Reklama

Oto zagadka: co się będzie działo, gdy zostaniemy Europejską Stolicą Kultury

01/07/2011 00:00

Jak tłumaczyli urzędnicy o ESK staraliśmy się, żeby zwalczyć wykluczenia z uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych we Wrocławiu. Wygraliśmy, ale na pytanie: jak zrealizować ten cel odpowiedź brzmi: „nie wiem”, podobnie jak na pytanie: co się będzie działo w naszym mieście w 2012 roku.

Minął ponad rok od debaty, na której urzędnicy tłumaczyli nam, że staramy się o Europejską Stolicą Kultury, żeby więcej wrocławian korzystało z oferty kulturalnej.

- W tej chwili główny problem z kulturą to wykluczenie z niej. Jedynie 5 proc wrocławian korzysta z oferty kulturalnej – mówił  w maju ubiegłego roku. prof. Adam Chmielewski, szef miejskiej instytucji Wrocław 2016. - Starsi ludzie, niepełnosprawni, a nawet młodzi, którzy sami się wykluczają z tej dziedziny, na spektakle czy do muzeów nie chodzą. I z tym chcemy sobie poradzić – dodał.



To samo usłyszeliśmy od Jarosława Obremskiego, wiceprezydenta miasta odpowiedzialnego m.in. za kulturę:

- Chcemy by w wysokiej kulturze zaczęło uczestniczyć nie 5, ale 15 procent mieszkańców miasta – mówił w wywiadzie dla nas. Obremski.





Od tego czasu minął ponad rok, a Wrocław wygrał wyścig o Europejską Stolicą Kultury. Okazuje się jednak, że nikt nie wie jak zwalczyć to wkluczenie z kultury:

- W tej chwili mamy badania i zdefiniowany problem: jest grupa ludzi, pokolenie dziś mające 40 do 60 lat, którzy nawet jeśli odchowali już dzieci, spłacili kredyty i mają wolny czas to wolą siedzieć w domu i przerzucać kanały i wziąć udział w jakimkolwiek wydarzeniu kulturalnym. Nie jestem przekonany, że jakakolwiek oferta – nowa czy dzisiejsza ulepszona – jest to w stanie zmienić. Wydaje się, że ludzie ci pracowali ostatnie dziesięć lat po 15 godzin na dobę i są zwyczajnie wypaleni – mówi w kolejnym wywiadzie Jarosław Obremski. - Znamy problem, mamy pieniądze i musimy znaleźć rozwiązanie tego problemu – dodaje.



Po tym jak wygraliśmy ESK nie wiemy także, co będzie się działo we Wrocławiu w 2016 roku:

- Odpowiem niemedialnie – nie wiem. Byłoby kłamstwem powiedzieć, że wiem dziś co będzie się działo za pięć lat, które imprezy jak się rozwiną, a które nie. Nie potrafię przewidzieć co się w ciągu tych pięciu lat pojawi nowego, ciekawego, co będzie naszą lokomotywą w tym 2016 roku. Jaka impreza pociągnie naszą stolicę – mówi Jarosław Obremski.



Co w takim razie wiemy? Wiemy ile i kto za ESK zapłaci:

Do 2016 roku na finansowanie obchodów Europejskiej Stolicy Kultury wydanych zostanie 314,5 miliona złotych. Na tę kwotę złoży się:
- zatrudnienie, organizacja, administracja: 4,9 proc. - 15,1 mln zł,
- dokumentacja, monitorowanie, ocena: 1,6 proc. - 5 mln zł,
- marketing i informacja: 14,7 proc. - 45,7 mln zł,
- współpraca z hiszpańską stolicą kultury: 6 proc. - 19 mln zł,
- realizacja programów Europejskiej Stolicy Kultury: 68,5 proc. - 215 mln zł,
- rezerwa i wydatki nieprzewidziane: 4,6 proc. - 14,2 mln zł.


Kto wyłoży te pieniądze?
- 54,4 proc. - miasto Wrocław,
- 29,6 proc. - Unia Europejska,
- 10,3 proc. - rząd,
- 3,4 proc. - region,
- 2,4 proc. - inne.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości