Czy obrońca Śląska Wrocław Dariusz P. brał udział w piłkarskiej korupcji? Tak twierdzi wrocławska prokuratura apelacyjna, która postawiła zawodnikowi zarzuty fingowania meczów - podaje blog piłkarskamafia.pl. Oprócz zawodnika Śląska, korupcyjne zarzuty usłyszeli także byli piłkarze reprezentacji Polski Radosław M. i Łukasz G..
Wrocławscy śledczy wzięli pod lupę wyniki GKS-u Bełchatów z rundy wiosennej sezonu 2003/2004 i całych kolejnych rozgrywek 2004/2005. Jak twierdzi autor bloga piłkarskamafia.pl, prokuratorzy zarzucają piłkarzom sfingowanie za pomocą łapówek aż 33 meczów ówczesnej drugiej ligi! Lista nazwisk zawodników z zarzutami za sportową korupcję też może robić wrażenie na kibicach rodzimego futbolu. Otwierają ją byli reprezentanci Polski: napastnik Radosław M. (obecnie gracz Widzewa Łódź, niegdyś piłkarz włoskiego Palermo i holenderskiego SC Heerenveen) i pochodzący z Żagania pomocnik Łukasz G. (dziś w Wiśle Kraków, kiedyś przez kilka sezonów zawodnik Polaru Wrocław). Drugi z wymienionych został już wezwany przez władze Wisły na dywanik i może zostać zmuszony do odejścia z klubu.
Na prokuratorskiej liście znaleźć można też nazwisko obecnego bramkarza Zagłębia Lubin Aleksandra P., grającego do dziś w Bełchatowie Jacka P. czy piłkarza trenowanej obecnie przez byłego szkoleniowca Śląska Ryszarda Tarasiewicza Pogoni Szczecin, Roberta K..
- Każdy z podejrzanych ma postawiony jeden zarzut - prokuratura uznała, że działali w czynie ciągłym. Zarzuty liczą od kilku do 33 meczów. Łapówki i obietnic łapówek wynosiły od 5 do 25 tys. zł. Część podejrzanych przyznaje się do zarzutów - czytamy na blogu piłkarskamafia.pl.
Dariusz P. jest czwartym piłkarzem Śląska Wrocław, który usłyszał zarzuty udziału w piłkarskiej korupcji. Wcześniej prokuratorzy wzięli na celownik obrońcę Zbigniewa W., bramkarza Jacka B. i pomocnika Marka G. Dwaj pierwsi z wymienionych zostali zwolnieni z klubu, gdy tylko oficjalnie potwierdzono informacje o stawianych im zarzutach. Natomiast G. pozostał piłkarzem Śląska (wiosną był wypożyczony do ŁKS Łódź), bo sam zgłosił się do prokuratury i opisał swój udział w fingowaniu meczów w czasie, gdy bronił barw Górnika Polkowice. P. czeka teraz rozmowa z zarządzem wrocławskiego Śląska. Jeśli władze mistrza Polski uznają wyjaśnienia za niezadowalające, niemal pewne jest, że grający we Wrocławiu od roku Dariusz P. będzie musiał odejść z klubu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze