania w Hali Orbita zaplanowano na godzinę 19.00 .2012-02-06
Piłkarze Śląska Wrocław przegrali drugi ligowy mecz z rzędu. W sobotę podopieczni Ryszarda Tarasiewicza w wyjazdowym meczu ulegli Lechii Gdańsk. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0 dla gospodarzy.
Dla kibiców obu ekip sobotni mecz był długo wyczekiwanym świętem. Fani Śląska i Lechii przyjaźnią się od dawna, tworząc tzw. “zgodę” od kilkunastu lat. Mecz ten był też ważny dla Sebastiana Mili, kapitana Śląska. Popularny “Roger” grał przez kilka lat w Lechii i do dziś darzy ten klub sporym sentymentem. Fani ekipy z Trójmiasta Milę również cenią wysoko, bo podczas spotkania uhonorowali go transparentem o treści “Seba, witaj w domu”.
Na trybunach stadionu przy ul. Traugutta trwała więc fiesta, za to na murawie już tak przyjaźnie nie było. Gdańszczanie wypunktowali w sobotę wszystkie słabości Śląska, zasłużenie wygrywając 2:0. Pierwsza bramka meczu padła tuż przez przerwą, a szczęśliwym strzelcem był Piotr Wiśniewski. Po raz drugi Lechia znalazła drogę do bramki Martina Kelemena w 62. minucie. Wtedy celnym strzałem popisał się Paweł Buzała. Wrocławianom szczęścia pod bramką rywala tym razem brakowało. Pomocnicy Śląska w potyczce z Lechią też nie zaimponowali formą. Dlatego groźnych akcji wrocławskich piłkarzy było jak na lekarstwo, a groźni zwykle Cristian Diaz i Vuk Sotirović zaprezentowali się kiepsko. Skrzydeł nie rozwinął też świetny dotychczas Waldemar Sobota. I Lecha niczym rasowy bokser skorzystała z niedyspozycji rywala.
Wygrana Lechii ze Śląskiem była zarazem pierwszą w tym sezonie. Wrocławianie zaś polegli po raz drugi z rzędu. W czterech meczach piłkarze Ryszarda Tarasiewicza wywalczyli cztery punkty i plasują się na 12.miejscu w tabeli. Po niedzielnych meczach kończących tę kolejkę Ekstraklasy wrocławianie mogą spać na jeszcze niższą pozycję w ligowej stawce. Stanie się tak, jeśli Górnik Zabrze pokona chorzowski Ruch.