Czytelnik zasygnalizował nam, że autobusy linii 115, kursujące przez ulicę Swojczycką, nie jeżdżą według swojego rozkładu. Przedstawiciele MPK wyjaśniają, że w jednym przypadku autobus miał awarię, a w pozostałych - odjeżdżał z przystanku za wcześnie. - W przypadku kursów przed czasem wyciągniemy w stosunku do kierujących konsekwencje dyscyplinarne w postaci utraty premii - zapowiada przewoźnik.
Jeden z naszych czytelników zasygnalizował nam kilka dni temu, że autobusy linii 115 nie jeżdżą według swojego rozkładu.
- Nie chodzi już nawet tutaj o punktualność, z którą wiecznie jest problem, ale o to, że po prostu wielokrotnie zaplanowane kursy się nie odbywają - pisze Rafał Pietrzak.
Nasz czytelnik pierwszy raz spotkał się taką sytuacją dwa tygodnie temu.
- Jeżdżę do pracy z przystanku Swojczycka, różnymi kursami w godzinach od 6 do 7. Dwukrotnie zdarzyło mi się, że chciałem pojechać autobusem, który miał przyjechać o 6:38, ale nie przyjechał. Myślałem, że to problem tylko z tym kursem i zasygnalizowałem o tym MPK przez formularz na stronie internetowej. Niestety do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi, dlaczego w rozkładzie są wirtualne kursy - tłumaczy Rafał Pietrzak, który dodaje, że od tej pory o 6:38 pojawiał się autobus.
Jednak w poniedziałek 15 września pan Rafał chciał pojechać autobusem o 6:48.
- Autobus o tej godzinie się nie pojawił. Również następny, który miał przyjechać o 6:58 miał problem z dojazdem i dopiero o 7:08 przyjechał autobus wypchany ludźmi jak puszka z sardynkami.... Moja żona, która miała jechać autobusem o 6:58 z dzieckiem w wózku, na szczęście już wcześniej zrezygnowała i pojechała odwieźć dziecko do żłobka samochodem - dodaje Rafał Pietrzak.
O wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się do wrocławskiego MPK. Przedstawiciele przewoźnika zweryfikowali wskazane przez naszego czytelnika kursy.
- Z naszych ustaleń wynika, że wszystkie pojazdy je realizujące wyjechały z zajezdni, jednak w jednym przypadku awaria, a w pozostałych przypadkach - odjazdy przed czasem spowodowały, że pojazdów nie było na przystanku o czasie rozkładowym - tłumaczy Agnieszka Korzeniowska z MPK.
Przedstawiciele przewozowej spółki przepraszają za niedogodności.
- Dokładamy wszelkich stań, aby takie sytuacji eliminować, dlatego też w przypadku kursów przed czasem wyciągniemy w stosunku do kierujących konsekwencje dyscyplinarne w postaci utraty premii - zapowiada Agnieszka Korzeniowska.
Przypomnijmy, już w maju informowaliśmy, że MPK chce ograniczyć odjazdy z przystanków przed czasem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze