Dziś przybliżymy historię podwrocławskiej wsi przyłączonej do miasta w 1951 roku, której polska nazwa (Oltachino, Oltacino, Oltaschin, Oltaczin) przetrwała ponad 800 lat, z małą przerwą w latach 1937-1945, gdy nazwano ją Herzogshufen.
Najstarszy znany zapis dotyczący wsi pochodzi z 1204 roku, w którym stwierdza się, że Henryk Brodaty nadaje klasztorowi NMP na Piasku dziesięć grzywien z dochodów swojej wrocławskiej mennicy oraz zwalnia wsie klasztoru od „podworowego”. Była to danina płacona na rzecz księcia przez całą wieś, uiszczana najczęściej w trzodzie chlewnej, czasem były to również krowy lub owce.
Obecne centrum osiedla tworzą tak jak dawniej dwie równoległe ulice: Pszczelarska i Strachowskiego oraz długi, prostokątny plac pomiędzy nimi. Wynika to z tradycyjnej struktury dawnej wsi, określanej mianem ulicówki dwurzędowej. Dwie równoległe drogi w osi wschód-zachód były jednostronnie zabudowane gospodarstwami rolnymi. Na tyłach tych zabudowań rozciągały się pola uprawne, a centralny, wydłużony plac zamknięty był od wschodu przez kościół, a od zachodu – przez budynek kuźni.
Kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP powstał w Ołtaszynie w 1238 roku. Obecną gotycką budowlę wzniesiono w roku 1450 i była ona kilkakrotnie rozbudowywana. W 1856 roku dokonano największych zmian – przebudowano wieżę, dach i sklepienie w stylu neogotyckim według projektu G. Bergmana. W świątyni znajdują się cenne zabytki z XV wieku: figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem w ołtarzu głównym oraz figury św. Barbary i św. Katarzyny.
Od północy granica Ołtaszyna biegnie przy Parku Południowym (skrzyżowanie ulic Wyścigowej i Ślężnej) wzdłuż linii kolejowej, od wschodu ulicą gen. Stefana Grota-Roweckiego (dawniej – Róży Luxemburg). Od południa granica osiedla pokrywa się z granicą miasta, a od zachodu prowadzi ulicą Agrestową i Obrońców Poczty Gdańskiej.
Architektoniczną perłą Ołtaszyna jest wczesnomodernistyczne osiedle zaprojektowane w 1921 roku przez Ernsta Maya przy ulicy Strączkowej. „Osiedle na Błoniu” charakteryzuje się jednorodną stylistycznie zabudową, którą stanowi 18 bliźniaczych domów o charakterystycznie wygiętych dachach, kryjących niemal dwie kondygnacje, pokrytych czerwoną dachówką i pozbawionych rynien. Ciekawostką jest fakt, że w oryginalnym projekcie poszczególne domostwa zamiast numerów oznakowane zostały emblematami z wizerunkami zwierząt namalowanymi przez berlińską malarkę Lotte Hartmann.
Ernst May (1886-1970) był niemieckim architektem i urbanistą modernistycznym, który zyskał rozgłos dzięki koncepcji limitowania obszaru zwartej zabudowy miast i rozbudowywaniu ich systemem miast-osiedli satelitarnych, liczących około 20 tysięcy mieszkańców. W przypadku ołtaszyńskiego „Osiedla na Błoniu” wzorował się on na podlondyńskim Hampstead, gdzie na początku XX wieku architekt Raymond Unwin zaprojektował na prośbę Henrietty Barnett osiedle-ogród.
Ołtaszyn jest jednym z najwyżej położonych wrocławskich osiedli. Znajduje się na wysoczyźnie morenowej, zajmującej południowe rejony miasta, na wysokości 130-136 m n.p.m. Dzięki dobrej gatunkowo ziemi (czarne ziemie i gleby brunatne) w latach 80. powstały tu liczne szklarnie, które obecnie zostały przekształcone w hurtownie, sklepy lub pomieszczenia gospodarskie. Osiedla nie dotknęła pamiętna powódź z 1997 roku, więc szybko stało się atrakcyjnym terenem dla budownictwa mieszkaniowego.
W latach powojennych Ołtaszyn miał charakter dzielnicy willowej, jednak po roku 2000 nastąpiła silna ekspansja budownictwa wielorodzinnego, również w adaptowanych na ten cel budynkach koszarowych. Mimo niezmiennego układu komunikacyjnego oraz istnienia jedynie 2 linii autobusowych, deweloperzy upodobali sobie Ołtaszyn jako miejsce, gdzie stawiają liczne ogrodzone osiedla strzeżone, zastawione po brzegi autami – codziennie tworzą się więc na Ołtaszynie ogromne korki. Inną bolączką osiedla jest brak zielonych terenów rekreacyjnych, jednak mieszkańcy walczą o przeznaczenie części terenów pod park.
Tak oto z kameralnej, podwrocławskiej, rolniczej wsi o żyznych glebach, przez modną i cichą dzielnicę willową, padł Ołtaszyn ofiarą eksurbanizacji (urban sprawl) i rozwija się w sposób nieprzyjazny ludziom, zdominowany przez auta, z kulejącą komunikacja zbiorową. Samochody zawłaszczyły przestrzeń, którą od zawsze szczyciły się przedmieścia, i proces ten postępuje dalej – modne, strzeżone osiedla wciąż rozlewają się również poza granice miasta.
----------------
W cyklu Odkrywamy Wrocław pisaliśmy o miejscach takich jak: WUWA, Arsenał, Uniwersytet Wrocławski, Ogród Botaniczny, nasyp kolejowy przy ul. Bogusławskiego i Nasypowej, Ogród Japoński, nasz własny plac Gwiazdy, o pomyśle budowy wieżowców zamiast Sukiennic w Rynku, legendarnych barach mlecznych, kampusie Politechniki, wzgórzu Bendera, Poltegorze, trzech wrocławskich lotniskach, o ulicy Szewskiej, początkach miasta, wrocławskim Manhattanie, ogrodach Ossolineum, młynie św. Klary, Solpolu... i wielu, wielu innych.
Wszystkie teksty z naszego cyklu znajdziecie w specjalnej zakładce.
Zapraszamy Was do współpracy przy jego tworzeniu. Piszcie do nas maile z propozycjami miejsc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze