Dwukrotnie w sobotni wieczór trzeba było ewakuować szpital przy ul. Kamieńskiego. Alarmy bombowe okazywały się jednak fałszywe, ale w trakcie akcji zmarł ciężko chory pacjent szpitala. W niedzielny wieczór policja zatrzymała podejrzanego w tej sprawie wrocławianina.
Po raz pierwszy część pacjentów ewakuowano w sobotnie popołudnie. O podłożeniu bomby na terenie szpitala przy ul. Kamieńskiego ktoś poinformował oficera dyżurnego straży pożarnej. Do innych szpitali przetransportowano około 100 osób.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze