Reklama

Piłka nożna: To nie będzie mecz przyjaźni

18/03/2011 00:00

Dla kibiców mecz Śląska Wrocław z Lechią Gdańsk to zawsze mecz przyjaźni. I w sobotę na stadionie przy Oporowskiej można spodziewać się fiesty. Ale na murawie na pewno będą trzeszczały kości, bo stawka meczu będzie spora.

Lechia Gdańsk z każdym kolejnym meczem ciężko pracuje na miano rewelacji rozgrywek. Gdańszczanie grają niezłą piłkę i nie bez kozery zajmują wysokie, czwarte miejsce w tabeli Ekstraklasy. Do tego tracą tylko dwa punkty do wicelidera rozgrywek, Jagiellonii Białystok. Lechia świetnie radzi sobie też w Pucharze Polski. W tym tygodniu awansowała do półfinału turnieju, eliminując z niego w dwumeczu właśnie Jagiellonię.



W składzie ekipy z Trójmiasta trudno doszukać się wielkich nazwisk. Trener Tomasz Kafarski umiejętnie zbudował zespół z mieszanki graczy młodych i tych doświadczonych. Miał też dobrą rękę do transferów, ściągając Abou Razacka Traore, który strzelił już osiem goli i zajmuje trzecie miejsce w ligowej klasyfikacji strzelców. Dobrą robotę wykonuje też pozyskani w lecie 2011 r. Deleu i Bedi Buval. W środku pola trener Kafarski zawsze może liczyć na pracowitych Pawła Nowaka i Łukasza Surmę, solidnym ligowcem jest też dobry technicznie i szybki Łotysz Ivans Lukjanovs. Można też się spodziewać, że już wkrótce ważnym punktem Lechii stanie się pozyskany w zimie z GKS Bełchatów Kamil Poźniak.



To właśnie dzięki nim i dobrej ręce trenera Kafarskiego Lechia plasuje się tak wysoko w tabeli.
I jeśli ekipa z Trójmiasta nie spuści z tonu, może wywalczyć nawet miejsce na ligowym podium i awans do europejskich pucharów. Dla Lechii pojedynek ze Śląskiem będzie więc bardzo ważny. Jeśli wygra we Wrocławiu, a wpadkę zaliczy Legia Warszawa oraz Jagiellonia, gdańszczanie mogą zostać nawet wiceliderem Ekstraklasy. I przybliży się do wymarzonego ligowego “pudła”.



Ale wrocławianie też będą mieli o co grać. Śląsk uzbierał dotychczas 25 pkt. i do piątego w tabeli Górnika Zabrze traci tylko dwa “oczka”. Ekipa trenera Oresta Lenczyka od jesieni sunie na wysokiej fali i nie przegrała jedenastu meczów z rzędu. Kolejna potyczka bez porażki, przy korzystnych wynikach ligowych rywali, też może wywindować ich na całkiem ciekawe miejsce w tabeli. Nie mówiąc o tym, że jeśli wygrają z Lechią, ich strata do gdańskiej ekipy zmaleje do dwóch pkt. A to sytuacja wymarzona do żabiego skoku na medalowe miejsce w tabeli.



Sobotni pojedynek będzie miał też smaczek biznesowy. Oba kluby przyjęły podobny model rozwoju, mają podobny potencjał i mierzą się z problemem zapełnienia nowoczesnych, budowanych na Euro 2012 stadionów. Oba aspirują też do gry w europejskich pucharach.
Co ważne, bardzo ważną postacią w Lechii jest biznesmen Andrzej Kuchar, niegdyś bliski partner biznesowy właściciela Śląska, Zygmunta Solorza. Obaj panowie dziś ponoć nie darzą się wielką sympatią i pojedynek ich klubów będzie miał też dodatkowy walor w postaci starcia ambicji dwóch szalenie bogatych i wpływowych biznesmenów.



Do sobotniego meczu Śląsk przystąpi osłabiony. Trener Lenczyk nie będzie mógł skorzystać
z kontuzjowanych Amira Spahicia, Dariusza Sztylki i Remigiusza Jezierskiego. Za Spahicia zagra Mariusz Pawelec, w miejsce Jezierskiego wystąpi prawdopodobnie Łukasz Gikiewicz. Nie wiadomo zaś, kto zajmie miejsce Szylki. Trener Lenczyk może posłać do boju Roka Elsnera lub Antoniego Łukasiewicza. W klubie obawiano się też o zdrowie Tomasza Szewczuka i Marka Gancarczyka. Lekarze dużyny postawili jednak obu na nogi i w sobotę trener Lenczyk będzie mógł skorzystać z ich usług.



W sobotę można się spodziewać wielkiej fiesty na trybunach stadionu przy Oporowskiej. Przyjaźń kibiców Śląska i Lechii to w polskiej piłce rzecz wyjątkowa. I zawsze, gdy przychodzi czas bezpośredniego pojedynku, na trybunach - czy to we Wrocławiu, czy to w Gdańsku - atmosfera jest przednia. Tyle, że zabawa zabawą, przyjaźń przyjaźnią, a walka o ligowe punkty rządzi się zupełnie innymi prawami. Faworyta sobotniego meczu trudno wytypować i można obstawiać w ciemno, że będzie to dla Śląska trudny pojedynek.



19. kolejka Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk, sobota (19 marca), godz. 17, stadion przy ul. Oporowskiej 62.
Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości