W poniedziałek na brzegu Odry, kilkanaście kilometrów za Wrocławiem, znaleziono ciało mężczyzny. Wszystko wskazuje na to, że to zaginiony w styczniu Piotr "Ponczek" Luciński, którego tajemniczym i nagłym zniknięciem przez kilka miesięcy żyło cało miasto. - Pewności jednak nie mamy. Da ją dopiero identyfikacja zwłok - podkreślają policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Policja potwierdza, że w poniedziałek 17 czerwca na brzegu Odry, kilkanaście kilometrów za Wrocławiem (w okolicach Urazu) znaleziono ciało mężczyzny.
- Wszystko wskazuje na to, że to poszukiwany Piotr Luciński, ale pewności na razie nie mamy. Da ją dopiero identyfikacja zwłok - wyjaśnia nadkom. Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Jak podkreślają policjanci, najpierw zwłoki spróbuje zidentyfikować rodzina zaginionego studenta. Jeśli zakończy się to niepowodzeniem, konieczne może okazać się przeprowadzenie badań genetycznych. Jeśli do tego dojdzie, ustalenie tożsamości zajmie dłuższy czas.
- Ciało zostało zabezpieczone i przewiezione do zakładu medycyny sądowej. Znaleziono przy nim pewne przedmioty - z uwagi na prowadzone czynności procesowe, nie mogę zdradzić, co to dokładnie było - dodaje nadkom. Krzysztof Zaporowski.
Przypomnijmy, "Ponczek" zniknął bez śladu 19 stycznia w okolicach Ostrowa Tumskiego podczas powrotu z imprezy w Rynku. Zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza nie przyniosła rezultatu - policja sprawdziła Odrę, a przyjaciele mężczyzny reagowali na każdy sygnał o jego rzekomym miejscu pobytu.
Na początku marca na wrocławskich ulicach zawisło 10 billboardów z wizerunkiem Piotra Lucińskiego, a wcześniej rodzina studenta wyznaczyła nagrodę pieniężną za pomoc w jego odszukaniu.
Później do akcji wkroczył kontrowersyjny detektyw Krzysztof Rutkowski, znany m.in. z głośnej sprawy matki Madzi z Sosnowca czy zaginięcia Iwony Wieczorek w Sopocie.
W maju ponownie Piotra Lucińskiego szukała w Odrze policja. Płetwonurkowie sprawdzali koryto rzeki między Ostrowem Tumskim a mostem Pomorskim. Była to kolejna próba odnalezienie ciała zaginionego studenta na tym odcinku rzeki - w lutym szukała go w tym miejscu policja ze specjalnie przeszkolonymi psami.
Oprócz policji, na zlecenie detektywa Krzysztofa Rutkowskiego, zaginionego w styczniu "Ponczka" szukali też nurkowie z Grupy Ratownictwa Wodnego RP. Najpierw, w połowie marca, przeczesali dno rzeki, w miejscu, gdzie student mógł wpaść do wody, a na początku maja przy użyciu sonaru sprawdzili 11-kilometrowy odcinek Odry między elektrownią wodną przy moście Pomorskim a jazem Rędzin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze