Wrocławscy policjanci zatrzymali listonosza podejrzanego o przywłaszczanie pieniędzy z przekazów pocztowych i powiadomienie o rzekomym napadzie, którego w rzeczywistości nie było.
Cała sprawa wyszła na jaw, kiedy do urzędu pocztowego zadzwonił klient z informacją, że nie otrzymał on należnego mu świadczenia emerytalnego. Kierownictwo placówki powiadomiło policję.
Funkcjonariusze prowadzący sprawę ustalili, że podejrzany zabierał początkowo kwoty od 150 do 400 złotych, później przywłaszczał już całe emerytury. Aby ukryć swoje działania, na pokwitowaniach, które trafiały do urzędu pocztowego, fałszował podpisy klientów. Zdobyte w ten sposób pieniądze wydawał m.in. na automatach do gier hazardowych.
Jak ustalili policjanci, proceder ten trwał przez kilka miesięcy. Początkowo sprawca po kilku dniach oddawał pieniądze klientom, jednak z biegiem czasu dług zaczął go przerastać i wpadł na pomysł, że upozoruje napad na siebie. W związku z tym, podczas pracy dokonał samookaleczenia i powiadomił o kradzieży.
- Mężczyzna odpowie za przywłaszczenie pieniędzy, podrabiania podpisów klientów poczty oraz powiadomienie o przestępstwie, którego nie było - informuje mł. asp. Paweł Petrykowski, rzecznik prasowy wrocławskiej KWP. - Policjanci wyjaśniając okoliczności związane z tym procederem, udowodnili mu na chwilę obecną kradzież ponad 20 tysięcy złotych.
Za popełnione czyny podejrzanemu grozi kara pozbawienia wolności nawet do lat 5.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze