niedziela, 27 maja 2012      Juliusza, Magdaleny, Jana
    login :     hasło :
   zarejestruj się    nowe hasło
WIADOMOŚCI  |  KULTURA I ROZRYWKA  |  SPORT I REKREACJA  |  EDUKACJA  |  BIZNES  |  FOTOGALERIA  |  VIDEO
Jesteś tu :  WrocławSport i rekreacja
Przed wysłaniem prosimy uważnie sprawdzić,czy email adresata został podany poprawnie.

Jeśli zawiera błedy (literowki, polskie znaki itp.), wiadomość nie dojdzie ...
Poleć znajomemu
 
Adresat (email):
Nadawca:
Treść wiadomości:
 
 
Wyślij
Piłka nożna: trzy gole Lecha na Oporowskiej
02 maja 2010, autor: ŁM
Piłka nożna: trzy gole Lecha na Oporowskiej
Taką oprawą kibice gości prowokowali do słownych pojedynków fanów WKS.
Fot. Czarlson
Lech Poznań zdecydowanie pokonał Śląsk Wrocław, wygrywając na stadionie przy ul. Oporowskiej aż 3:0. Katem wrocławian był Robert Lewandowski, strzelec dwóch bramek.
ZOBACZ PODOBNE
Tauron przenosi spotkanie z piłkarzami Śląska, w obawie przed kibicami Legii!
Na najbliższy weekend sponsor piłkarskiego Śląska firma Tauron zaplanował w Warszawie spotkanie z Mistrzami Polski. Z obawy na reakcję kibiców Legii, zostało ono jednak przeniesione. 2012-05-25
UEFA: Sebastian Mila był najlepszy
Na internetowej stronie UEFA przedstawiła swoje podsumowanie polskiej ekstraklasy. Według piłkarskiej europejskiej centrali najlepszym zawodnikiem zakończonego sezony był Sebastian Mila ze Śląska Wrocław. 2012-05-24
Unikalna piłkarska wystawa. Śląsk też tam jest
„Only a game?” to unikalna wystawa poświęcona historii europejskiej piłki nożnej. Można ją już oglądać we Wrocławiu w Muzeum Współczesnym na placu Strzegomskim. Swoją gablotę ma również nasz Śląsk.  2012-05-24
Od kilku tygodni każde kolejne ligowe spotkanie ma dla Śląska Wrocław duże znaczenie. Wrocławianie wiosną jeszcze nie wygrali. Ciułają punkty, ale rywale nie śpią. I Śląskowi coraz głębiej patrzy w oczy widmo spadku z Ekstraklasy. Dlatego piłkarze z Oporowskiej co mecz zapowiadają, że wygrają i zapewnią sobie spokojny byt w lidze. Nie inaczej było przed potyczką z Lechem Poznań.

I w pierwszej połowie spotkania Śląsk pokazał, że może spróbować pokusić się o wygraną. Od pierwszego gwizdka sędziego Roberta Małka wrocławianie grali aktywnie i prowadzili grę. Szanowali piłkę, budując akcje wieloma podaniami. Nie pozwalali też "Kolejorzowi" się rozpędzić, umiejętnie rozbijając jego ataki. Przewaga Śląska mogła przynieść owoce w postaci bramek. Dobre okazje mieli Łukasz Madej i Tadeusz Socha. Ich strzały pewnie bronił jednak strzegący bramki Lecha Krzysztof Kotorowski. Poznaniacy weszli w mecz dość niemrawo, ale po 20 minutach gry podopieczni Jacka Zielińskiego zaczęli atakować zdecydowanie śmielej. Sygnał do ataku dał Sergiej Kriwiec, który - po nieudanej pułapce ofsajdowej Śląska - stanął oko w oko z wrocławskim golkiperem, Marianem Kelemenem. Słowak złapał strzał białoruskiego asa, ale chwilę później był już bezradny. W 22.minucie meczu po dośrodkowaniu Kriwca z rzutu wolnego, Robert Lewandowski precyzyjnie strzelił głową i posłał piłkę do siatki Śląska.

Stracony gol nie pozbawił jednak Śląska ochoty do gry. Na boisku sporo było walki, ze wskazaniem na lekką przewagę Śląska. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza próbowali różnymi sposobami rozmontować defensywę rywala. Na prawej pomocy dwoił się i troił Madej, wspierany przez aktywnego Sochę. Mrówczą pracę w środku pola wykonywał Krzysztof Ulatowski, dobrze rozprowadzając piłkę między kolegów z zespołu. Wrocławianie próbowali, ale obrońcy Lecha to starzy wyjadacze i mało który śmiałek wygrywa z nimi pojedynki. W Śląsku bliski szczęścia był w 34.minucie był Piotr Ćwielong. Świetnym podaniem obsłużył go Mariusz Pawelec, a "Pepe" soczyście przymierzył w sam środek bramki Lecha. Jego strzał zatrzymał się jednak na poprzeczce. Dobrym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się po chwili Amir Spahić, ale jego strzał celu nie sięgnął, lądując za bramką.

O ile w pierwszej połowie Śląsk zaskoczył in plus, o tyle druga część meczu wrocławianom zupełnie nie wyszła. Jeszcze nie zdążyli dobrze wejść w mecz po przerwie, a już Kelemen musiał wyciągać piłkę z siatki. Po solowej akcji Sławomira Peszki, który ograł Pawelca, do piłki na 15 metrze dopadł Dimitrje Injac i potężnym strzałem podwyższył prowadzenie Lecha.

Ten cios solidnie wstrząsnął piłkarzami Śląska. Dali się zdominować Lechowi, skupiając się na defensywie. "Kolejorz" kreował sobie zaś kolejne dobre sytuacje bramkowe. Groźnie uderzał Jakub Wilk, po strzale którego piłkę z linii bramkowej w ostatniej chwili wybił Dariusz Sztylka. Ale, jak mawiają, co ma wisieć - nie utonie. W 57.minucie Lewandowski dostał świetne podanie od Peszki i sprytnie urwał się wrocławskim obrońcom, czyhającym z pułapką ofsajdową. Pognał na bramkę Śląska, położył Kelemena na murawie i pewnie strzelił swoją drugą bramkę w tym meczu.

W tym momencie było praktycznie po Śląsku. Trener Ryszard Tarasiewicz próbował jeszcze roszad taktycznych, wpuszczając na murawę ofensywnych graczy. Na boisku pojawili się Marek Gancarczyk, Vuk Sotirović i grzejący ławę od dawna Patryk Klofik. Tercet ten starał się, walczył, ale goli to nie przyniosło. Próbował zwłaszcza Sotirović, ale strzałom Serba brakowało precyzji. Lech zaś spokojnie kontrolował przebieg spotkania i szukał jednocześnie okazji na kolejne gole. Ale precyzji brakowało, choć i po prawdzie lechici już tylko mogli, a nie musieli. Kriwiec z metra (!) strzelił prosto w Kelemena, a Lewandowski kolejny raz oszukał wrocławską obronę. W 87. minucie snajper Lecha niemal skopiował akcję, po której strzelił swojego drugiego gola. Ale tym razem przekombinował i bramkarz Śląska odważnym wyjściem z bramki zmusił go do oddania bardzo kiepskiego strzału.

Po zwycięstwie we Wrocławiu, Lech zmniejszył stratę do prowadzącej Wisły Kraków do jednego punktu. Śląsk zaś, z dorobkiem 29 "oczek", plasuje się na dwunastym miejscu w ligowej stawce. Do rozegrania zostały trzy kolejki. Wrocławian czeka seria trudnych meczów z Piastem Gliwice, Odrą Wodzisław Śląski i Arką Gdynia. Każda z tych ekip, podobnie jak Śląsk, broni się przed spadkiem z ligi.

Śląsk Wrocław – Lech Poznań 0:3 (0:1) Bramki: Robert Lewandowski (22., 58.), Dimitrje Injac (47.).


Śląsk: Kelemen – Socha, Sztylka, Pawelec, Spahić – Madej (64. M.Gancarczyk), Łukasiewicz (64. Sotirović), Ulatowski (76. Klofik), Dudek, Ćwielong – Szewczuk.
Lech: Kotorowski – Wojtkowiak, Arboleda, Bosacki, S.Gancarczyk – Kriwiec, Djurdjević (74. Zapotoka), Injać, Wilk (79. Mikołajczak), Peszko (70. Kikut) – Lewandowski.


Żółte kartki: Łukasz Madej – Dimitrije Injac, Seweryn Gancarczyk.
Sędzia: Robert Małek (Zabrze).
Widzów: 6000.


amica wronki  Lech Poznań  Śląsk Wrocław  WKS  Oporowska  Piotr Ćwielong  Piotr Celeban  Krzysztof Wołczek  Sebastiana Mila
Przed wysłaniem prosimy uważnie sprawdzić,czy email adresata został podany poprawnie.

Jeśli zawiera błedy (literowki, polskie znaki itp.), wiadomość nie dojdzie ...
Poleć znajomemu
 
Adresat (email):
Nadawca:
Treść wiadomości:
 
 
Wyślij


Znalazłeś błąd w artykule ?
Poinformuj nas o nim.
Zgłoś błąd
 
Twój email:
Nadawca:
Treść zgłoszenia:
 
 
Wyślij
Głosy na tak: 0 Głosy na nie: 0

Podoba mi się!

Nie podoba mi się!

Całkowicie darmowy newsletter z przeglądem wydarzeń tygodnia we Wrocławiu
komentarzy: 0 | Dodaj komentarz

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE WIADOMOŚCI
 
Alert tuWroclaw.com
Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz informację z pierwszej ręki, zdjęcia lub film? Napisz do nas !
 
NAJWYŻEJ OCENIANE WIADOMOŚCI
KONKURSY
© 2009 copyright - tuPolska sp. z o.o. , email: redakcja@tuwroclaw.com  |  redakcja  |  mapa strony  |  napisz do nas  |  reklama w serwisie  |  patronaty medialne
Współpraca :
Partnerzy :
Apartamenty Wrocław
Portal turystyczny Dolnego Śląska
Pozycjonowanie w Google
Wrocław z wyboru
Zachodni Portal Biznesowy
Fotoblog Wrocław
Tak to widzę...
pogoda we Wrocławiu
11°c