Pylon mostu Rędzińskiego ma już 12 metrów wysokości.
Fot. OBE
Budowa mostu Rędzińskiego idzie pełną parą. Choć wciąż ma czteromiesięczne opóźnienie, to robotnicy zdążą go skończyć przed otworzeniem obwodnicy autostradowej.
Finisz modernizacji Dworca Głównego. Jak w ukropie uwija się 1300 budowlańców Do inauguracji piłkarskich mistrzostw Europy coraz bliżej. Coraz mniej czasu mają do zakończenia modernizacji robotnicy na remontowanym Dworcu Głównym we Wrocławiu. Obecnie przy intensywnych pracach wykończeniowych pracuje 1300 budowlańców. Czy zdążą?2012-05-21
Wciąż nie wiadomo jak będzie przebiegać wschodnia obwodnica z Bielan do Żernik Odcinek od Żernik Wrocławskich do Bielan jest kolejnym etapem trasy Bielany – Łany – Długołęka, czyli tzw. wschodniej obwodnicy Wrocławia. Ze względu na kontrowersje społeczne wokół jego przebiegu, a także napotkane ograniczenia techniczne, Dolnośląska Służba Dróg i Kolei zdecydowała się przedstawić kilka wariantów trasy i przeprowadzić w tej sprawie społeczne konsultacje.2012-05-21
Nad Wyspą Rędzińską, w ciągu budowanej Autostradowej Obwodnicy Wrocławia, powstaje jeden z większych tego typu mostów w Europie - Most Rędziński. Projekt zakłada utrzymanie mostu tylko na jednym, ogromny pylonie, którego wysokość ostateczna wynosić ma 122 m.
Na razie został wykonany regiel dolny, wysoki na ok. 12 m. Od teraz ramiona pylonu będą rosły w górę i będą się zbliżać do siebie. Prace na budowie trwają 7 dni w tygodniu, 24 h na dobę.
Budowa wciąż ma czteromiesięczne opóźnienie.
- Wiosna tak naprawdę przyszła dopiero miesiąc temu, więc o jego nadrabianiu na razie nie może być mowy. Ale od początku mamy półroczny bufor bezpieczeństwa, więc takie opóźnienie, jakie mamy dziś, nie zagraża terminowi oddania do użytku całej obwodnicy – mówi Joanna Wąsiel z wrocławskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która odpowiada za budowę tej inwestycji. - Cała obwodnica będzie przejezdna w czerwcu przyszłego roku – obiecuje.
Wykonawcą mostu jest Mostostal Warszawa. Przedstawiciele koncernu narzekali, że opóźnienie spowodowane jest różnicami między projektem budowlanym a wykonawczym. Dopiero na budowie miało się okazać, że do skończenia pylonu trzeba znacznie więcej materiałów, niż zakładał pierwotny projekt.
Jednak prawda jest trochę bardziej skomplikowana.
- Projekt rzeczywiście jest nowatorski i sprawił sporo kłopotów. Trzeba było dobrać do niego właściwą metodę budowy – opowiada Joanna Wąsiel. - Mostostal testował różne technologie budowy estakad dojazdowych do mostu. Początkowo stosował stałe rusztowania, ale okazało się, że to zbyt wolny sposób. Więc zmienił metodę budowy na tzw. rusztowania kroczące – tłumaczy Wąsiel. - Wciąż jeszcze są opóźnienia w dostarczaniu projektów wykonawczych, ale wszystko wychodzi na prostą i jesteśmy spokojni, że wykonawca zdąży na czas – dodaje.
Zobacz jak wygląda budowa mostu na Rędzinie