Reklama

Piłkarz Śląska Wrocław Dariusz P. usłyszał zarzuty za kupowanie meczów

14/05/2012 00:00

Czy obrońca Śląska Wrocław Dariusz P. brał udział w piłkarskiej korupcji? Tak twierdzi wrocławska prokuratura apelacyjna, która postawiła zawodnikowi zarzuty fingowania meczów - podaje blog piłkarskamafia.pl. Oprócz zawodnika Śląska, korupcyjne zarzuty usłyszeli także byli piłkarze reprezentacji Polski Radosław M. i Łukasz G..

Wrocławscy śledczy wzięli pod lupę wyniki GKS-u Bełchatów z rundy wiosennej sezonu 2003/2004 i całych kolejnych rozgrywek 2004/2005. Jak twierdzi autor bloga piłkarskamafia.pl, prokuratorzy zarzucają piłkarzom sfingowanie za pomocą łapówek aż 33 meczów ówczesnej drugiej ligi! Lista nazwisk zawodników z zarzutami za sportową korupcję też może robić wrażenie na kibicach rodzimego futbolu. Otwierają ją byli reprezentanci Polski: napastnik Radosław M. (obecnie gracz Widzewa Łódź, niegdyś piłkarz włoskiego Palermo i holenderskiego SC Heerenveen) i pochodzący z Żagania pomocnik Łukasz G. (dziś w Wiśle Kraków, kiedyś przez kilka sezonów zawodnik Polaru Wrocław). Drugi z wymienionych został już wezwany przez władze Wisły na dywanik i może zostać zmuszony do odejścia z klubu.

Na prokuratorskiej liście znaleźć można też nazwisko obecnego bramkarza Zagłębia Lubin Aleksandra P., grającego do dziś w Bełchatowie Jacka P. czy piłkarza trenowanej obecnie przez byłego szkoleniowca Śląska Ryszarda Tarasiewicza Pogoni Szczecin, Roberta K..

- Każdy z podejrzanych ma postawiony jeden zarzut - prokuratura uznała, że działali w czynie ciągłym. Zarzuty liczą od kilku do 33 meczów. Łapówki i obietnic łapówek wynosiły od 5 do 25 tys. zł. Część podejrzanych przyznaje się do zarzutów - czytamy na blogu piłkarskamafia.pl.

Dariusz P. jest czwartym piłkarzem Śląska Wrocław, który usłyszał zarzuty udziału w piłkarskiej korupcji. Wcześniej prokuratorzy wzięli na celownik obrońcę Zbigniewa W., bramkarza Jacka B. i pomocnika Marka G. Dwaj pierwsi z wymienionych zostali zwolnieni z klubu, gdy tylko oficjalnie potwierdzono informacje o stawianych im zarzutach. Natomiast G. pozostał piłkarzem Śląska (wiosną był wypożyczony do ŁKS Łódź), bo sam zgłosił się do prokuratury i opisał swój udział w fingowaniu meczów w czasie, gdy bronił barw Górnika Polkowice. P. czeka teraz rozmowa z zarządzem wrocławskiego Śląska. Jeśli władze mistrza Polski uznają wyjaśnienia za niezadowalające, niemal pewne jest, że grający we Wrocławiu od roku Dariusz P. będzie musiał odejść z klubu.


ŁM

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości