Fiaskiem zakończył się przetarg na sprzedaż jedynej kamienicy znajdującej się na Wyspie Słodowej, wycenionej na ponad 7 mln złotych. Do magistratu nie wpłynęła żadna oferta. Urzędnicy chętnie widzieliby tam nowy hotel.
Kamienica na Wyspie Słodowej pod numerem 7, z której od kilku lat wykwaterowywani byli mieszańcy to nieruchomość, na której urzędnicy chętnie zobaczyliby hotel. W sierpniu ostatni z lokatorów podpisał z miastem umowę, w myśl której otrzymał lokal zastępczy w innej części Wrocławia.
We wrześniu nieruchomość wystawiono na sprzedaż - cenę wywoławczą ustalono na 7,25 mln złotych. We wtorek 25 listopada odbył się przetarg.
- Do Wydziału Nabywania i Sprzedaży Nieruchomości Urzędu Miejskiego Wrocławia nie wpłynęła żadna oferta w przetargu na tę nieruchomość - informuje Maja Berny z magistratu.
Dwubryłowy: cztero- i sześciokondygnacyjny budynek, wpisany do gminnej ewidencji zabytków, ma łączną powierzchnię 1,5 tys. metrów kwadratowych.
Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, oprócz hotelu, na tej nieruchomości mogą też powstać m.in. biura, lokale gastronomiczne czy handlowe.
Przypomnijmy, że wkrótce po ogłoszeniu przetargu na tę kamienicę, urzędnicy zdecydowali, że od 2015 roku na Wyspie Słodowej nie będą mogły być organizowane duże imprezy masowe i koncerty.
- W związku z licznymi skargami mieszkańców i przedsiębiorców na wysoki poziom hałasu Zarząd Zieleni Miejskiej wprowadził zakaz organizacji imprez masowych (powyżej 1000 osób) na Wyspie Słodowej i Wyspie Piasek - podkreślała Małgorzata Szafran z biura prasowego urzędu miejskiego.
Oznacza to, że na Wyspie Słodowej nie będzie już juwenaliów, festiwali muzycznych czy koncertów zagranicznych gwiazd. Po tej decyzji we Wrocławiu zawrzało.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze