Reklama

Małe Oko laika: RPA 2010 - półfinał

07/07/2010 00:00

Kiedy spotkań jest wiele oczy głodne piłki nożnej potrafią otworzyć się do granic, o których okuliści nawet nie śnili. Z uwagi na fakt, że mamy dziś tylko jedno spotkanie stąd też "Małe Oko laika". Kto wpuścił na boisko lahmy i czemu wszystkie Landy są sobie braćmi o tym w dzisiejszym tekście.

To już dzisiaj. Wszlkie niemieckie kraje związkowe zapominają o odwiecznym podziale na RFN i NRD. Obywatele zdają sobie sprawę, że wszyscy jadą tym samym Wartburgiem do kresu podróży, który od wczoraj ma kolor pomarańczowy. Całe północne Niemcy składają ręce w podzięce dokładnie tak jak nakazał Marcin Luter King*.


 


Nasi zachodni sąsiedzi nagle wystawiają prawicę do Polaków gdyż wiedzą, że bez dwóch elementów układanki z "Orłem w Koronie i w sercach" kadra Loewa na Mistrzostwach Świata w RPA mogłałby nie zaistnieć. Ci sami obywatele, którzy jeszce wczoraj krzyczeli, że pojadą do Polski szukać swojego ukradzionego samochodu już dziś opiekają na grillu bratwursty** sugerując, że są to jak nazwa wskazuje kiełbasy braterskie, którymi częstować można nawet ludzi od Lebrona Komorowskiego.

Reklama

 


Czemu robią to wszystko? Bo Niemców ogarnia strach gdyż już dziś wieczorem spotkają się z ekipą Hiszpanii. Hiszpanii, której talent nadal w RPA jeszcze nie eksplodował. To trochę jak wielki religijny futbolowy piknik gdzie Marcin Luter King zagra z ekipą Matki Bosquej***.


 


Nie dziwi ten strach bo dziś nawet kalendarz jest przeciwko Niemcom. Od wczoraj w Pampelunie ruszyły fiesty ku czci świętego Fermina w czasie których odbywają się słynne encierros – gonitwy byków i ludzi po ulicach miasta.


 


W wygrana Niemców wierzy jednak ich kapitan Philipp "facet o twarzy dziecka - a twarz ta wyraźnie niemiecka" Lahm****. I miłe to z jego strony, że nie traci wigoru. Tylko jak tu przekonać do zwycięstwa jedenastu "volkswagenów"" kiedy w wolnym tłumaczeniu Lahm znaczy tyle co "kulawy". I gdzie tu autorytet panie kapitanie?

Reklama

 


Koniec. Nie widzę potrzeby by pastwić się nad piłkarzami przed spotkaniem. Refleksji po półfinałach oraz moich nieprofesjonalnych prognoz jak i dalszego szargania dobrego imienia piłki nożnej spodziewajcie się na dniach.


 


 


Marcin Luter King* - dla wielu "religijny król" duchowny, niemiecki reformator Kościoła zachodniego. Zajmował się filozofią Aureliusza Augustyna (św. Augustyna) i W. Ockhama, egzegezą Listu do Rzymian i Listu do Galatów. Po złożeniu ślubów zakonnych i przyjęciu święceń kapłańskich został wykładowcą na uniwersytecie w Wittenberdze, a potem w Erfurcie. Od 1512 profesor teologii na Uniwersytecie Wittenberskim.

Reklama

 


bratwurst **- kiełbasa smażona


 


Matka Bosque*** - rodzicielka, mama, mamusia, mamuśka, mateczka, mateńka, matula, matrona trenera reprezentacji Hiszpani  - Vincente del Bosque


 


Phillip Lahm ****- po przetłumaczniu nazwiska piłkarza komercyjne stacje telewizyjne przestały zapraszać go do show o tematyce tanecznej


 


 


 


Wcześniejsze odcinki karkołomnej sagi mydlano-piłkarskiej poniżej:


 


Okiem laika: Mistrzostwa Świata RPA 2010


 


Okiem laika: Mistrzostwa Świata RPA 2010 cz.2

Okiem laika: Mistrzostwa Świata RPA 2010 cz.3

Reklama

 


Okiem laika: Mistrzostwa Świata RPA 2010 cz.4


 


Okiem laika: Mistrzostwa Świata RPA 2010 cz.5


 


Okiem laika: Mistrzostwa Świata RPA 2010 cz.6


 


Okiem laika: Mistrzostwa Świata RPA 2010 cz.7


 


Piotr Kolisko

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości