Na rondzie Reagana właśnie rozpoczęły się terenowe testy rozwiązań, które mają umożliwić wyznaczenie tam naziemnych przejść dla pieszych. - Jeśli utrzymają się wyniki z pierwszych kilku dni, droga do powstania przejść w przyszłym roku jest otwarta - zapowiadają urzędnicy.
Przypomnijmy, na początku kwietnia - jako pierwsi - donosiliśmy, że magistrat zlecił ekspertyzę w sprawie naziemnych przejść na rondzie Reagana.
Ekspertyza przygotowana przez naukowców z Politechniki Krakowskiej trafiła do wrocławskiego magistratu pod koniec maja. Jednak urzędnicy mieli uwagi do sporządzonej analizy - została ona uzupełniona, a ostateczna, zatwierdzona wersja dotarła do Wrocławia na początku lipca.
Wynikało z niej, że - ze względów bezpieczeństwa - trzeba wprowadzić korekty sygnalizacji na wyspie centralnej ronda, a także ograniczyć prędkość pojazdów MPK. Pilotaż, po którym urzędnicy podejmą ostateczną decyzję, ruszył jeszcze latem.
Ruszyły testy w terenie
Miasto zakończyło właśnie symulację ruchu i rozpoczęło testowanie opracowanych rozwiązań w terenie. Oznacza, to że zmiany zaprojektowane, aby zbudować przejścia dla pieszych w poziomie jezdni zostały już opracowane, sprawdzone w specjalnym oprogramowaniu ITS, a od kilku dni funkcjonują już na rondzie Reagana.
- To ważny etap w powstawaniu przejść dla pieszych na rondzie Reagana. Udało się zapewnić synchronizację obecnych i planowanych przejść dla pieszych, czyli mówiąc potocznie - "zieloną falę" dla wchodzących na centralną wyspę skrzyżowania. Dzięki temu, mimo pojawienia się dodatkowych relacji pieszych, zagrożenie wypadkowe związane z wtargnięciem pod nadjeżdżający tramwaj czy autobus nie będzie istotnie większe. Spełnienie tego warunku ekspertyza Politechniki Krakowskiej wskazywała jako kluczowe - podkreśla Tomasz Stefanicki, oficer pieszy w magistracie.
Urzędnicy tłumaczą, że zmiany nie są zauważalne przez większość użytkowników i paradoksalnie to jest największym sukcesem inżynierów zespołu ITS.
- Wymagało to napisania nowego programu obsługującego południowo-zachodnią połówkę ronda. Trzeba było zarówno wpisać nowe relacje, jak i skoordynować program z połową funkcjonującą bez zmian. Takie rozwiązanie wymaga nie tylko precyzyjnej wiedzy o warunkach ruchu, ale także intuicji. Jest tu sporo analogii np. z chirurgią, bo tak wielkie skrzyżowanie to żywy organizm. Dlatego muszę podkreślić rolę inżynierii - wyjaśnia Stefanicki.
W jednym miejscu piesi już teraz mogą odczuć pozytywną zmianę. Na przejściu z przystanku tramwaju linii 1 w stronę kampusu Politechniki Wrocławskiej udało się zmieścić drugie otwarcie. Oznacza to, że w ciągu jednego cyklu zielone światło zapala się dwukrotnie. To znacznie skraca czas oczekiwania.
- Dopiero rozpoczęliśmy obserwacje. Muszą one potrwać jeszcze kilka tygodni. Ale jeśli utrzymają się wyniki z pierwszych kilku dni, droga do powstania przejść w przyszłym roku jest otwarta - dodaje Tomasz Stefanicki.
Co sądzicie o budowie naziemnych przejść dla pieszych na rondzie Reagana? Zapraszamy do dyskusji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze